Ile trzeba do szczęścia?

''Nie przewiduję, by użytkownicy komputerów kiedykolwiek potrzebowali więcej niż 640 KB pamięci RAM'' - ta słynna wypowiedź Billa Gatesa, szefa firmy Microsoft, już raz pojawiła się w jednym z wstępniaków do działu sprzętowego PCWK.

''Nie przewiduję, by użytkownicy komputerów kiedykolwiek potrzebowali więcej niż 640 KB pamięci RAM'' - ta słynna wypowiedź Billa Gatesa, szefa firmy Microsoft, już raz pojawiła się w jednym z wstępniaków do działu sprzętowego PCWK.

Dlaczego przytaczamy ją jeszcze raz, skoro z zasady unikamy powtórzeń? Otóż nie jesteśmy w stanie oprzeć się pokusie, aby nie dokonać pewnej parafrazy. Najwyraźniej specjaliści od marketingu z dwóch bardzo potężnych, znanych i szanowanych firm komputerowych, których nazwy tutaj nie wspomnimy przez grzeczność (kto ciekaw, rzecz całą rozszyfruje kilka stron dalej) chcą powiedzieć swoim klientom: "Nie przewidujemy, by użytkownicy serwerów, nawet z Windows Server 2003, potrzebowali kiedykolwiek więcej niż 256 MB pamięci". Otóż tak, te dwie firmy próbują przekonać swoich klientów, że zakup maszyny, w której pamięć nie wystarcza nawet na pełne uruchomienie systemu wraz ze wszystkimi usługami jest dobrą inwestycją. Przecież 256 MB instaluje się dzisiaj w najbardziej podstawowych, hipermarketowych konfiguracjach komputerów za 1500 zł! I trudno stwierdzić, czy przesłanie do testów maszyn z takimi konfiguracjami jest przejawem uczciwości i rzetelności (produkt do testu taki sam, jak na półkach sklepowych), czy poważnej arogancji i wyjątkowo mało subtelnego cięcia kosztów. Przecież każdy użytkownik takiego serwera w pierwszej chwili po jego uruchomieniu będzie musiał pomyśleć o zwiększeniu ilości pamięci. Pocieszający jest tylko fakt, że żadna z tych dwóch firm nie jest polskim producentem. Naszym rodzimym firmom udaje się w tej samej cenie zmieścić 1 GB pamięci (i więcej twardych dysków), co należy uznać za bardzo pozytywny trend.

Wstępniaki nie są jednak tylko od tego, aby narzekać na poczynania producentów. Zbliża się nieuchronnie koniec roku (a dopiero przygotowywaliśmy numer 1/2004!) i wypada zabrać się za podsumowanie tego, co się wydarzyło. O złych rzeczach zapominamy, mając nadzieję, że za rok się nie powtórzą. Rzeczy dobre chcemy natomiast doceniać i nagradzać. Produkty i firmy, które wyróżniają się na rynku, są innowacyjne, odkrywcze i świeże - o nich chcemy powiedzieć jeszcze raz, aby mieć pewność, że nie umkną w zalewie przeciętności i bylejakości. I temu służy nasz Produkt Roku - coroczny konkurs, w którym redakcja nominuje kilkaset najciekawszych produktów w kilkudziesięciu kategoriach, a czytelnicy mają jedyną w swoim rodzaju okazję, aby wypowiedzieć się na ich temat, wskazując swoich faworytów w drodze głosowania.

Praktyka poprzednich lat pokazuje, że wiele produktów, które otrzymują wyróżnienie "Produkt Roku", ma zagwarantowany długi i spokojny żywot jeszcze rok później. Jeśli uważasz, że któreś urządzenie, program lub firma zasługują na twój głos, nie wahaj się uruchomić specjalnej ankiety, którą zamieszczamy na płycie, wypełnić jej i przesłać do nas wyniki. Pełna lista nominowanych produktów na stronach 80-87.

Oprócz tego kilka tematów, które na naszych łamach goszczą stosunkowo rzadko. Przede wszystkim postanowiliśmy - po długiej przerwie - sprawdzić, co się dzieje w światku kart dźwiękowych.

To segment rynku, który rozwija się w cieniu wojen procesorowo-graficznych, głównie dlatego, że osiągnęliśmy już chyba poziom, na którym trudno o doskonalsze oszukiwanie naszego słuchu. Maksymalnie rozbudowane zestawy głośników dookólnych i wyrafinowane algorytmy dźwięku 3D sprawiają, że przeciętny użytkownik nie dostrzega dalszego postępu.

Wszelkie prace muszą pójść teraz w kierunku podnoszenia funkcjonalności, poprawiania łatwości obsługi i wszechstronności urządzeń dźwiękowych w naszych komputerach. Wiele da się jeszcze w tym kierunku zrobić, gdy na kartę dźwiękową spojrzymy z perspektywy domowego centrum rozrywki, współpracującego dodatkowo np. z przenośnymi odtwarzaczami MP3.

Co już udało się to zrobić? O tym właśnie mówimy w naszym teście.


Zobacz również