IT pod ostrzałem

Uzbrojony w broń palną napastnik zaatakował w środę Indyjski Instytut Naukowy w Bangalore (mieście nazywanym często "indyjską Doliną Krzemową"). W wyniku ataku jedna osoba zginęła, a cztery inne zostały ranne. Policja jak dotąd nie ustaliła, czy napastnik był powiązany z organizacjami terrorystycznymi.

Atak nastąpił w godzinach wieczornych przed jedną z sal konferencyjnych - strzały padły, gdy grupa naukowców opuszczała pomieszczenie.

Bangalore uważane jest za indyjskie centrum technologii IT - działa tu wiele firm z tego sektora, zarówno indyjskich (m.in. koncerny Wipro i Infosys Technologies), jak i zagranicznych (swoje oddziały mają tu m.in. AOL, Google, Yahoo, IBM, Intel, Microsoft i HP).

Już w marcu tego roku pojawiły się pierwsze sugestie, że działające w Indiach firmy IT mogą być atakowane przez terrorystów - tak wynikało z dokumentów, przejętych przez wojsko od członków kaszmirskiej separatystycznej organizacji Lashkar-e-Toiba podczas zbrojnego starcia (pisaliśmy o tym w tekście "Branża IT kolejnym celem terrorystów?"). Nic więc dziwnego, że o środowy atak podejrzewane są organizacje terrorystyczne - tym bardziej, że w poniedziałek policjanci z Delhi aresztowali trzy osoby, które planowały przeprowadzenie ataków terrorystycznych - m.in. w Bangalore.

W związku ze środowymi wydarzeniami większość działających w Indiach firm IT znacznie wzmocniła zabezpieczenia - "Jesteśmy świadomi powagi sytuacji i zastosowaliśmy dodatkowe środki bezpieczeństwa" - mówi rzecznik Wipro.


Zobacz również