Google zaskoczone zastrzeżeniami w sprawie Street View

Brytyjski urząd do spraw informacji ma zastrzeżenia do usługi Google Street View. Zdaniem urzędników, naraża ona dobra osobiste oraz dane osobowe obywateli Wielkiej Brytanii. Gigant z Mountain View jest zaskoczony tymi zarzutami.

Chodzi o dane jakie zbierają samochody Google w trakcie swojej pracy. Konkretnie o niezaszyfrowane sieci Wi-Fi, które są źródłem informacji o użytkownikach z nich korzystających. W ręce Google wpadają adresy e-mail, adresy odwiedzonych stron a nawet hasła do bankowości internetowej. Brytyjska komisja wyraziła zaniepokojenie "stosowanymi praktykami" ze strony giganta z Mountain View. Co na to wszystko Google?

Peter Fleischer, konsultant do spraw ochrony prywatności w Google, jest przekonany, że regulamin jest zgodny z brytyjskim prawem. Nie poczuwa się on także do oficjalnej odpowiedzi na stawiane zarzuty. Podkreśla on, że dane zbierane przez Google w Wielkiej Brytanii nie różnią się od tych, które gigant pozyskuje w innych krajach.

To nie pierwsze problemy związane z usługą Google Street View. Nie tak dawno pewien Francuz pozwał Google za to, że kamery uchwyciły jak oddawał on mocz na swoim podwórku. Pomimo tego, że jego twarz została zamazana, był on łatwy w identyfikacji i szybko stał się pośmiewiskiem w swojej wiosce. Przypomnijmy także, że od kilku miesięcy usługa Street View jest dostępna także w naszym kraju. Jakie jest wasze zdanie o polityce Google w kwestii danych osobowych?


Zobacz również