Głupki z Kosmosu

Świat do dziś żyłby w swej zwykłej ospałości gdyby nie banda kosmicznych idiotów, która z głośnym krzykiem na ustach "Houston, Houston we have a problem!" spadła na powierzchnię naszej pięknej planety. I tak się niestety złożyło, że ich statek wymaga gruntownej naprawy...

Świat do dziś żyłby w swej zwykłej ospałości gdyby nie banda kosmicznych idiotów, która z głośnym krzykiem na ustach "Houston, Houston we have a problem!" spadła na powierzchnię naszej pięknej planety. I tak się niestety złożyło, że ich statek wymaga gruntownej naprawy...

W miarę rozwoju akcji okazuje się, że kosmitom nie będzie dane spokojnie powrócić na ojczystą planetę bowiem o ich istnieniu dowiaduje się szalony naukowiec, który wysyła najemnika, aby ten schwytał naszych bohaterów. Musimy pomóc rozbitkom w walce o przetrwanie i powrót do domu. Nie będzie to zadanie proste ani krótkie, ale z pewnością bardzo zabawne.

Gracz wciela się kolejno w 5 kosmitów. Każdy z nich jest niezwykłą indywidualnością, nie tylko że względu na wygląd fizyczny. Bud - chudy, pomarańczowy robak w którego wcielamy się na początku gry jest niezwykle mało inteligentnym stworzeniem, nie przepada za używaniem szarych komórek, ale za to jest telemaniakiem. Etno - fioletowy facet z dużym nosem jest liderem grupy. Potrafi rozwiązać każdy problem, lecz brakuje mu pewności siebie. Gorgious to niebieski pan "z brzuszkiem" który uwielbia jeść, pielęgnować grządki i molestować Candy. Ten natomiast jest delikatnym i zagubionym we współczesnym świecie transwestytą. Ostatnią postacią jest Stereo - czerwona, dwugłowa istota posiadająca obszerna wiedzę na każdy, niekoniecznie użyteczny temat.

Zmorą całej piątki jest niejaki Bolok - łowca nagród dla którego jedyną wartością na świecie są pieniądze. Jego zleceniodawcą jest Dr Sakarin któremu to właśnie najbardziej zależy na schwytaniu naszych kosmitów w celu poszatkowania ich na drobne kawałeczki. Postacie jak widać są bardzo charakterystyczne i wyraźnie zarysowane.

Rozgrywka polega na odkrywaniu nowych lokacji, zbieraniu przedmiotów i używaniu ich tak, aby iść do przodu. Brzmi trywialnie ale tak nie jest, bowiem gra nie jest "idiotoodporna" i bardzo często wyświetla się napis "game over". Takie rozwiązanie ma swoje dobre i złe strony. Dobre dlatego, że rozgrywka staje się bardziej pasjonująca. Złe natomiast z tego powodu, iż wybranie błędnego rozwiązania powoduje konieczność powrotu do save`a robionego w dość oddalonej od obecnej lokacji co na dłuższa metę prowadzi do frustracji. Dla mnie to niestety duży minus.

Zagadki nie są trudne, można by rzec, że nie powinny nikomu sprawić kłopotu. Poza kilkoma sytuacjami gdy trudno jest znaleźć potrzebny przedmiot nie trzeba się zbytnio wysilać. Czasem zdarza się, że to co trzeba zrobić aby pójść dalej jest zupełnie nielogiczne. Ale - to już wynika z samego charakteru gry.

A właśnie - ów charakter gry jest niepowtarzalny. Jasne jest chyba, że nie została ona stworzona po to aby być dla gracza olbrzymim wyzwaniem intelektualnym. Głupki z Kosmosu mają po prostu bawić i to wychodzi im znakomicie. Czasami jednak humor przekracza granice dobrego smaku i poprzez tanie chwyty chce gracza rozbawić - być może to kwestia wciąż pokutującego przekonania, iż dziewczynki w gry komputerowe nie grają.

Sterowanie nie przysparza problemów. Czynności wykonuje się za pomocą myszy, a jej kursor zmienia się w zależności od sytuacji. Standardowo na ekranie widzimy dłoń z wyciągniętym palcem wskazującym, za pomocą której możemy pokazać aktualnie sterowanej postaci gdzie ma się udać. Gdy jakiś przedmiot można obejrzeć w owej rączce pojawia się gałka oczna, a gdy można go wziąć animowane jest jego chwytanie. Użycie przedmiotu sygnalizowane jest poprzez złapanie dźwigni przez rączkę, a rozmowa to po prostu naśladowanie ruchu ust.

Ekwipunek znajduje się w 6 podświetlonych polach, które wywołać można poprzez naciśniecie spacji. Każdy z kosmitów może posiadać tylko wymieniona ilość przedmiotów, jednak rzadko się zdarza aby posiadał ich maksymalna liczbę.

Trzeba przyznać, że grafika urzeka. W tej materii do gry nie można mieć żadnych zarzutów. Krawędzie przedmiotów i postaci są gładziutkie jak pupcia niemowlęcia. Wygląd lokacji został dobrze przemyślany, są one ciekawe i naprawdę ładne. Kwestią gustu jest już natomiast ubarwienie gry. Mnie spodobały się owe żywe kolorki. Uważam, że pasują do klimatu Głupków z Kosmosu i go uzupełniają.

Muzyka - element konieczny do tego, aby gra była naprawdę dobra. W Głupkach z Kosmosu muzyka jest równie groteskowa co cała reszta, dodatkowo zawiera "kosmiczne" klimaty (podobne dźwięki towarzyszą scenie lądowania kosmitów w kreskówkach). Przy przechodzeniu do kolejnych pomieszczeń dźwięk się zmienia i jest adekwatny do sytuacji w której się znajdujemy.

Gra została spolszczona i trzeba przyznać, że całkiem dobrze. Poza kilkoma rozbieżnościami pomiędzy tekstem, który pojawia się na ekranie a tekstem mówionym nie można mieć większych zarzutów. Głosy postaci są bardzo charakterystyczne, odpowiednie do ich temperamentu. Zresztą polecam przysłuchiwanie się wypowiedziom Boloka - to po prostu majstersztyk! Podobnie rzecz się ma z Dr Sakarinem.

Podsumowując gra warta jest uwagi. Nie wymaga niebotycznego sprzętu będąc przy tym bardzo ładną, niezwykle bawi i zajmuje przez długi czas. Ciekawa fabuła, duża dawka humoru, zabawne postacie i bardzo dobra lokalizacja to główne atuty Głupków z Kosmosu. Gdyby tylko nie ten prześladujący gracza napis "game over"...


Zobacz również