Gubernator Nowego Jorku jak Roman Giertych?

Gubernator Nowego Jorku, David Paterson, podpisał właśnie kontrowersyjny przepis zaostrzający kontrolę nad sprzedażą gier komputerowych w mieście. Wszystko po to, by dzieci nie mogły łatwo dostać tytułów przeznaczonych jedynie dla ich starszych kolegów.

Nowy przepis wprowadza obowiązek oznaczania pudełek z grami informacją o minimalnym wieku, jaki musi osiągnąć osoba, która chce kupić dany tytuł. Ponadto, obowiązkiem staje się również kontrola rodziców nad tym, w co grają ich pociechy.

Prawo to spotkało się już z ostrą falą krytyki i to, co ciekawe, wcale nie ze środowiska samych graczy. Richard Taylor z Entertainment Software Association w wywiadzie udzielonym ABC News stwierdził, że przepis ten dyskryminuje gry komputerowe wobec innych form mediów. Dodał jeszcze, że władza powinna przyjrzeć się również innym kategoriom rozrywki - książkom, teatrowi czy filmom.

Znacznie ostrzej wypowiada się Grover Norquist, prezes Americans for Tax Reform. Jego zdaniem, przepis jest jawnie niezgodny z konstytucją. Potwierdza to fakt, że został już odrzucony w niektórych stanach USA.

Głosem rozsądku wydaje się być wypowiedź Donny Lieberman zajmującej się prawami obywatela. Jej zdaniem to nie rząd i władze, a rodzice powinni być odpowiedzialni za wychowanie swoich dzieci. Gwarancje prawne na niewiele się tu zdadzą.

Przyznam, że moje pierwsze skojarzenie związane z tą informacją związane było z osobą byłego ministra edukacji narodowej, Romana Giertych. To on, z rozbrajającą szczerością, stwierdził w ubiegłym roku, że "gry uczą sadyzmu" i zaproponował zaostrzenie kontroli nad nimi.

Oczywiście nie brak też przykładów bardziej egzotycznych. Ot, choćby pastor Richard Patrick i jego stwierdzenie, że "gry powinno palić się na stosie", legendarny prawnik Jack Thompson i jego krucjata przeciwko serii GTA (zakończona zresztą spektakularną klęską) czy Marzanna Zielińska i jej reportaż, w którym określiła graczy jako "bezmózgowców".

Z drugiej strony... Czego można wymagać od poszczególnych osób, skoro cała Unia Europejska rozważa wprowadzenie zakazu sprzedaży brutalnych gier...


Zobacz również