Implanty RFID: pomagają, ale mogą być groźne

Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne AMA opublikowało raport, podsumowujący cykl testów i analiz dotyczących implantów RFID (Radio frequency identification), wszczepianych pacjentom. Przesłanie owego opracowania jest niejednoznaczne: autorzy raportu z jednej strony chwalą zalety stosowania implantów, z drugiej jednak ostrzegają przed licznymi efektami ubocznymi ich działania.

"Te urządzenia mogą stanowić fizyczne zagrożenie dla pacjentów - choćby z uwagi na możliwość przemieszczania się układów RFID pod ludzką skórą. To może sprawić, że w pewnych okolicznościach ich usunięcie może być niezmiernie trudne" - czytamy w raporcie. Warto przypomnieć, że amerykańska agencja FDA (Food and Drug Administration) zezwoliła na stosowanie implantów w medycynie już w 2004 r.

Wśród potencjalnych zagrożeń ze strony technologii RFID autorzy raportu wymieniają również możliwość powodowania przez implanty interferencji elektromagnetycznych, które mogą zakłócać pracę aparatury medycznej (np. rozruszników serca). W opracowaniu czytamy, że nie przeprowadzono jak do tej pory żadnych badań na temat wpływu układów RFID na skuteczność leków. Niepokój autorów raportu budzi również fakt, że firmy oferujące takie rozwiązania nie są w stanie zagwarantować, że dane przechowywane w implancie nie zostaną wykradzione np. przy pomocy ukrytych czytników.

Z drugiej jednak strony przedstawiciele AMA przyznają, że implanty znacząco usprawniają proces zapoznawania się lekarza z historią choroby pacjenta. Co więcej, dzięki zawartym w nich danym praktycznie wykluczona zostaje możliwość podania choremu niewłaściwego medykamentu (np. leku, na który jest on uczulony). W placówkach, w których wdrożono technologię RFID zaobserwowano również wyraźny wzrost wydajności i jakości obsługi klienta.

Raport zawiera również zalecenia dla lekarzy zamierzających stosować nową technologię - AMA rekomenduje im m.in., aby zawsze informowali pacjentów o tym, jakie zagrożenia mogą być związane z implantami.


Zobacz również