Gospodarka ciągle słaba

EIU opublikował sierpniową ocenę perspektyw światowej gospodarki. Średni światowy wzrost PKB osiągnie tempo 2,9% w roku bieżącym, aby dla drugiej połowy przyszłego roku osiągnąć 3,7%, a w 2005 - 4,1%.

Zdaniem działu badawczego The Economist, kondycja światowej gospodarki pozostaje nadal niezwykle słaba. Najbliższe miesiące powinny jednak przynieść poprawę sytuacji, szczególnie w związku ze wzrostem popytu w USA po obcięciu stawek podatku dochodowego. Nie bez znaczenia będą także pozytywne sygnały z Japonii, choć dane z Europy Zachodniej nie są zbyt zachęcające. Trwały światowy wzrost wymagał będzie poprawy w zakresie inwestycji biznesowych - w przeciwnym razie poziom zatrudnienia pozostanie słaby, a zaufanie konsumentów - chwiejne.

Słabość w gronie OECD spowoduje, że wiele rynków wschodzących zacznie odzyskiwać odpowiednie tempo wzrostu dopiero w II poł. 2004 roku. Średnia stopa wzrostu PKB w 2003 roku wyniesie 2,9%.

Powrót na szybszą ścieżkę wzrostu wyrażany większą stopą wzrostu PKB oczekiwany jest na drugą połowę 2004 roku - może wówczas sięgnąć 3,7%, a w 2005 roku może dojść do poziomu 4,1%.

W porównaniu do prognozy z 18 czerwca 2003 roku, EIU podwyższa swoją prognozę na średnią cenę za baryłkę ropy w 2003 roku - z poprzednich 25,54 USD do 26,79 USD. Ceny powinny jednak znacząco pójść w dół w roku przyszłym.

Obniżona została prognoza inflacji w USA w 2004 roku (z 2,3%) do 1,3%, w związku z przewidywanym spadkiem cen ropy.

Trzymiesięczne stopy procentowe mają w 2004 roku utrzymywać się na przeciętnym poziomie 1,3% (poprzednia prognoza - 1,8%). EIU oczekuje, że FED będzie obniżał stopy w celu pobudzenia gospodarki i zabezpieczenia jej przed deflacją.

Dolar amerykański w stosunku do euro powinien być notowany średnio jak 1,12 do 1 (poprzednia prognoza - 1,15:1). Cięcia podatkowe mają krótkoterminowo wzmocnić pozycję waluty amerykańskiej, jednak przeważającym w 2004 roku będzie trend do osłabiania dolara.


Zobacz również