Ground Control 2

Efekty i grafika to nie wszystko, aby przyciągnąć miłośników strategii do gry. Na szczęście zrozumieli to jej autorzy.

Efekty i grafika to nie wszystko, aby przyciągnąć miłośników strategii do gry. Na szczęście zrozumieli to jej autorzy.

Gra Ground Control była jedną z pierwszych strategii 3D, w której mogłeś dowolnie zmieniać ustawienia kamery. Niestety scenariusz był naiwny, a projekty graficzne tak mierne, że przy trzeciej misji ziewało się z nudów. Nic dziwnego więc, że miłośnicy i wyjadacze strategii woleli pozostać przy tytułach, w których rozgrywka toczyła się na płaskich planszach, ale do zabawy przyciągały scenariusz i ciekawe misje. Gra nie stała się żadnym przełomem. Mamy jednak nadzieję, że przygotowywany Ground Control 2 spodoba się graczom. Age of Mythology i WarCraft III przyzwyczaiły strategów do trójwymiarowych pól walki, a autorzy wyciągnęli właściwą lekcję z premiery pierwszej części i zapowiadają znaczące zmiany w kolejnej odsłonie gry.

Niedawno temu w kosmosie

W 2741 r. ludzie kolonizują kosmos i jednocześnie walczą o władzę. Złe Imperium Terran dąży do podbicia wszystkich planet. Jego wojska są potężne i bez litości likwidują każdą próbę oporu. Tylko na Morningstar Prime frakcja partyzantów odnosi sukcesy w walce. Zwycięskie boje toczy tam oddział Northern Star Alliance (NSA) pod dowództwem kapitana Jacoba Angelusa. Ta postać występuje w dwóch kampaniach, które znajdą się w grze. W pierwszej będziesz walczył dla NSA, w drugiej zaś wstąpisz w szeregi najemników Terran Empire i dasz poznać się jako twardy i bezwzględny krzywdziciel niewinnych duszyczek. Podczas prezentacji Ground Control 2 twórcy nie wspomnieli o scenariuszu i celach poszczególnych misji. Zdradzili jednak, że w trakcie gry pojawi się trzecia, tajemnicza frakcja militarna.

Szybka akcja

Nasz mały oddział czołgów wyrusza na patrol. Po zbliżeniu zobaczysz wiele szczegółów, niestety, trudno jest teraz wydawać rozkazy.

Nasz mały oddział czołgów wyrusza na patrol. Po zbliżeniu zobaczysz wiele szczegółów, niestety, trudno jest teraz wydawać rozkazy.

W Ground Control 2, podobnie jak w jedynce, zrezygnowano z typowej dla RTS-ów fazy formowania jednostek wojskowych. Zamiast wznosić budynki na początku każdej misji, możesz od razu przejść do walki. Na samym początku rozgrywki otrzymasz gotową bazę i zabierzesz się do szkolenia oddziałów. Podczas gdy w innych grach z niecierpliwością spoglądasz na pasek, pokazujący jak szybko szkolą się twoje jednostki, w Ground Control 2 twoi wojacy już świętują pierwsze zwycięstwo. W grze będziesz potrzebował dużo energii. Gdy twe jednostki zajmą punkty energetyczne, otrzymasz jej więcej. Jeden z takich obszarów znajduje się zawsze w bazie, pozostałe są rozrzucone w różnych miejscach planszy. Im więcej rezerwuarów energetycznych uda ci się zająć, tym więcej nowych jednostek powołasz pod broń w trakcie misji. Jeśli jednak na początku gry zapomnisz o zdobywaniu surowców, trudno ci będzie osiągnąć zwycięstwo. Dlatego pomysł z punktami energetycznymi nie jest do końca trafiony - zwykle bowiem głównym celem gry będzie odcięcie od nich przeciwnika, a rozgrywka zmienić się może w bezmyślną łomotaninę o rezerwuary energii. Na szczęście, w kampaniach dla jednej osoby zadbano o łatwiejsze warunki gry, a punkty energetyczne ulokowano w pobliżu głównej bazy wojskowej. Jest tak na przykład w początkowych misjach. Wraz ze wzrastającym stopniem trudności celem scenariusza może jednak stać się szybkie odnalezienie, zajęcie i obrona jedynego rezerwuaru energii na mapie. A to sprawi, że rozgrywka przebiegać będzie bardzo schematycznie.

Im wyżej, tym lepiej

Piechota i czołgi stoją na straży mostu na drodze między dwoma obozami.

Piechota i czołgi stoją na straży mostu na drodze między dwoma obozami.

W Ground Control 2 zobaczysz przede wszystkim walki taktyczne z udziałem niewielu jednostek. Dzięki temu rozgrywka ma przebiegać szybko. Pieczołowicie zaprojektowane trójwymiarowe krajobrazy już dziś cieszą wzrok, podobnie jak poszczególne działania jednostek wojskowych. Na przykład oddziały umieszczone na wzgórzu strzelają dalej niż na terenie płaskim, a wojska ukryte w lesie są trudniejsze do wytropienia dla przeciwnika. Ponadto będziesz mógł zniszczyć mosty, aby na przykład utrudniać rywalowi przemieszczanie jednostek między dwoma bazami. Zostanie on zmuszony do tego, aby odbudować most lub obrać inną drogę, na której przygotujesz zasadzki. Gdy plan spali na panewce, nie ma powodu do zdenerwowania. W Ground Control 2 można w każdej chwili zapisywać bieżący stan rozgrywki, tymczasem w pierwszej edycji gry było to możliwe tylko po zaliczeniu misji.

Kolorowa wojna

Prawidłowy skład oddziałów decyduje o wyniku operacji taktycznych i ostatecznym zwycięstwie.

Prawidłowy skład oddziałów decyduje o wyniku operacji taktycznych i ostatecznym zwycięstwie.

Na polu walki panuje duży ruch. Żołnierze piechoty przemieszczają się w stronę wojsk przeciwnika. Artyleria z mozołem pokonuje nierówności terenu, osłaniana przez oddziały czołgów. Helikoptery bojowe strzegą z powietrza obiektów o dużym znaczeniu strategicznym. Amfibie przepływają rzeki, aby zaskoczyć rywala. Mimo dużej siły wojsk na początku każdej misji, w Ground Control 2 najważniejsza jest zasada: najpierw pomyśl, potem atakuj. Ograniczona liczba oddziałów sprawia, że nie ma sensu szturmowanie pozycji przeciwnika masą wojsk, gdyż trudno będzie ci uzupełnić straty. Jednostki przemieszczają się z różnymi prędkościami, więc o zwycięstwie zadecyduje przede wszystkim koordynacja ataków różnych formacji. Gdy lekkie czołgi w szybkim tempie przetaczają się z jednego końca mapy na drugi, piechota posuwa się bardzo wolno. Na szczęście, gdy wydajesz rozkaz jednocześnie czołgom i pieszym, oddziały pancerne dostosowują prędkość do tempa marszu pieszych.

W porównaniu z innymi pozycjami RTS-ów w Ground Control 2 nie zobaczysz wielu jednostek. Na szczęście, każdy żołnierz, czołg czy helikopter mają zarówno mocne, jak i słabe strony. Na przykład artyleria atakuje z ogromną siłą i może ostrzeliwać dowolny punkt w swoim zasięgu. Za to w defensywie okazuje się kulą u nogi, jest zbyt ociężała, aby podjąć próbę odwrotu. Piechota wykorzystująca rakiety jest w stanie unieszkodliwić czołgi, ale w walce z bliskiej odległości może co najwyżej zarysować bagnetem lakier stalowego kolosa. Twórcy zrezygnowali z bojowych oddziałów znanych z pierwszej części - na polu walki pojawią się zupełnie nowe jednostki. Wiadomo też że będzie można łączyć wojska i tworzyć grupy uderzeniowe.

Ground Control 2

Jacek L. Komuda: W pierwszym Ground Control zachwyciła mnie trójwymiarowa grafika, ale zaziewałem się niemal na śmierć w czasie nudnych misji. Pierwsza odsłona zupełnie nie zachęcała do gry - oglądałem słabo zaprojektowane plansze, uczestniczyłem w banalnych misjach. Mam nadzieję, że w dwójce autorzy postarają się o ciekawsze projekty jednostek i bardziej wciągającą fabułę gry.

Gatunek: RTS

Producent: Massive Development

Premiera: czerwiec 2003

Wrażenia: dobre


Zobacz również