Holenderski sąd zakazuje sprzedaży smartfonów Samsung Galaxy S, S II i Ace

Holenderski sąd wydał wyrok zakazujący sprzedaży trzech smartfonów Samsunga w wybranych krajach europejskich. To kolejna wygrana firmy Apple w "patentowej wojnie", którą wytoczyła koreańskiemu producentowi.

Zakaz sprzedaży smartfonów. Tablet "czysty"

Wniesiony do holenderskiego sądu pozew dotyczył naruszenia patentu na technologie związane z "przenośnym urządzeniem elektronicznym do zarządzania zdjęciami." Według rozpatrującego sprawę sędziego trzy smartfony Samsunga - Galaxy S, SII i Ace - naruszyły patent dotyczący przewijania i przeglądania zdjęć w galerii. W związku z tym wydał on wyrok zakazujący od 13 października ich sprzedaży na terenie Niemiec, Irlandii, Szwecji, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i Holandii. Zakaz nie dotyczy innych krajów europejskich, gdyż Apple nie zarejestrowało w nich wspomnianego patentu.

Co interesujące, holenderski sąd nie miał zastrzeżeń do innych patentów na podobnie działające funkcje takie jak np. odblokowywanie ekranu przesunięciem palca w dół. Ponadto, co bardzo istotne, w przeciwieństwie do sądu niemieckiego uznał, że patentów nie łamie tablet Galaxy Tab 10.1.

Ogłoszony wyrok to poważny cios dla Samsunga także ze względu na jego systemu dystrybucji na Europę. Holandia jest bowiem jego kluczowym elementem. Oznacza to więc, że koreański producent chcąc się zastosować do wyroku sądu będzie musiał wysyłać swoje "zakazane" smartfony bezpośrednio do krajów, w których może je sprzedawać.

Obrona patentów: tak. Nieczyste zagrania: nie

Warto zaznaczyć, że Apple miało prawo z całą stanowczością bronić swoich praw patentowych. Inna sprawa, że być może niedługo nie będzie można skonstruować żadnego urządzenia, które byłoby w pełni bezpieczne od pozwów innych firm. Chodzi jednak także o zachowanie amerykańskiej firmy i jej nieczyste zagrania. Taki producent nie powinien się bowiem ośmieszać próbując okłamać sąd nieudolnie sfabrykowanymi dowodami. W ramce możecie bowiem zobaczyć przygotowaną przez Apple grafikę próbującą na siłę przekonać sąd co do podobieństwa Galaxy S z iPhone’em. O ile zagrywka z umieszczeniem na ekranie telefonów menu składającego się z bardzo podobnych ikon nie jest niczym złym, o tyle ingerencja w wielkości obu smartfonów (chodziło o to, żeby pokazać, że mają one taką samą wysokość) to gruba przesada.

Aktualizacja lekarstwem na problemy Samsunga

Oczywiście Samsung nie jest zadowolony z orzeczenia. Zapewnił jednak, że "podejmie wszelkie możliwe środki, w tym również prawne" aby zapewnić ciągłą sprzedaż swoich urządzeń w wolnych od zakazu krajach europejskich.

Koreańska firma ma jednak także inną opcję. Sąd orzekł bowiem, że patent narusza jedynie Android 2.3. Wystarczy więc, aby zakazane smartfony przeszły "systemową terapię odmładzającą".

_________

Wiadomość z ostatniej chwili: Steve Jobs zrezygnował z funkcji CEO.

Interesujące, czy decyzja ta wpłynie na uspokojenie działań Apple w zakresie "patentowej wojny" oraz czy w następnym notowaniu na najbardziej wartościową markę na świecie Apple utrzyma swoją pozycję lidera. Jak sądzicie?


Zobacz również