Hellboy i supervxen - superwirusy przyszłości

Hellboy i supervxen to zaproponowane przez ekspertów nazwy hipotetycznych wirusów przyszłości, które będą atakowały komputery jawnie lub w ukryciu. Kwestią czasu jest powtórzenie się sytuacji, kiedy zupełnie nowy, nieznany dotąd robak zaatakuje świat. Czy da się przewidzieć, jakie szkody wyrządzi i jak się przed nim ochronić? Raczej nie, ale jedyną pociechą jest to, że w przeciwieństwie do ptasiej grypy, HIV lub wirusa Ebola, kod programu będzie mutował w przewidywalny sposób, ponieważ zostanie zaprogramowany przez człowieka. Eksperci są zgodni, iż nośnikiem będzie Internet i że nie ma bezpiecznych systemów. Kiedy "obudzą się" Stany Zjednoczone, w których jest najwięcej użytkowników Sieci, ruszy lawina. Wtedy od szybkości zainstalowania szczepionki na zainfekowanych maszynach zależeć będzie wysokość poniesionych strat, liczona zapewne w setkach milionów dolarów. Opisywane wydarzenia mogą mieć miejsce w niedalekiej przyszłości. Czy na pewno jesteś przygotowany na potencjalny atak?

Zapytaliśmy ludzi zajmujących się na codzień ochroną antywirusową, jak będzie wyglądał ten czarny dzień w historii komputerów. Jakub Dębski - kierownik projektu silnika ArcaVir - jest nastawiony sceptycznie do tego typu spekulacji: "Wszelkie takie prognozy są według mnie bezcelowe, ponieważ rozwój techniki zmierza w nieprzewidywalnych kierunkach. Dosyć dobrym przykładem jest prelekcja Vesselin'a Bontchev'a "Future Trends in Virus Writing" z czwartej międzynarodowej konferencji Virus Bulletin 1994. Niecały rok później pojawił się wirus nowego typu, którego nikt się nie spodziewał - wirus makr Office'a. Zagrożenia tego typu na wiele lat zdobyły niesławne pierwsze miejsce w kategorii popularności, zaś nigdy nie rozprzestrzeniły się przewidywane w tamtym okresie wirusy wieloplatformowe lub ukrywające się na poziomie sprzętowym. Nikt też nie przewidywał pojawienia się wirusów metamorficznych, nikt nie spodziewał się tworzenia sieci botów wykorzystywanych do rozsyłania spamu..."

Kanały przenoszenia epidemii

Zapytany o kanały najszybszego rozprzestrzeniania się wirusów, ekspert ArcaVir zwrócił uwagę na to, że współcześnie największym zagrożeniem są nie wirusy, ale robaki internetowe. Są to robaki różnych kategorii - rozprzestrzeniające się poprzez dziury w oprogramowaniu, wysyłające się za pomocą poczty elektronicznej lub infekujące komputery posiadające udostępnione zasoby. Aktualnie najszybciej rozprzestrzeniają się robaki wykorzystujące niezałatane dziury w systemach operacyjnych lub oprogramowaniu serwerów. Na całym świecie prowadzone są badania nad spamem i metodami ograniczania jego rozprzestrzeniania. "Jeżeli zostanie opracowana skuteczna metoda analizy i powstrzymywania niechcianego ruchu sieciowego, być może da się też wykorzystać ją do powstrzymywania epidemii robaków. Nikt nie potrafi powiedzieć, które technologie przyjmą się na rynku za 10 lat. Gdyby ktoś to wiedział, stałby się bardzo bogatym człowiekiem :)" - mówi Jakub Dębski.

Tabela pokazuje specyfikę rozprzestrzenia się wirusów komputerowych

Tabela pokazuje specyfikę rozprzestrzenia się wirusów komputerowych

Michał Iwan, Chanel Manager F-Secure w Polsce, zwraca uwagę na sieci bezprzewodowe. Wraz ze wzrostem ich wykorzystania cyberprzestępcy dostosowali swoje aplikacje tak, aby atakowały drogą radiową. "Za przykład może posłużyć konferencja WLAN IT, która odbyła się w Londynie w kwietniu bieżącego roku. Jej tematem było przedstawienie najnowszych trendów komunikacji bezprzewodowej. Niestety, stała się ona celem ataku grupy hakerów, którzy po podszyciu się pod uczestników konferencji zbudowali na jej terenie własny hot spot z fałszywą stroną logowania. Komputery uczestników konferencji próbujących zalogować się do darmowego punktu dostępowego o nazwie "Free_Internet_Access", zostały zarażone 45 różnymi (wybieranymi losowo) wirusami, wormami i spywarem. Z technicznego punktu widzenia taki atak jest prosty do przeprowadzenia i musi być traktowany jako poważne ostrzeżenie, zwłaszcza w sytuacji, kiedy liczba punktów dostępowych do "Internetu z powietrza" rośnie z dnia na dzień" - wyjaśnia Michał Iwan.


Zobacz również