Globalna wioska pornograficzna

Usenet. Sieć w sieci. Największa grupa list dyskusyjnych, na które zajrzeć może praktycznie każda osoba z dostępem do Internetu. Usenet nazywany jest często przez anglojęzycznych internautów "the Global Watering Hole", czyli w bardzo przybliżonym tłumaczeniu - globalna studnia bez dna. Wynika to z faktu, iż ilość informacji pojawiających się w ciągu doby łącznie na wszystkich grupach w Usenecie jest tak wielka, że przeczytanie wszystkich wymagałoby kilku miesięcy, jeśli nie lat.

Usenet. Sieć w sieci. Największa grupa list dyskusyjnych, na które zajrzeć może praktycznie każda osoba z dostępem do Internetu. Usenet nazywany jest często przez anglojęzycznych internautów 'the Global Watering Hole', czyli w bardzo przybliżonym tłumaczeniu - globalna studnia bez dna. Wynika to z faktu, iż ilość informacji pojawiających się w ciągu doby łącznie na wszystkich grupach w Usenecie jest tak wielka, że przeczytanie wszystkich wymagałoby kilku miesięcy, jeśli nie lat.

W tym numerze CYBER-a interesuje nas tak naprawdę tylko jeden aspekt Usenetu. Jak już napisał Sebastian w artykule na temat prawnej strony seksu w Internecie, spora część grup dyskusyjnych w Usenecie zawiera przesyłane w formie binarnej zdjęcia erotyczne i pornograficzne. Nie jest to jednak wszystko, co można znaleźć w tej sieci, a co dotyczy (często jedynie pośrednio) tematyki seksu. Ale o tym później - najpierw chciałbym pokrótce wprowadzić w tę tematykę osoby niezbyt dobrze znające się na Usenecie.

Technologia

Usenet to tak naprawdę lista konferencji, które tworzą wirtualną hierarchię. Ich nazwy są bowiem wieloczłonowe i stanowią schemat drzewa, gdzie pierwszy człon nazwy oznacza najbardziej ogólną kategorię, zaś ostatni - szczegółową tematykę grupy.

Technologia newsów opiera się na sieci serwerów wzajemnie przekazujących sobie tzw. artykuły, czyli w rzeczywistości listy pisane przez użytkowników na publicznych konferencjach zwanych newsgroups (po nazwach "artykuł", "news" itp. można zorientować się, że pierwotnie Usenet był przeznaczony do innych celów). Do przesyłania wiadomości wykorzystywany jest stary i nieefektywny protokół NNTP, lecz ze względu na rozrost i popularność Usenetu praktycznie ewolucja tej technologii jest teraz niemożliwa. Aby dołączyć się do serwera newsowego, wystarczy dysponować przeglądarką z wbudowanym mechanizmem do przeglądania Usenetu. Zarówno najnowszy Explorer, jak i Netscape wykorzystują ten mechanizm. Bardziej wybrednym pozostają programy shareware - np. Free Agent, Thor (na platformę Amiga).

Następny krok to wpisanie adresu serwera (np. news.nask.pl., z którego korzysta chyba większość polskich internautów, a raczej usenautów) i możemy już przeglądać dostępne grupy dyskusyjne. Niestety, osoby dzwoniące poprzez serwis 0-202122 mogą niemile rozczarować się - większość polskich serwerów nie umożliwia dostępu do znacznej części grup osobom, korzystającym z usługi TP SA. Trzeba będzie się pomęczyć i poszukać wśród znajomych adresów serwerów, z których można się połączyć z grupami zagranicznymi, albo wykupić konto u dostawcy, gdzie dostęp do Usenetu nie jest zablokowany. Na szczęście, poprzez TP SA mamy dostęp do wszystkich grup polskich, gdzie często znajdziemy szukane adresy serwerów (szczególnie w hierarchii pl.ogloszenia.*).

Dla osób preferujących prostsze rozwiązanie istnieje alternatywna droga dostępu do Usenetu. Można skorzystać z serwisów bramkujących konferencje Usenetu na technologię WWW, czyli dostać się do dowolnej grupy dyskusyjnej bezpośrednio przez protokół HTTP. W tym celu warto zajrzeć na http://www.usenetchannel.com czy http://www.dejanews.com . Niestety, często przy takim rozwiązaniu możliwe jest jedynie przeglądanie zawartości wiadomości, nie zaś ich pisanie.


Zobacz również