Google zapłaci wielomilionową grzywnę za śledzenie użytkowników Safari

Firma Google najprawdopodobniej zapłaci wielomilionową grzywnę za ingerencję w ustawienia prywatności użytkowników przeglądarki Apple Safari. Sprawa miała swój początek pięć miesięcy temu.

Grzywna, o której wspomina agencji Associated Press osoba pragnąca zachować anonimowość sięgać ma aż 22,5 miliona dolarów. Aby została faktycznie nałożona musi jeszcze zostać zatwierdzona przez Federalną Komisję Handlu (Federal Trade Commission - FTC) w USA. Jeżeli tak się stanie (a wszystko na to wskazuje), będzie to największa grzywna w historii Komisji, jaką nałożyła ona na pojedyncze przedsiębiorstwo.

Oczywiście suma ta, choć ogromna, nie będzie stanowiła większego problemu dla firmy Google. Biorąc pod uwagę jej przychody okazuje się bowiem, że może ją zarobić w zaledwie kilka godzin...

Sprawa jest naprawdę poważna

i zrobiła ogromną rysę na nieformalnym haśle internetowego giganta: "Don’t Be Evil".

Miała ona swój początek w lutym tego roku kiedy to jeden z naukowców Stanford University opublikował raport, z którego wynikało, że firma Google wykorzystała lukę w silniku WebKit, co pozwoliło jej na "grzebanie" w ustawieniach prywatności przeglądarki Safari mających zabezpieczyć jej użytkowników przed śledzeniem ich aktywności w Sieci przez zewnętrzne podmioty.

Nieprawne działania Google polegały na tym, że specjalny kod symulował kliknięcie w przycisk +1 znajdujący się przy reklamie co powodowało, że na sprzęcie internauty instalowany był odpowiedni plik cookie. Co prawda był on ważny tylko przez 12-24 godziny, lecz raz otrzymane przyzwolenie przez daną stronę na jego serwowanie powodowało, że mogła ona przedłużać wspomnianą ważność praktycznie w nieskończoność.

Po wykryciu podejrzanych działań firma Google natychmiast się z nich wycofała i załatała lukę w WebKit. Zastrzegła też jednocześnie, że nie miała złych intencji i wszystko co się zdarzyło to tylko "wypadek przy pracy". Na szczęście tym słowom nie uwierzyła Federalna Komisja Handlu.

__________________________

O ile Google zdobyło moją ogromną przychylność swoimi produktami i ciekawymi projektami (np. ochrona zagrożonych języków), o tyle praktyki firmy dotyczące naszej prywatności budzą moje ogromne zastrzeżenia.


Zobacz również