Hitman2: Silent Assassin

Jesteś genetycznie wyhodowanym super zabójcą, który postanawia odejść na emeryturę. Jednak zawistny świat przestępczy nie zamierza ci na to pozwolić. Ktoś zapłacił już za twoją głowę i czas spokoju dobiegł końca. Zabójcy tacy jak on nigdy nie przechodzą na emeryturę

Jesteś genetycznie wyhodowanym super zabójcą, który postanawia odejść na emeryturę. Jednak zawistny świat przestępczy nie zamierza ci na to pozwolić. Ktoś zapłacił już za twoją głowę i czas spokoju dobiegł końca. Zabójcy tacy jak on nigdy nie przechodzą na emeryturę

Wyobraźcie sobie ciepły, słoneczny poranek na Sycylii. W przyklasztornym ogrodzie, silna dłoń pewnie (choć delikatnie) zrywa dorodnego pomidora i ostrożnie umieszcza go w starym, zniszczonym drewnianym wiadrze. Powolny odjazd kamery i oczom naszym ukazują się plecy wysokiego mężczyzny w roboczym ubraniu. Niepozorny człowiek mozolnie i lekko ociężale wspina się w kierunku klasztornej furty... Już za chwilę zobaczymy twarz osobnika z wytatuowanym kodem kreskowym na potylicy. Nikt kto by go w tej chwili zobaczył nie mógłby w nim rozpoznać najlepszego na świecie fachowca od brudnej roboty!

Dręczony wyrzutami sumienia i zbyt dużą ilością zer na swoim koncie, nr 47 postanowił zerwać ze swoją brutalną przeszłością. Nękany koszmarnymi wspomnieniami zaszywa się w małym sycylijskim klasztorze, pod skrzydłami przyjaciela i mentora - ojca Vittorio. W zaciszu klasztornych ścian, Hitman oddaje się modlitwom i walce o odkupienie swojej duszy.

Jednak zawistny świat przestępczy nie zamierza mu na to pozwolić. Opracowano przebiegły plan, który zmusi zabójcę do włączenia się do akcji.

Sycylijscy mafiozi porywają ojca Vittoria i żądając niebotycznego okupu zmuszają Hitmana do działania. Nr 47 sięga więc do skrytki, w której przechowywał swoje „robocze wdzianko”(czarny garnitur w zestawie ze szkarłatnym krawatem) i notebooka, dzięki któremu łączy się z tajemniczą agencją, zlecającą mu zadania. Kiedy ciepły seksowny i mocno zdziwiony kobiecy głos odpowiada na jego wezwanie Hitman zwraca się z prośbą o pomoc w uwolnieniu ojca Vittoria. Kobieta się zgadza pod warunkiem, że wykona dla agencji zlecone morderstwo. Plany emerytalne wzięły w łeb! Hitman wrócił do pracy.

Tajemniczy osobnik z numerem zamiast imienia, dla większości członków przestępczego podziemia, jest postacią mityczną, której istnienie nigdy nie zostało jednoznacznie potwierdzone. Numer 47, w którego się wcieliłem, na kilkanaście wieczornych godzin, jest tworem eksperymentu genetycznego, które celem było stworzenie idealnego zabójcy. Hitman nie jest zbyt silny ani masywnie zbudowany, takie cechy nie sprawdzają się przypadku zabójców. Jego atutem jest szybkość, legendarne wręcz umiejętności skradania się, oraz pewna ręka, która nigdy nie zadrży w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa. Drżyjcie wszyscy, którzy śmieliście wejść mu w drogę!

W grze dostępne jest dwadzieścia misji, rozgrywanych w sześciu różnych egzotycznych lokalizacjach. Zaczynamy na Sycylii, potem ośnieżony ST. Petersburg, Japonia, egzotyczne wycieczki do Malezji i Nuristanu, na koniec odwiedzamy Indie. W przeciwieństwie do poprzedniczki, Hitman2: Silent Assassin, pozwala zakańczać misje na wiele sposobów. Gra skonstruowana jest tak, abyśmy wykonywali zadania w sposób jak najbardziej dyskretny, możliwe jest jednak urządzenie wrogom klasycznej „krwawej jaźni”. Można zupełnie spokojnie, w kowbojskim stylu, wkroczyć do silnie chronionej posiadłości „rozwalając” wrogów jednego po drugim, wcale nie przejmując się wzbudzanym alarmem. Oczywiście nie jest to najmądrzejsze rozwiązanie i łatwo przy okazji przypadkowej strzelaniny stracić życie, ale cieszy mnie fakt że taka opcja istnieje.

Dyskrecja i ciche „załatwianie” ofiar, zdecydowanie lepiej pasuje do wizerunku zabójcy. Nr 47 posiada w zanadrzu wiele wspaniałych umiejętności i tricków. W pierwszej misji np. możemy wedrzeć się do bazy pod przebraniem posłańca doręczającego kwiaty. A było to tak: Obserwowany przeze mnie posłaniec, spokojnym krokiem kierował się w kierunku bramy głównej. W pewnym jednak momencie skrył się w cieniu drzew, w celu zaspokojenia swoich potrzeb fizjologicznych. To była właśnie chwila na którą czekałem! Biedak nie wydał jednego dźwięku, gdy zaciskałem na jego szyi garotę. Następnie rozebrałem delikwenta, przeciągnąłem zwłoki w jakieś mniej widoczne miejsce, schowałem broń, którą zastąpiłem kwiatami i ruszyłem z pełnym spokojem w kierunku bramy. Reszta był dziecinie prosta.

Choć wydaję się to proste, pamiętajcie jednak, że strażnicy pilnujący obiektów, do których Hitman musi się dostać, są niezwykle czujni i gotowi otworzyć ogień, do każdego kto wyda im się choć odrobinę podejrzany.

Oczywiście Nr 47 doskonale włada niemal każdą istniejącą na świecie bronią. Jak już pewnie się domyślacie moją ulubioną jest garota, na drugim miejscu stawiam kuszę a trzecie należy do karabinu snajperskiego. Poza wymienionymi wyżej „zabawkami” Hitman doskonale posługuje się m.in. nożem, mieczem, całą gamą pistoletów (z tłumikiem i bez) karabinem maszynowym a nawet kijem golfowym. Zaznaczyć muszę, że pojedynki strzeleckie w grze nie mają w sobie nic z realizmu. Zarówno zabójca jak i jego wrogowie, mogą na luzie „przyjąć” kilka tysięcy gramów ołowiu i dalej odpowiadać ogniem.

Reasumując, gra jest dopracowana graficznie i choć nie powala na kolana lokacje, w których przyjdzie wam walczyć wyglądają bardzo przyzwoicie. Szczególnie dobre wrażenie robią dynamiczne cienie rzucane na ścianę przez poruszającego się zabójcę. Hitman2 posiada trzy poziomy trudności, z których każdy charakteryzuje się odmienną ilością saveów. Na pierwszym poziomie trudności, zapisywać można 7 razy, na drugim 2 a na trzecim wcale. Przypomnę tylko, że w poprzedniej części gry zapisywanie nie było w ogóle możliwe. Hitman 2 całkiem płynnie działał na mojej niezbyt zaawansowanej konfiguracji (Celeron 700, grafika 16 MB i Ram 128 MB). Moim zdaniem gra jest zupełnie przyzwoitą strzelanką i chociaż nie powala na kolana, zainteresuje nie tylko fanów gatunku. Jeśli o mnie chodzi to bawiłem się dość dobrze a produkt a oceniam na mocne cztery.

Hitman2: Silent Assassin wydany przez firmę Cenega Poland jest sprzedawany w wersji oryginalnej z instrukcją w języku polskim i kosztuje 139,90 zł.

Wymagania sprzętowe:

Pentium III 450Hz, 128MB RAM, Windows 98/ME/XP, karta graficzna 16MB,16X CD ROM, 800MB wolnego miejsca na dysku.


Zobacz również