Google Street View, Earth i Maps - najciekawsze przypadki

Serwisy Google’a - Street View, Earth i Maps - często są świadkami interesujących wydarzeń, które budzą grozę, zaskakują lub rozśmieszają. Niekiedy również stają się przyczyną międzypaństwowych konfliktów lub rozpadu małżeństw. Zapraszamy do zapoznania się z wybranymi z nich.

Polecamy:

Zobacz też:

Męskie przyrodzenia "narysowane" na trawie

Męskie przyrodzenia "narysowane" na trawie

Gwiazda Dawida na budynku w Teheranie

Gwiazda Dawida na budynku w Teheranie

Kontrowersyjne budynki US Navy

Kontrowersyjne budynki US Navy

Dziewczynka udającą martwą

Dziewczynka udającą martwą

Złodzieje, którzy napadają na 14-letniego chłopca

Złodzieje, którzy napadają na 14-letniego chłopca

Jedna z brazylijskich prostytutek

Jedna z brazylijskich prostytutek

Pomyłka w Google Maps, która stała się przyczyną wkroczenia wojsk Nikaragui na terytorium Kostaryki

Pomyłka w Google Maps, która stała się przyczyną wkroczenia wojsk Nikaragui na terytorium Kostaryki

Firma Google nieustannie rejestruje nasze życie przy wykorzystaniu zdjęć satelitarnych, lotniczych oraz panoramicznych z poziomu ulicy wykonanych przez aparaty umieszczone na dachu samochodu lub na rowerze. Oczywiście nie powinno nikogo dziwić, że wykonując taką masę zdjęć jest niekiedy świadkiem interesujących sytuacji, począwszy od takich, które budzą uśmiech na naszych twarzach, a skończywszy na tych, które zmieniają nasze życie lub nas przerażają.

Google nie ustrzegło się również brzemiennych w skutkach błędów, które w skrajnych przypadkach stały się przyczyną międzypaństwowych konfliktów.

Poniżej przygotowaliśmy zestaw kilku interesujących przypadków, w których główną rolę odegrały serwisy Google’a.

Sześć męskich przyrodzeń

W nowozelandzkim regionie Waikato grupa żartownisiów postanowiła dwa lata temu podzielić się swoją "artystyczną wizją". W związku z tym przygotowała ogromne "dzieło sztuki" składające się z sześciu elementów, a konkretnie sześciu...męskich przyrodzeń.

Autorzy żartu umieścili swoje dzieło naokoło budynków jednej ze szkół. Do jego wykonania posłużyły im trawniki, które polali jakimiś chemikaliami powodującymi odpowiednie wypalenie trawy.

Uwieczniające efekt ich prac zdjęcie zostało wykonane przez satelitę i umieszczone w Google Earth. Na jego ślad wpadł niejaki David McQuoid, który przyznał, że na początku faktycznie myślał, iż ma do czynienia z "ogromnym dziełem sztuki".

Irański budynek z gwiazdą Dawida

Rok temu Google Earth przyczynił się do znacznego wzrostu ciśnienia u większości mieszkańców Iranu. Okazało się bowiem, że na zdjęciu satelitarnym przedstawiającym dach budynku na lotnisku w Teheranie widoczna jest...Gwiazda Dawida.

Skąd ona się tam wzięła? Prawdopodobnie jest to dzieło izraelskich inżynierów, którzy zaprojektowali budynek jeszcze przez Rewolucją Islamską (miała ona miejsce w 1979 roku).

Oczywiście reakcja urzędników mogła być tylko jedna. Nakazali oni natychmiastowe usunięcie symbolu znienawidzonego wroga.

Interesujące jest jednak, jak Gwiazda Dawida mogła niezauważalnie przetrwać aż trzy dekady w okolicy, nad którą latają rocznie tysiące samolotów?

US Navy "przyjacielem" Hitlera

W 2007 roku zdjęcia satelitarne zamieszczone w Google Earth ujawniły bardzo zaskakujący wygląd kompleksu budynków US Navy w Coronado w Kalifornii. Okazało się bowiem, że tworzą one w sumie kształt przypominający swastykę.

Budynki zostały wybudowane pod koniec lat 60-tych. Oczywiście z wewnątrz ani z zewnątrz nie można było się domyślić w jaki kształt się układają. Ponadto nad nimi nie przebiegają żadne powietrzne szlaki komunikacyjne, więc trzeba było czekać aż kilkadziesiąt lat, aby odkryć tajemnicę architekta, który je zaprojektował.

Zwłoki dziecka, poród, napad i wiele więcej

Samochody i rowery Google Street View rejestrują nasz świat z perspektywy przechodnia. Często są świadkami zaskakujących sytuacji, których bohaterami jesteśmy my sami.

Pod koniec 2009 roku aparat Google zarejestrował leżące na chodniku dziecięce zwłoki. Oczywiście zdjęcie trafiło do Internetu wzbudzając ogromne poruszenie. Na szczęście okazało się, że widoczna na zdjęciu 10-letnia dziewczynka, tylko udawała martwą.

"Nic nie wiedziałam o samochodzie Google Street View. Gdy bawiłam się z moi przyjacielem upadłam na chwilę i pomyślałam, że będzie śmiesznie, gdy udam martwą" - powiedziała dziennikarzowi Daily Mail.

Zrobione przez samochód Google Street View zdjęcie przyczyniło się do rozpadu brytyjskiego małżeństwa. Uchwyciło ono bowiem samochód pod domem pewnej niewiasty, podczas gdy żona jego właściciela przekonana była, że musiał on się pilnie wieczorem udać do pracy.

W 2008 roku w holenderskim mieście Groningen 14-letni chłopiec jadący na rowerze został zaatakowany i okradziony z telefonu komórkowego oraz 165 euro przez dwóch mężczyzn. Jakież było ogromne zdziwienie złodziei (okazało się, że są to bracia), którzy blisko rok później zostali aresztowani. Kluczowym dowodem, który do nich doprowadził były zdjęcia wykonane przez samochód Google Street View, na którym uwieczniono całe zdarzenie.

W niemieckim mieście Wilmersdorf samochodowi Google udało się zarejestrować niecodzienne zdarzenie, którym niewątpliwie jest szczęśliwie odebrany poród na chodniku. Niestety okazało się, że cała sytuacja została wyreżyserowana przez agencję reklamową z Berlina. Poniżej znajdziecie film, na którym wiać, jak wprowadziła ona w życie swój sprytny plan.

"Wypad" Google do Brazylii zakończył się poważną wpadką. Wykonane przez samochód Google Street View i umieszczone w Internecie zdjęcia niechcący pokazały prawdziwe życie w niektórych dzielnicach brazylijskich miast. Znalazły się więc na nich m.in. prostytutki, pijący alkohol, ludzie wymiotujący i leżący na chodnikach/ulicach oraz dzieci palące marihuanę. Oczywiście Google postarało się szybko usunąć wspomniane zdjęcia, co nie zmienia faktu, że zdążyły się już one rozejść po całym Internecie.

Błędy Google'a przyczyną konfliktów

Okazuje się, że serwisy Google’a nie tylko rejestrują nasze otoczenie ale również mogą je niechcący niebezpiecznie kreować.

Wszystko przez pomyłki, jakie przytrafiły się w Google Maps. Oto dwa przykłady:

Na Mapach Google’a błędnie została wytyczona granica pomiędzy Kostaryką a Nikaraguą, na niekorzyść tej pierwszej. Dowódca wojsk nikaraguańskich, gen. Eden Pastora, korzystając z serwisu Google doszedł do błędnego wniosku, że Kostaryka zagarnęła część jego państwa. Wkroczył więc z oddziałami wojska na sporny teren i usunął flagę Kostaryki zastępując ją własną.

Rok temu Mapy Google'a pokazywały, że znajdująca się 250 metrów od marokańskiego wybrzeża mała wysepka należy do Maroka. Później jednak Google doszło do wniosku, że został popełniony błąd i wysepka przeszła w ręce Hiszpanii. Problem jednak w tym, że ten niewielki skrawek lądu nie należy obecnie do nikogo, gdyż wspomniane kraje od lat toczą o niego spór, który w 2002 roku o mało nie zakończył się konfliktem zbrojnym.

Kiedyś każdy z nas będzie gwiazdą

Chcemy czy nie, nasza planeta znajduje się pod stałą obserwacją obiektywów aparatów i kamer. Są to zarówno urządzenia wykorzystywane przez różne służby, jak i prywatne firmy począwszy od Google a skończywszy na kamerach przemysłowych zlokalizowanych przy bankomatach, czy na stacjach benzynowych. Ponadto praktycznie każdy z nas nosi przy sobie cyfrowy aparat fotograficzny (najczęściej wbudowany w telefon komórkowy), z którego w razie potrzeby chętnie korzysta.

Oznacza to więc, że często jesteśmy przypadkowo uwieczniani na zdjęciach i filmach. Patrząc w przyszłość możemy być pewni, że nie uda nam się od tego uciec. Śledzących nas "szklanych oczu" może bowiem z czasem jedynie przybywać.


Zobacz również