Gorące procesory

Kradzionych i przerabianych procesorów jest coraz więcej, więc łatwo zostać ofiarą oszustwa.

Komputer może być bardziej "gorący" niż myślicie. Kradzionych i przerabianych procesorów jest coraz więcej, więc łatwo zostać ofiarą oszustwa.

Tego rodzaju przestępstwa kosztują firmy mieszczące się w Dolinie Krzemowej ponad milion dolarów dziennie. Poszkodowane nie są jedynie firmy komputerowe. Ukradzione towary są sprzedawane na czarnym rynku, ale są też oszustwa subtelniejsze. Oszuści kupują tanie procesory i modyfikują, by działały z większymi prędkościami, mas-kują zmiany i sprzedają jako szybsze niczego nieświadomym klientom. Podrasowane procesory, Pentium II 300 lub 333 MHz, sprzedawane jako wersje 400 lub 450 MHz, są bardzo trudne do odróżnienia od oryginałów. Być może korzystacie z jednego z nich, nic o tym nie wiedząc. Kupując w dobrej wierze, zostaliście oszukani, gdyż rasowane procesory tracą gwarancję i mogą ulegać awarii. Kradziony procesor może być skonfiskowany i stanowić dowód w sprawie o kradzież. Nawet, jeśli kupiony procesor nie został skradziony tylko przerobiony, zapłaciliście o kilkaset złotych więcej niż był wart.

Chrońcie się

Kupowanie komponentów komputerowych może być niebezpieczne. Oto kilka wskazówek, które pozwolą wyjść cało z opresji.

Miejcie oczy szeroko otwarte

Jeśli kupujecie w podejrzanych miejscach, obejrzyjcie kilka procesorów, szukając oznak przeróbek. Sprawdźcie, czy numery się nie powtarzają. Spytajcie sprzedawcę, gdzie kupuje procesory. Zanim kupicie, zapoznajcie się z aktualnymi cenami procesorów na stronie www.intel.com lub www.amd.com. Jeśli cena jest dużo niższa od rynkowej, bądźcie uważni.

Sprawdźcie źródło

Jeśli kupujecie komputer i nie możecie zajrzeć do środka, spytajcie sprzedawcę, czy ma autoryzację Intela lub AMD. Jeśli nie, sprawdźcie, gdzie zaopatruje się w procesory i czy jego dostawca jest autoryzowanym sprzedawcą. Jeśli dowiecie się, że sprzedawca kupuje procesory tam, gdzie jest najtaniej lub coś wzbudzi Wasze podejrzenie, zrezygnujcie z kupna w tej firmie.

Sprawdźcie, czy można oddać

Nigdy nie kupujcie komputera czy procesora, którego nie można oddać. Jeśli macie jakiekolwiek podejrzenia, dokładnie sprawdźcie komputer przed upływem terminu zwrotu.

Uważajcie na złodziei, kradzieże transportów są coraz powszechniejsze.

Jak ocenia jeden z pracowników Intela, podrabiane procesory są nieprzewidywalne - mogą działać, ale mogą się zepsuć. Jeśli nie działają od początku, sprawa jest dość prosta, gorzej, gdy zepsują się w trakcie ważnej pracy, powodując utratę danych.

Czarny rynek

Towary skradzione lub podrabiane sprzedawane są na czarnym rynku. W Polsce są to głównie giełdy i drobni sprzedawcy oferujący atrakcyjne ceny. W USA - firmy internetowe, aukcje i małe sklepy. Nasi współpracownicy w USA postanowili sprawdzić, jak łatwo można wejść w posiadanie fałszywego procesora. Jak się okazało, bardzo łatwo.

Nigdy nie wiadomo, czy sprzedawca nie oferuje podrabianych procesorów. Transakcje podejrzanymi towarami z tej branży wcale nie odbywają się w ciemnych zaułkach. Sprzedawcy fałszywych produktów reklamują się w prasie. Często też produkty legalne wymieszane są z nielegalnymi.

Zanim towary trafią do klienta, zmieniają właścicieli, dlatego też końcowy sprzedawca sam może nie zdawać sobie sprawy, że oferowane przez niego procesory są nieprawdziwe.

Wykrycie przeróbek może być bardzo trudne nawet przy szczegółowym badaniu. Większość sprzedawców po prostu nie wie, czy kupuje autentyczne procesory.

Falsyfikaty

Często jedyną oznaką posiadania fałszywego procesora może być zbyt niska cena zakupu. Z drugiej strony, wielu sprzedawców giełdowych w Polsce kupuje procesory przemycane przez granicę, których cena jest niższa. Na początku ubiegłego roku ktoś kupił procesor Pentium MMX 233 za niską cenę - jednak, jak się okazało, nie tak niską, jaką należało zapłacić. Komputer nie startował poprawnie. Po wyczerpaniu wszystkich możliwości naprawy, łącznie z wymianą płyty głównej, właściciel procesora zadzwonił do Intela. Okazało się, że kupiony procesor był modelem Pentium 166 MMX. Po zmianie parametrów płyty głównej procesor zaczął działać. Niestety, zapłacona suma okazała się o kilkaset złotych za duża.


Zobacz również