IMF nie boi się kryzysu

Turbulencje na rynkach finansowych prawdopodobnie wpłyną w tym roku na globalny wzrost gospodarczy w niewielkim stopniu - stwierdził Rodrigo Rato, szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF).

"Nie będzie zaskoczeniem, jeśli zawirowania na rynkach finansowych będą miały pewien wpływ na wzrost gospodarczy, w niektórych krajach bardziej intensywny niż w innych" - powiedział Rodrigo Rato podczas konferencji w Sao Paulo (cytat za agencją AFP).

Stwierdził także, że możliwa jest redukcja w dół prognoz wzrostu gospodarczego na koniec 2007 r. z 5,2% do "niewiele powyżej 5%". W ubiegłym miesiącu IMF podwyższył prognozy na rok 2007 i 2008 z 4,9% do 5,2%, z powodu szybkiego wzrostu na rynkach wschodzących, głównie w Chinach.

Jego zdaniem wzrósł poziom ryzyka, ale fundamenty gospodarki światowej pozostają mocne: wskaźniki inflacji, zadłużenia, handlu i wzrostu nie budzą zastrzeżeń.

Rato stwierdził także, że kryzys finansowy prawdopodobnie będzie miał wpływ na wzrost gospodarczy w USA, ale wysokie zyski korporacyjne, rosnące zatrudnienie i niska inflacja będą grały na korzyść amerykańskiej gospodarki.


Zobacz również