Imperium kontratakuje

InDesign firmy Adobe może stać się prekursorem nowej grupy programów typu cross-media.

InDesign firmy Adobe może stać się prekursorem nowej grupy programów typu cross-media.

Wśród większości operatorów DTP od dawna panuje opinia, że walka o najlepsze narzędzie do składu zakończyła się zwycięstwem Quarka. Adobe PageMaker nie sprostał trudnemu rywalowi i został wyparty ze środowiska profesjonalistów do środowiska biurowego lub domowego. Nieliczne bastiony PageMakera trzymają się jeszcze bardziej przez sentyment do interfejsu niż z powodu przekonań o wyższości tego programu nad innymi. I kiedy wydawało się, że wieniec laurowy już pozostanie na głowie Quarka, okazało się, że Adobe nie poddało się i po porażce przygotowuje nowy oręż - tym razem bardziej potężny i niebezpieczny dla konkurentów.

Następne pokolenie

Opcja Multiple Views umożliwia otworzenie drugiego okna dla tego samego dokumentu. InDesign pozwala pracować jednocześnie z dwoma dokumentami, z których każdy ma inny rozmiar.

Opcja Multiple Views umożliwia otworzenie drugiego okna dla tego samego dokumentu. InDesign pozwala pracować jednocześnie z dwoma dokumentami, z których każdy ma inny rozmiar.

Ukrywany skwapliwie pod kryptonimem K2 nowy produkt Adobe rozwijał się w tajemnicy aż do premiery na targach w Hanowerze, kiedy objawił się jako InDesign. Adobe dążąc do częściowego zmonopolizowania rynku programów graficznych opracowało nową strategię firmy. Istnieje w niej podział na trzy sektory rynku, profesjonalny, biurowy i domowy. Dla każdego sektora jest proponowany inny zestaw programów graficznych. Adobe twierdzi, że InDesign rozpoczyna nową, trzecią generację narzędzi Desktop Publishing. Nowoczesne systemy DTP powinny być przygotowane na płynną i szybką wymianę między różnymi nośnikami informacji. Dotychczasowe systemy były projektowane według konkretnego przeznaczenia. Jedne służyły do przygotowania publikacji do druku, inne do prezentacji elektronicznej, jeszcze inne do projektowania na potrzeby sieci Internet. Programy typu cross-media mają łączyć w sobie wszystkie te możliwości i być doskonałym, zintegrowanym pakietem graficznym, dającym możliwości swobodnego tworzenia. Mają być przygotowane na wypuszczenie projektu w formie zgodnej z jego przeznaczeniem, czyli albo w formacie prezentacji elektronicznej, albo jako plik Prepress, lub też jako gotowa strona WWW. Idea wydaje się słuszna, zwłaszcza że większość przygotowanych do druku publikacji jest także dostępna w formie elektronicznej lub internetowej. Do tak szerokiej prezentacji publikacji musiały być powołane trzy zespoły ludzi, z których jeden przygotowywał projekt w programie do składu, drugi przekształcał go w formę elektroniczną, a trzeci adaptował do formy internetowej. Wymagało to sporo czasu i pracy. W programach cross-media za przełożenie projektu na alternatywne nośniki informacji, takie jak płyta CD lub Internet odpowiada sama aplikacja. Krótko mówiąc, składając kolorowe, 40-stronicowe czasopismo, program daje nam możliwość wypuszczenia tego projektu na urządzenie postscriptowe, zapisuje nam jako 40-stronicową prezentację elektroniczną w formacie PDF lub też przekształca do postaci 40 stron HTML.


Zobacz również