ICANN przed sądem?

ICANN (Internet Corporation for Assigned Names and Numbers), organizacja zarządzająca internetowym systemem domen, będzie odpowiadała w Kongresie na zarzuty związane z jej ostatnią decyzją o wprowadzeniu siedmiu nowych nazw domen.

Ostatnia decyzja organizacji Internet Corporation for Assigned Names and Numbers (ICANN), zajmującej się przydzielaniem nazw domen (części adresu internetowego określającego z reguły charakter witryny np. .com, .edu, .gov), spotkała się z krytyką m.in. American Civil Liberties Union (ACLU) i innych organizacji, które wystosowały pismo do Departamentu Handlu postulując wznowienie procesu przyznawania nowych domen. Według przeciwników decyzji ICANN, wybranie z ponad 200 zgłoszonych propozycji jedynie siedmiu i to według 'pod każdym względem niewłaściwych zasad selekcji', bezprawnie ogranicza konkurencyjność internetowego rynku.

Niezadowolone z poczynań ICANN są również firmy typu dot.com, bowiem 44 z nich zapłaciło 50 000 USD za zgłoszenie swoich propozycji, a zgodnie z decyzją ICANN w Internecie pojawią się jedynie nowe domeny .aero, .biz, .coop, .info, .museum, .name i .pro. Za nieuczciwą decyzję organizacji uważa także Mikki Barry, szef Domain Name Rights Coalition:

'To oczywiste, że więcej domen daje więcej szans małym i średnim firmom na zaistnienie, lepsze odzwierciedlenie charakteru ich oferty oraz możliwości prowadzenia skuteczniejszych kampanii reklamowych'.

Szefowa ICANN, Esther Dyson stwierdziła, że z chęcią zarejestrowałaby większą ilość domen, ale jej organizacja stara się ograniczać cały process do rozsądnych rozmiarów, bowiem przy dużej ilości domen serwery mogą się zapychać przy przekładaniu nazw domen na adresy IP.

Oprócz tego zadaniem ICANN jest m.in. godzenie interesów różnych grup: 'Podczas gdy kilku ludzi pragnie ogromnej czy nawet nieograniczonej ilości nowych domen, inni w ogóle nie chcą nowych adresów albo w ściśle limitowanej ilości. A my jesteśmy zmuszeni wybierać pośrednie rozwiązania.'

www.icann.org


Zobacz również