Idealny statyw

Wybór statywu jest jak za krótka kołdra - perfekcyjne urządzenie powinno spełniać kilka, wzajemnie wykluczających się kryteriów.

Wybór statywu jest jak za krótka kołdra - perfekcyjne urządzenie powinno spełniać kilka, wzajemnie wykluczających się kryteriów.

Gdy poprosiłem znajomego fotografa o wykonanie kilku zdjęć studyjnych przy użyciu statywu Vanguard Millennium 4, jednego z najlepszych modeli tej firmy, stwierdził: gdyby mi ktoś ukradł mojego Manfrotto, a nie miałbym pieniędzy, to nie kupowałbym nic tańszego, wziąłbym kredyt i jeszcze raz kupił to samo. Co takiego jest w statywach Manfrotto, że fotografowie są gotowi zapłacić za nie 700 zł, choć podobnie wyglądający trójnóg można kupić już za 150 zł? I czy naprawdę każdy musi kupować tak drogie urządzenia?

By odpowiedzieć na te pytania, najpierw trzeba uzmysłowić sobie, czego oczekujemy od statywu. Po pierwsze, powinien być stabilny. Porządny statyw powinien gwarantować, że aparat nie drgnie nawet w najmniejszym stopniu. To cecha oczywista. Prowadzą do niej: solidne wykonanie wszystkich połączeń, sztywna konstrukcja i dobra głowica utrzymująca aparat. Niestety, dokładne wykonanie i porządne materiały użyte do budowy statywu oznaczają wysoką cenę.

Czy statyw powinien być ciężki? Niekoniecznie, lecz to najprostszy sposób na zrealizowanie postulatu dotyczącego stabilności. Najłatwiej osiągnąć to za pomocą dużej masy statywu - tak mówi fizyka. Gdy na szczycie lekkiej konstrukcji umieścimy duży ciężar, będzie się ona zachowywała jak wahadło. Gdy aparat będzie miał masę porównywalną z masą statywu, zjawisko takie nie będzie miało miejsca.

Efekt wahadła pogłębiają luźne połączenia między elementami sprawiające, że wygina się on na boki. To tak jakbyśmy umieścili metalową kulkę na wiotkiej witce. Jak taka konstrukcja się zachowuje, łatwo sobie wyobrazić.

O ile żaden amator nie miałby nic przeciwko solidnemu wykonaniu, o tyle wysoka cena i duża waga nie są cechami pożądanymi. Trudno pogodzić się z myślą, że idąc na wycieczkę w góry, bierzemy do plecaka ważący pół kilograma aparat i pięciokilogramowy statyw. Albo wycieczka po kościołach Florencji oznacza taszczenie siedmiokilogramowego monstrum, którego i tak nie wolno ustawić we wnętrzach świątyń.

Jak więc statyw wybrać? Proponuję najpierw udać się z aparatem lub kamerą wideo do dobrego sklepu fotograficznego i obejrzeć porządny statyw profesjonalny, np. Manfrotto z dobrą głowicą kulową w przypadku aparatu i panoramiczną w przypadku kamery. Przypnijmy do niego aparat i zobaczmy, jak taki statyw się zachowuje. Jak łatwo ustawia się kadr, jak pewnie zamocowany jest aparat. Zwróćmy uwagę, że gdy naciskamy spust migawki, aparat nie drgnie, nawet gdy statyw ma na całą długość wyciągniętą środkową kolumnę.

Gdy już zapoznamy się z prawdziwym statywem, możemy ruszyć na poszukiwania urządzenia odpowiadającego nam ceną i wagą. Nie obawiajmy się mocowania aparatu do każdego statywu, jaki oglądamy. Wypróbujmy, jak ustawia się na nim kadr i jak reaguje na naciskanie spustu migawki. Wyciągnijmy na całą długość środkową kolumnę (prawie każdy statyw ma taką), połóżmy dłoń na aparacie, dociśnijmy lekko do podłoża i potrząśnijmy. Będzie widać wszystkie drgania konstrukcji.

W większości przypadków statyw z wysuniętą środkową kolumną drży jak osika na wietrze. Trzeba się liczyć z tym, że nigdy jej nie będziemy używać - to funkcja, za którą przepłacamy. Oznacza to, iż wybierając wielkość statywu, nie powinniśmy brać pod uwagę dodatkowej długości, jaką daje środowa kolumna.

Statywy amatorskie od profesjonalnych różni materiał, z jakiego jest wykonana głowica, czyli ta część, do której przypinamy aparat. W konstrukcjach amatorskich prawie zawsze są to odlewy z plastiku. Również stopka, do której przykręcamy aparat, jest wykonana z plastiku, często wyłożonego gumą lub korkiem. Takie rozwiązanie o tyle nie ma sensu, że wprowadza dodatkową elastyczność w połączenie, które powinno być jak najsztywniejsze.

Wybór statywu jest rzeczą bardzo trudną, bo musimy decydować, ile jakości jesteśmy gotowi poświęcić w zamian za niską cenę, i ile stabilności w zamian za niską masę. Ale gdy wybierzemy dobrze, zakup zwróci się w postaci m.in. satysfakcji ze zdjęć, których bez statywu nie udałoby się wykonać.


Zobacz również