Google nie może nazywać "darmowymi" gier oferujących mikrotransakcje

Komisja Europejska zmusiła Google do stworzenia osobnej kategorii gier, które umieszczone są w witrynie Play. Te darmowe produkcje, które oferują mikrotransakcje, mają być wyraźnie oddzielone od gier bez opcji zakupów.

Nazwa nowej kategorii nie została jeszcze podana, jednak to mniej istotna sprawa. Ważniejsze są regulacje, jakie ustaliła Komisja:

  • gry definiowane jako "darmowe" nie mogą wprowadzić w błąd użytkownika co do rzeczywistych kosztów zabawy
  • gry nie powinny zachęcać w bezpośredni sposób dzieci do dokonywania zakupów w grze, ani też sugerować dorosłym takiej czynności
  • konsument powinien być odpowiednio poinformowany o znaczeniu płatności w grze
  • gra nie powinna mieć ustawień umożliwiających wykonywanie mikrotranskacji bez uprzedzenia o tym użytkownika
  • producent powinien zamieścić w grze adres e-mail, pod którym konsument mógłby skontaktować się z nim w razie wątpliwości lub innych spraw dotyczących zakupów

Google zgodziło się na warunki podyktowane przez komisję, w tym nie używania określenia "darmowa gra" w stosunku do produkcji, w których gracz może dokonywać transakcji. Nadto wszyscy deweloperzy, którzy umieszczają bądź chcą umieścić swoje produkty w Google Play, muszą dostosować się do nowych przepisów. Producenci już zamieszczonych tytułów będą musieli wprowadzić poprawki zgodne z powyższą listą. Uderzają one najbardziej w producentów tytułów freemium oraz "pay to win", którzy chcą zaistnieć na rynkach krajów należących do Unii Europejskiej, ponieważ to właśnie na nich obowiązywać będą wymienione ustalenia. Nie wiadomo, czy Google wprowadzi podobne przepisy w USA.


Zobacz również