Heroes of Might&Magic V - nowa generacja bohaterów rusza do boju!

Niewiele tytułów może pochwalić się taką popularnością, jak seria ''Heroes of Might&Magic'' . Mimo, że od premiery ''trójki'' minęło już dobrych parę lat, nadal rzesze graczy (w tym i ja) ciągle rozgrywają coraz to nowe mapy. Wprawdzie niezbyt udana ''czwórka'' nieco przyćmiła gwiazdę serii, ale właśnie na horyzoncie pojawiła się długo oczekiwana część piąta cyklu, mająca stać się powrotem do minionej świetności. Czy gra okaże się godna swoich poprzedników? Czytajcie - a się dowiecie!

Niewiele tytułów może pochwalić się taką popularnością, jak seria 'Heroes of Might&Magic' . Mimo, że od premiery 'trójki' minęło już dobrych parę lat, nadal rzesze graczy (w tym i ja) ciągle rozgrywają coraz to nowe mapy. Wprawdzie niezbyt udana 'czwórka' nieco przyćmiła gwiazdę serii, ale właśnie na horyzoncie pojawiła się długo oczekiwana część piąta cyklu, mająca stać się powrotem do minionej świetności. Czy gra okaże się godna swoich poprzedników? Czytajcie - a się dowiecie!

Powrót do Enroth? Niestety nie...

Pamiętacie zapewne, że część czwarta serii "Heroes of The Might&Magic" zaczynała się wielkim kataklizmem, niszczącym cały znany świat. Jedynie nieliczni zdołali się uratować dzięki magicznym portalom, przez które wycofali się do innego wymiaru czy też świata. Podobnym kataklizmem dla serii HoM&M okazał się upadek firmy 3DO. Na szczęście Ubisoft przejął prawa do opuszczonych herosów i zaopiekował się roninami. Pieczę nad produkcją nowej części gry powierzono studiu Nival Interactive, znanemu chociażby ze świetnych "Etherlords".

Fabuła gry zapowiada się niezbyt interesująco. Pierwszym, co rzuca się w oczy jest kolejny "nowy" świat, w którym toczyć się będzie przygoda - nie zwiedzimy tu bynajmniej resztek zniszczonego Enroch ani nawet świata znanego z "czwórki". Nowa część nie będzie praktycznie w żaden sposób powiązana fabularnie z poprzednimi. Tym co ma łączyć HoM&M V z wcześniejszymi częściami cyklu jest nazwa, sama mechanika gry oraz znani już wcześniej bohaterowie, których spotkamy także i tutaj. Całość fabularnie ma pozostać jednak logiczna - w końcu świat M&M jest wielowymiarowy, więc zawsze znajdzie się miejsce na nową planetę...

Cała historia koncentruje się na wysiłkach zmierzających do odparcia inwazji demonów i zapanowania nad chaosem. Do tego dochodzą klasyczne już chyba knowania nekromantów. Innymi słowy -normalka... Przez 6 kampanii, zawierających łącznie ponad 40 misji, będziemy bronić świata przed wrogami. Niestety, wygląda na to, iż same misje będą równie schematyczne, jak i dawniej. O samej historii nie wiadomo jeszcze zbyt dużo. Warstwa fabularna gry jest nieustannie zmieniana i dopracowywana, a wiele rzeczy pozostaje jeszcze raczej w sferze zamierzeń.

W grze spotkamy za to całą masę znanych zarówno z poprzednich części cyklu, jak i serii M&M postaci. Pojawi się m.in. znowu potężny nekromanta Sandoro czy barbarzyńca Crag Hack. Jak podają twórcy, co najmniej 3/4 bohaterów, którzy pojawią się w grze, to starzy znajomi!

Niezwykle ciekawie zapowiada się również sam sposób rozgrywania kampanii. W zależności od strony, którą się wybierze, rozgrywka za każdym razem potoczy się w zupełnie innym kierunku. Największe jednak różnice będzie oczywiście widać pomiędzy kampanią jednej z dobrych nacji, a tą, którą rozegra się Kreeganami lub inaczej demonami. Tak, tak, dobrze słyszeliście - w HoM&M V można ukończyć kampanię także jako ten zły. Aby było jeszcze ciekawiej, twórcy obiecują, że w zależności od postępów w trakcie misji będzie się także zmieniać sytuacja na "mapie głównej" kampanii. Dzięki temu gra nie znudzi się tak prędko, jak wcześniejsze części i będzie można przechodzić ją wielokrotnie.

Świat, czyli mapa główna

Istota rozgrywki pozostanie ta sama - w dalszym ciągu gracz będzie przez większość czasu przebywał na mapie głównej. Zmian zaszło tu naprawdę niewiele. Największą z nich i chyba najbardziej wpływającą na strategię ma być dalsze zwiększenie ruchliwości jednostek neutralnych. Najsilniejsze z nich mogą podobno próbować nawet atakować miasta gracza! Oddziały neutralne będą także znacznie bardziej zróżnicowane niż dotąd i naprawdę bardzo rzadko mają się składać tylko z jednego typu istot. Cieszą także plany zwiększenia roli "questów" w grze. Teraz staną się one znacznie bardziej skomplikowane - i miejmy nadzieję -mniej podobne do siebie.

Mapy w najnowszej części zdają się być jeszcze bardziej naszpikowane najróżniejszymi detalami. Jeden z ludzi odpowiedzialnych za grę chwali się, że ujrzymy na mapie ponad 1000 obiektów oraz przeszło 100 różnych budynków! Oprócz znanych już struktur pojawi się cała masa nowych budynków. Znajdziemy na przykład wśród nich leża potworów, z których co pewien czas będą się wysypywały nowe hordy wrogów... W grze pojawią się także wsie oraz osady, dające swemu właścicielowi pewną ilość surowców i złota. Niektóre ze struktur podobno można nawet zniszczyć. Jakby nie było tego mało, niektóre z terenów będą miały swoje unikalne budynki i jednostki. Na pustyni nigdy nie spotkamy na przykład lodowych troli, a wśród śnieżnych szczytów gór nie zobaczy się olbrzymich skorpionów...

Mapa główna w nowych Herosach stanie się także bardziej plastyczna. Zdecydowano się na pewne obrazowanie wysokości terenu. Obszary górskie będą się wydawały wyżej położone od nizin... Ten, kto grał w "Age of Wonders II" czy "Alpha Centauri" wie mniej więcej, jak to może wyglądać... Czy ten pomysł się przyjmie i czy będzie to ładnie wyglądać? Na powyższe pytanie już Wam niestety nie odpowiem...

Świat przedstawiony w najnowszej części w końcu naprawdę ożyje. Drzewa będą się chwiać na wietrze, po łąkach będą biegać zwierzęta, a w tartakach i kamieniołomach ma wrzeć praca... Mimo tych wszystkich zmian, grafika nadal będzie utrzymana w nieco już staromodnym rzucie izometrycznym, a jej styl pozostanie praktycznie niezmieniony. Dalej będzie ona sprawiała wrażenie rysowanej i nieco bajkowej, mimo, iż wszystkie obiekty mają być w końcu w pełni trójwymiarowe. Będziemy mieli więc mapę główną z grafiką 3D, ale bez możliwości zmieniania kąta patrzenia, czy też obracania widoku... Całość grafiki utrzymana zostanie w znacznie bardziej mrocznych klimatach. Stylistyka "piątki" nie będzie więc raczej przypominała radosnego i kolorowego świata "czwórki".

Miasta

W momencie, w którym piszę te słowa jest planowane stworzenie 6-7 typów zamków. W przeciwieństwie jednak do poprzednich części miasta w piątce są silnie związane z rasą je zamieszkującą. Wiadomo, iż w grze pojawi się miasto elfów (leśne), ludzi (zamek), krasnoludów, magów, orków, diabłów (demonów, lub jak kto woli Kreeganów), nieumarłych i wodne miasto. Każde z nich dysponować ma, co najmniej ośmioma jednostkami, spośród których będzie trzeba wybrać czwórkę, którą chce się trenować... Jednak w najnowszej części ma być nieco mniej różnych potworów i bestii, za to więcej zwykłych wojowników z danej rasy...

Większość z Was jest zapewne najbardziej zainteresowana nowymi miastami, jakie się mają pojawić w grze... Oto więc garść szczegółów, do których udało mi się dotrzeć. Miasto krasnali jest najbardziej związane z techniką. Znajdziemy tutaj m.in. mechaniczne parowe golemy, stalowe smoki, podobno nawet balony. Miasto wody to największa zbieranina pod słońcem. Składają się na nią syreny, piraci, obowiązkowe żywioły wody, kupcy (słabi w walce, ale każdy generuje pewną sumę złota), potwory morskie, Trytonowie, Lizardmani. Twierdza orków wydaje się być najbliższa miastu sił chaosu z "HoM&M IV". Znajdziemy tu wszystkie chaotyczne istoty - począwszy od potężnych czarnych smoków, poprzez meduzy, aż do słabiutkich goblinów. Pozostałe zamki praktycznie są kalką tych, znanych z wcześniejszych części. Różnice znajdzie się jedynie w wyglądzie niektórych jednostek, pojawi się także kilka nowych.


Zobacz również