Google zaakceptowało 50% wniosków o "bycie zapomnianym"

"Prawo do bycia zapomnianym" weszło w życie w maju, a teraz, pod koniec lipca, Google pokazało pierwsze statystyki dotyczące wprowadzenia go w życie.

Jak dotąd wpłynęło 91 tysięcy żądań od internautów. Większość pochodziła z Francji, niewiele mniej z Niemiec. Jedno żądanie nie oznaczało usunięcia tylko jednego linku do konkretnej strony - trafiały się i żądania dotyczące kilku, a nawet kilkunastu. Łącznie do Google wpłynęły prośby o usunięcie ponad 328 000 linków do stron dotyczących konkretnych osób. Google rozpatrzyło dokładnie połowę podań pozytywnie, jednak nie podało, ile linków zostało usuniętych z wyników wyszukiwania.

Google wciąż stoi na stanowisku, ze Trybunał Sprawiedliwości nie przemyślał do końca "prawa do zapomnienia", które często koliduje z "prawem do wiedzy". 24 lipca spotkali się przedstawiciele Microsoftu, Google i Yahoo, a tematem spotkania były pomysły na temat jak najlepszej regulacji dotyczącej "zapomnienia użytkownika". Wyniki narady poznamy we wrześniu.


Zobacz również