Ile Linuksa w Linuksie?

Od kilkunastu lat toczy się nieustająca debata dotycząca wkładu Torvaldsa w rozwój dystrybucji Linuksa. Zwolennicy Richarda Stallmana gotowi są walczyć na śmierć i życie, że każdy współczesny system spod znaku pingwina powinien się nazywać "GNU/Linux", a nie po prostu "Linux".

Powody do stosowania nazwy dwuczęściowej są i nie sposób ich pominąć. Owszem, kernel jest autorstwa Linusa Torvaldsa, ale już otaczające go oprogramowanie (np. Emacs czy tar) powstało w ramach projektu GNU, którego współzałożycielem jest właśnie Stallman. Co więcej, od lat za prawdę uznawano stwierdzenie, że w Linuksie jest zaledwie 6 procent Linuksa i aż... 15 procent GNU!

Deweloperom GNU nie podobało się to, że nazwy dystrybucji oficjalnych niezwykle rzadko są pełne i zawierają skrót GNU. Wyjątkiem jest Debian, czyli "Debian GNU/Linux", natomiast SUSE było przez długi czas SUSE Linuksem, Ubuntu jest Ubuntu Linuksem itp.

Koniec waśni?

Aby rozwiązać problem, postanowiono zbadać rzeczywisty skład Debiana, czyli największej dystrybucji na rynku. Pod uwagę wzięto 8560 oficjalnych paczek do wersji 3.1 Sarge (najnowsza to 4.0 Etch) i wykorzystano program SLOCCount autorstwa Davida Wheelera z Free Software Foundation, liczący wiersze w kodzie źródłowym oprogramowania. Uzyskane dane potraktowano metodą zwaną po angielsku COCOMO (Constructive Cost Model), by uzyskać rzeczywistą wartość źródeł wchodzących w skład software'u.

Po przeliczeniu wierszy oprogramowania okazało się, że tylko 2,3 procent Debiana 3.1 stanowi Linux (tj. jądro systemu), natomiast aplikacje autorstwa GNU to 14,7 procent. Inne liczące się składniki to Projekt Mozilla (1,1 procent), OpenOffice.org (2,4 procent) i X Window System (1,1 procent). Aż 72,9 procent to "pozostałe", czyli programy napisane przez osoby trzecie lub grupy zrzeszone się w niewielkich projektach.

Po zastosowaniu modelu COCOMO - lepiej oddającego rzeczywistą wartość kodu wchodzącego w skład systemu - liczby nieco się zmieniły: 6,3 procent "sukcesu" Linuksa pochodzi od kernela, 15,3 procent od GNU, 8,7 procent z projektu OpenOffice.org. Wkład "pozostałych" to nieco ponad połowa (55,6 procent) Debiana 3.1 Sarge.

System prawdziwe społecznościowy

Biorąc pod uwagę przedstawione powyżej szacunki, trudno nie dojść do wniosku, że co prawda Torvalds i Stallman położyli podwaliny pod ruch Open Source, jednak popularność alternatywy dla Windows z ostatnich lat to efekt pracy olbrzymiej społeczności deweloperów. Bez nich do dziś dysponowalibyśmy ledwie namiastką graficznych systemów operacyjnych albo musielibyśmy wklepywać kolejne polecenia w wierszowych terminalach. Gdyby nie udział wolontariuszy, również Mac OS X - czerpiący pełnymi garściami z dorobku ruchu Open Source - mógłby wyglądać inaczej, niż wygląda dziś.

(źródło: Terry Hancock, Free Software Magazine)


Zobacz również