Holandia: więzienie za botnet

Holenderski prokurator zażądał od sądu wymierzenia kar pozbawienia wolności dwóm mężczyznom, którzy stworzyli tzw. botnet (czyli zdalnie kontrolowaną sieć komputerów zarażonych koniami trojańskimi) i zarządzali nim. Zdaniem prokuratury, oskarżeni mogli wykorzystać do popełniania przestępstw nawet ok. 1 miliona komputerów.

Podczas procesu prokurator przedstawił dowody na to, że dwaj oskarżeni Holendrzy - w wieku 20 i 28 lat (ich personaliów nie ujawniono) zdołali zainfekować koniem trojańskim o nazwie Toxbot co najmniej 50 tys. komputerów (aczkolwiek, zdaniem prokuratora, ogólna liczba zarażonych komputerów mogła być nawet dwudziestokrotnie większa). Jest to najpoważniejsze tego typu przestępstwo, ujawnione jak do tej pory w Holandii.

Wykorzystywany przez oskarżonych koń trojański mógł posłużyć nie tylko do zdalnego sterowania zarażonymi komputerami (wspólnie tworzyły one tzw. botnet - czyli sieć, która mogła być wykorzystana np. do rozsyłania spamu czy przeprowadzania ataków Denial of Service), ale także do wykradania z nich cennych danych (poprzez zapisywanie wszystkich znaków wprowadzonych za pomocą klawiatury).

Twórcom botnetu zarzuca się również, iż usiłowali wymusić od pewnej amerykańskiej firmy haracz (w przypadku jego niewypłacenia, na jej serwis internetowy miał zostać przeprowadzony atak DoS).

Prokurator domaga się wymierzania oskarżonym odpowiednio 2 i 3 lat więzienia oraz grzywny w wysokości 38 tys. USD.


Zobacz również