Ile kapitału obrotowego i skąd?

Konferencję CXO obradującą 26 września pt. "Finansowanie kapitału obrotowego w przedsiębiorstwach" otworzył wykład Jacka Barcikowskiego, eksperta CXO Magazynu Kadry Zarządzającej i dyrektora firmy Praxe.

Konferencję CXO obradującą 26 września pt. "Finansowanie kapitału obrotowego w przedsiębiorstwach" otworzył wykład Jacka Barcikowskiego, eksperta CXO Magazynu Kadry Zarządzającej i dyrektora firmy Praxe.

Wykładowca rozpoczął od przeglądu kierunków usprawniania zarządzania majątkiem obrotowym. Omówił zarówno klasyczne rozwiązania w gospodarce zapasami i należnościami, zmierzające do redukcji zapotrzebowania na aktywa bieżące, jak i nowe trendy w zarządzaniu operacyjnym, widoczne zwłaszcza na tle rozwoju nowoczesnej logistyki (np. integracja łańcucha dostaw), outsourcingu i organizacji sił sprzedaży. Następnie scharakteryzował podstawowe źródła finansowania kapitału obrotowego oraz elementy współczesnej sztuki zarządzania nim.

Na konferencję zostali zaproszeni eksperci reprezentujący obie strony rynku finansowego. Dariusz Steć, członek zarządu firmy Polfactor SA, omówił typowe formy i warunki usług faktoringu. Faktoring jest szczególnie atrakcyjną formą finansowania środków obrotowych podczas recesji, gdy firmy nękane są szczególnie dotkliwie zatorami płatniczymi.

Andrzej Piotrowski, zastępca dyrektora regionu ds. sprzedaży w Raiffeisen Bank Polska SA, omówił zagadnienia na ogół mało znane przedsiębiorcom, mianowicie zasady i reguły polityki kredytowej. Jej celem operacyjnym jest bezpieczne udzielanie kredytów na jak najdłuższy okres. Dlatego oceniając potencjalnego klienta, bank bierze pod uwagę nie tylko jego płynność finansową oraz wielkość kapitału i zabezpieczenia, lecz także jego pozycję na rynku, głównie wobec dostawców i odbiorców. W przypadku, gdy firma związana jest głównie z jednym dostawcą albo jednym odbiorcą (np. dystrybutorem), uznaje się, że ryzyko jest wysokie. Wówczas proponuje się klientowi kredytowanie konkretnej transakcji albo skorzystanie z faktoringu. Rosnące koszty obsługi kredytów sprawiają, że banki preferują prosty kredyt, a finansowanie bardziej skomplikowane, takie jak obsługa akredytyw i transakcji międzynarodowych, przekazują w outsourcing wyspecjalizowanym firmom.

Tomasz Pieniążek, zarządzający finansami Laboratorium Kosmetycznego Dr Irena Eris SA, mówił najpierw o ograniczeniach dotyczących sterowania zapasami. Najważniejszym z nich jest wymóg stałego utrzymywania dość wysokiego poziomu zapasów wyrobów gotowych, gdyż walka konkurencyjna rozgrywa się w istocie na półkach sklepowych - gdy zabraknie tam jednego towaru, natychmiast w puste miejsce wchodzi produkt konkurencji. Zarządzanie należnościami jest delikatnym zadaniem, trzeba kredytować klientów na warunkach nie gorszych, niż czyni to konkurencja, a jednocześnie pilnować, aby zbytnio nie opóźniali zapłaty. Do niedawna pewne problemy stwarzały sieci detaliczne, przyzwyczajone do wykorzystywania swej mocnej pozycji przetargowej. Dzisiaj przyzwyczaiły się, że dostają co dwa tygodnie monity i nawet cenią to sobie, bo łatwiej im zarządzać płatnościami. Przyzwyczajają się także do tego, że nie jest już akceptowane ich żądanie eliminacji z kontraktów możliwości cesji należności (np. na faktora).

Przemysław Mencel, dyrektor finansowy Egis Polska sp. z o. o., opisał doświadczenia tej farmaceutycznej firmy w zarządzaniu należnościami. Jest ono ściśle powiązane z polityką kształtowania stosunków z klientami. Dyrektor Mencel uważa, że wydłużanie okresów kredytu kupieckiego dla odbiorców prowadzi donikąd, o czym świadczy choćby niedawny upadek kilku wielkich dystrybutorów leków, którzy nie wytrzymali ciężaru finansowania aptek. Firma Egis postępuje odwrotnie: rabatami zachęca klientów do wnoszenia przedpłat oraz do zakupów w dużych partiach. Ustanowiła także limit minimum zakupów, aby wyeliminować z grona swoich klientów małe hurtownie. Pozostało jej kilkunastu odbiorców, ale są to firmy duże i silne, zapewniające wysoki i stabilny poziom obrotów przy minimum ryzyka.


Zobacz również