Google Plus dostał zadyszki

Podczas gdy Facebook zaczął przejmować od Google+ niektóre nowości i zmiany w ustawieniach, serwis Google'a niespodziewanie zwolnił. Dokąd zmierzasz, Plusie?

Liczba publicznych wiadomości na Google Plus zmalała o 41% w porównaniu z wynikiem z początku lipca. Co jeszcze ciekawsze, w serwisie coraz rzadziej wpisy umieszcza nawet Larry Page, czyli prezes Google'a. TechCrunch zastanawiał się ostatnio na ten temat i zapytał rzecznika prasowego giganta z Mountain View: w czym rzecz? i dlaczego w Plusie jest coraz mniej wiadomości?

Odpowiedź była dość wymijająca. Brzmiała bowiem: "ludzie dwa do trzech razy chętniej publikują wpisy wyłącznie w jednym lub kilku swoich kręgach, niż w formie publicznych wiadomości". Być może jest w tym część prawdy. Po pierwszym zachłyśnięciu się możliwościami Google Plus, użytkownicy zaczynają porządkować listy znajomych. Widać to też wśród polskich użytkowników, którzy coraz częściej dzielą swoje kręgi, choćby wg języka (polski/angielski) i osobno pisują z poszczególnymi osobami.

Z drugiej strony, moje własne testy wskazują, że serwis nie rozwija się już w Polsce tak żywiołowo. Przykładem może być mój profil, który po początkowej fazie zbierania followerów, teraz zatrzymał się, pomimo regularnie dodawanych wiadomości. Może jednak jest to tylko kwestia niezbyt interesującego profilu?

Wydaje się, że nie, bo o znudzeniu Plusem coraz częściej mówią sami użytkownicy. Podstawowy zarzut to brak realnych znajomych. Ci z kolei (nie power-users) nie wiedzą nawet jak zdobyć zaproszenie do G+.

Jak waszym zdaniem będzie wyglądał dalszy rozwój serwisu? Czy będzie stanowił poważne zagrożenie dla pozycji Facebooka i NK w Polsce?


Zobacz również