Hakerzy zdobyli dwadzieścia milionów haseł do kont dużego serwisu randkowego

Dawno nie słyszeliśmy o kradzieży większej ilości danych, ale hakerzy na całym świecie dbają o to, aby było o czym mówić. Ich najnowszym łupem padło 20 milionów danych osób korzystających z serwisu randkowego TopFace.

Choć serwis ten powstał w Rosji i połowa jego użytkowników to obywatele tego kraju, w ostatnich miesiącach rozrósł się do rozmiarów globalnych - na stronie głównej TopFace widnieje informacja o 90 milionach zarejestrowanych osób, a do wyboru użytkownika szesnaście języków, w tym angieslki, chiński czy hiszpański. Ostatnie dane mówią o 40% użytkowników z terenu Unii, pozostałe 10% to Azja i obie Ameryki. Włamanie na serwery wykryła firma zajmująca się bezpieczeństwem - Easy Solutions. Zdobywane dane wyciekały przez dłuższy czas i były następnie sprzedawane na czarnym rynku w sieci. Sprawa jest poważniejsza, niż to się może wydawać, ponieważ używając kupionego konta, jego posiadacz mógł np. umówić się na spotkanie z przyjaciółką lub poprosić ją o pożyczkę w jakiejś pilnej sprawie.

W tym drugim przypadku wiadomo - chodzi o pieniądze. Jednak w tym pierwszym łatwo zwabić nieświadomą osobę w wybrane miejsce i np. porwać. Na szczęście większość - czyli ok. 70 milionów osób - loguje się tam poprzez swoje konta na Facebooku lub rosyjskim VK, dzięki czemu ich dane pozostały bezpieczne. Do wszystkich zostały wysłane maile z prośbą o zmianę hasła.

Zobacz również:


Zobacz również