Greenpeace wykrył w Ghanie masową utylizację śmieci elektronicznych

Greenpeace wydał ostatnio raport dotyczący składowania odpadów elektronicznych na terenie Ghany w zachodniej Afryce. Mówi on, że kontenery wypełnione starą i popsutą elektroniką wielu marek zwożone są do Ghany z Niemiec, Korei, Szwajcarii i Holandii pod fałszywą metką "dóbr z drugiej ręki".

W dalszej kolejności śmieci te są utylizowane poprzez spalanie. Proces jest szkodliwy dla pracowników nie posiadających odpowiedniego zabezpieczenia. Spalaniu ulegają toksyczne chemikalia zawarte w elektronice posiadające ołów, rtęć i brom. Na wysypiskach pracownicy poszukują metali, które można sprzedać, a pozostały plastik, kable i obudowy są palone. Mimo, iż Greenpeace wie, że proceder ten prowadzony jest przez inne podmioty stanowczo wzywa producentów sprzętu do wyeliminowania z produkcji niebezpiecznych związków.

Philips jako jedna z marek wymienionych w raporcie Greenpeace wyraża zdziwienie sytuacją w Ghanie. Korporacja podkreśla, że nie uczestniczyła w procederze lecz zapowiada dokładne zbadanie tej sprawy. Dodatkowo Philips przypomniał, że korporacja jest przyjazna środowisku i z własnej inicjatywy usunęła PVC ze swych produktów i opakowań. Z obudów paneli płaskich telewizorów usunięto także substancje niepalne zawierające brom.

Również Nokia zareagowała na raport. Firma przypomniała, iż właśnie w celu ochrony środowiska stworzyła punkty przyjmujące niechciane telefony aż w 85 krajach. Ponadto usunęła ze swych produktów PVC oraz przeprowadza proces wykluczania z produkcji użycia związków bromu.

Więcej w materiale wideo


Zobacz również