Innowacyjni finansiści

Czy finansiści mogą być innowacyjni? Czy poza sporządzaniem i analizowaniem sprawozdań finansowych tworzą wartość dla przedsiębiorstwa?

Czy finansiści mogą być innowacyjni? Czy poza sporządzaniem i analizowaniem sprawozdań finansowych tworzą wartość dla przedsiębiorstwa?

Skuteczne decyzje podejmowane w obszarze finansów nie pozostają bez wpływu na koszt. kapitału. Warto przywołać wytyczne Nowej Umowy Kapitałowej. Świadomość jej konsekwencji w polskich firmach jest wciąż zbyt mała.

Czy finansiści mogą być innowacyjni?

Innowacyjność jest ostatnio bardzo popularną i wysoko cenioną cechą firmy i ludzi w niej pracujących. Zwiększa konkurencyjność przedsiębiorstwa oraz umożliwia poprawę wyniku finansowego. Można to zauważyć w zewnętrznym otoczeniu firmy, gdzie innowacyjność wskazuje rynkowe nisze, a także wspiera zachodzące już procesy realizowane przez organizację. Innowacyjność może również generować impulsy wewnątrz przedsiębiorstwa. Henry Ford mówił: „Firmy, które rosną dzięki rozwojowi i ulepszeniom, nie zginą. Ale kiedy firma przestaje być twórcza, kiedy uważa, że osiągnęła doskonałość i teraz musi tylko produkować – już po niej”. Skłania to do prostego wniosku: przedsiębiorstwa, które osiągnęły już pewną pozycję rynkową, nie mogą ograniczać się tylko do nadzorowania i kontroli biznesu. Muszą stale rozwijać kompetencję w postaci innowacyjności. Innowacyjność to ciągłe poszukiwanie jeszcze doskonalszych rozwiązań, dzięki którym firma będzie wzrastać nie tylko ilościowo, ale i jakościowo.

Innowacyjność to również stawianie przed sobą ambitnych celów. „Największym zagrożeniem dla większości z?nas nie jest to, że postawimy sobie za wysoki cel i?nie osiągniemy go, ale że postawimy sobie za mały cel i?osiągniemy go” – powiedział Michelangelo di Lodovico Buonarroti Simoni. Przedsiębiorstwo jako organizacja powinno wspierać i stale rozwijać innowacyjność swoich pracowników, stawiając przed nimi ambitne cele. Nawet jeśli 98% pomysłów będzie ocenionych jako te, które nie przyniosą efektu, to pracownicy muszą osiągnąć taki poziom odwagi, aby głośno mówić o swoich ideach. Prawdopodobnie pozostałe 2% może zrewolucjonizować dotychczasowy model biznesu. Motywowanie do innowacyjnego myślenia oraz aktywności, a także eliminowanie działań niechętnych rozwojowi to wyzwania, przed którymi stoją szefowie działów nie tylko marketingu czy sprzedaży, ale także coraz częściej finansów.

Czy finansista kojarzony z?cyframi, kontem może być innowacyjny? Z?sarkazmem można to utożsamiać z?kreatywnością, która przyśpieszyła koniec rynkowej przygody wielu już firm. Istnieje jednak wiele obszarów, gdzie odpowiednio wykwalifikowani pracownicy, tworzący grupę ekspertów, są w?stanie zwiększyć wpływ działu finansów w?tworzenie wartości przedsiębiorstwa.

Koszt kapitału – pierwszy stopień innowacyjności

Kapitał to podstawa umożliwiająca funkcjonowanie firmy. Bardzo często poszczególne departamenty są przyzwy-czajone, że kapitał jest zawsze do dyspozycji. Takie podejście jest obecne zwłaszcza w?dużych korporacjach. To dla wielu osób sytuacja normalna. Dopiero brak kapitału wywołuje zaniepokojenie i?uświadamia pracownikom, jak wielkie ma on znaczenie. Skuteczne decyzje podejmowane w?obszarze finansów nie pozostają bez wpływu na koszt kapitału. Tymczasem ostatnie wydarzenia na światowych rynkach finansowych doprowadziły do zaostrzenia warunków kredytowania przedsiębiorstw.

W?ramach wytycznych Bazylei II każdy udzielony kredyt można porównać do odrębnego projektu. Dla takiego projektu bank określi rating – im bardziej ryzykowny będzie projekt, tym niższy rating otrzyma. Kredyty o?niskim ratingu będą wymagały większego zaangażowana funduszy własnych banku, co z?pewnością nie pozostanie neutralne dla ceny długu. O?tym, jaki rating otrzyma przedsiębiorstwo, w?dużej mierze będzie decydować jakość dostarczanych do banku danych. Nie chodzi tylko o?dane publikowane na zewnątrz, które powinny być sporządzane według obowiązujących przepisów. Ogromną rolę mogą odegrać dane wewnętrzne, które przekonają bank do lepszej oceny ryzyka. Obok danych ocenie z?pewnością będzie podlegać również system zarządzania ryzykiem. Z?tego powodu już dziś przedsiębiorstwa powinny rozważyć wdrożenie skutecznych metod zarządzania ryzykiem. Koszt i?dostępność kapitału to pierwszy z?filarów, w?którym innowacyjne, proaktywne podejście działu finansowego do problemu przyniesie firmie wymierne korzyści.

Zyskowność odbiorców – drugi stopień innowacyjności

W wielu przedsiębiorstwach nadal aktualne jest twierdzenie, że dobry odbiorca regularnie robi duże zakupy. Oczywiście, jeśli głównym celem firmy jest realizacja wolumenu, podobne podejście jest słuszne. Jednak gdy firma koncentruje się na wyniku finansowym (a jest to podejście wybierane przez coraz więcej dojrzałych przedsiębiorstw), powyższe twierdzenie często się nie sprawdza. Czasami trudno zmienić w dziale handlowym sposób postrzegania sprzedaży z podejścia ilościowego na marżowe. Ale jak powiedział Warren Buffett: „Jeśli nie masz pojęcia o diamentach, poznaj jubilera”.

W nowoczesnych przedsiębiorstwach „rolę jubilera” pełnią wysoko wykwalifikowani eksperci z działów finansowych. Łączą wiedzę finansową ze znajomością rynku. Dzięki temu mogą stać się doradcami, którzy nie tylko ocenią podjęte przez dział marketingu i sprzedaży działania, ale wskażą również te obszary, które obecnie przynoszą większy niż przeciętny zysk.

Oczywiście, początkowo może to budzić polemikę. Na przykład, jak nagle realokować duży wolumen z odbiorcy X na mniejszego odbiorcę Y. Mimo że Y jest bardziej zyskowny, to nie ma odpowiedniej wielkości magazynów, nie posiada rozwiniętej dystrybucji itp. Takie głosy pojawią się zawsze. Nie można ich lekceważyć, ale należy również zachować obiektywne podejście do problemu. Przecież nie trzeba od razu przeprowadzać rewolucji. Należy raczej powoli, ale systematycznie budować pozycję odbiorcy Y. Być może odciążenie wolumenowe odbiorcy X spowoduje dodatkowo wzrost jego rentowności. Nie będzie wymagał dodatkowego wsparcia itp. Jest szansa, że w przyszłości rentowności klientów X i Y zbliżą się do siebie, co w efekcie synergii będzie korzystniejsze dla firmy.

Taki cel można osiągnąć tylko dzięki bezpośredniej współpracy innowacyjnych „jubilerów działu finansowego”, ze skutecznymi i konsekwentnymi sprzedawcami.

Płynność odbiorców – trzeci stopień innowacyjności

Płynność finansowa odbiorców, a dokładnie jej brak, może istotnie ograniczać wzrost sprzedaży. Oczywiście, można w tym celu wykorzystać odroczony termin płatności, ale trzeba wtedy uwzględnić negatywny wpływ na cash flow oraz wzrost kosztów finansowania, jakie ponosi przedsiębiorstwo. W przypadku dużych firm istnieje możliwość przeprowadzenia innowacji finansowych, dzięki którym odbiorcy skorzystają ze źródeł finansowania dostawcy, ponosząc jednocześnie konkurencyjny koszt pieniądza.

Rozwiązaniem jest zmodyfikowany faktoring. W tradycyjnym ujęciu faktoring to dobre narzędzie poprawiające płynność wierzyciela. Duże przedsiębiorstwa, posiadające stabilną sytuację finansową oraz wysokiej jakości rating, mogą użyć tego narzędzia w taki sposób, aby poprawić płynność finansową swoich odbiorców. Coraz częściej w ofercie banków pojawiają się oferty faktoringu, zgodnie, z którymi odbiorcy (dłużnicy) klienta banku (wierzyciela) mogą korzystać z przyznanego limitu faktoringowego. Koszt finansowy operacji ponosi dłużnik i odpowiada kosztowi pozyskania kapitału przez wierzyciela. Ryzyko spłaty zadłużenia przejmuje na siebie wierzyciel.

Dla dłużników to doskonałe źródło poprawy płynności finansowej. Co więcej, jest stosunkowo tanim źródłem finansowania dla dłużnika, bo korzysta on z ceny kapitału, jaką otrzymał wierzyciel o bardzo dobrym ratingu. Wierzyciel zaś może osiągnąć korzyści poprzez rozwój swoich odbiorców, a w konsekwencji wzrost sprzedaży i wyniku finansowego.

Oczywiście, nie można zapominać o ryzyku takiej operacji. Nawet w przypadku bardzo dobrych klientów konieczna jest specjalna kontrola ich wzorca płatności oraz zadłużenia ogółem. Kolejny aspekt to racjonalne używanie narzędzia. Powinno być wykorzystywane tylko w przypadku, gdy odbiorca faktycznie potrzebuje wsparcia w zakresie płynnych środków i gdy dostawca może w zamian uzyskać dodatkową korzyść. Nie należy dopuścić do sytuacji, że ta sama grupa klientów będzie zawsze otrzymywała podobne wsparcie.

Po pierwsze, może to uzależnić tych odbiorców od faktoringu. Jeśli dostawca chce ograniczyć wykorzystanie narzędzia, jest ryzyko, że doprowadzi do poważnych kłopotów finansowych odbiorcy. Po drugie, odbiorca, wiedząc, że może liczyć na dodatkowe źródło taniego kapitału, może dotychczasowe środki, którymi dysponował, przeznaczyć na rozwój konkurencyjnych dostawców.

Uwzględniając wszystkie potencjalne zagrożenia, trzeba wiedzieć, że kontrolowana i racjonalna polityka w zakresie wspierania płynności kontrahenta może przynieść korzyści w budowaniu wartości przedsiębiorstwa.

Podatki – czwarty stopień innowacyjności

Skuteczna polityka podatkowa oraz zarządzanie ryzykiem podatkowym to następna szansa na zwiększenie wartości przedsiębiorstwa. I kolejne pole, gdzie duży wkład mogą mieć pracownicy podlegli CFO. Pole działania w tym zakresie jest dość szerokie. Płacone podatki wpływają na przepływy pieniężne. Dlatego samo kształtowanie podstawy opodatkowania (w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa) jest już sztuką tworzenia wartości. Innym aspektem jest zaangażowanie działu podatkowego w opracowywanie i interpretowanie umów handlowych. Pozostałe działy w przedsiębiorstwie zwykle nie mają doświadczenia i wiedzy, aby samodzielnie zidentyfikować wszystkie obszary ryzyka towarzyszące podejmowanym decyzjom. Akceptacja niekorzystnego podatkowo paragrafu umowy może drogo kosztować właścicieli firmy.

Jeśli dodamy do tego działania podejmowane w celu uzyskiwania korzystnych wyroków organów podatkowych (w szczególności dotyczy to podatku VAT), to dział podatkowy może stać się cennym źródłem tworzącym wartość przedsiębiorstwa.

IT – piąty stopień innowacyjności

Należy wspomnieć o dziale IT. Bez pracy ludzi z departamentu informatyki wszelkie działania, które chce realizować firma, byłyby nieskuteczne. To dział IT dba, aby dostarczyć firmie najnowsze rozwiązania softwarowe. Jeśli są osoby nieprzekonane do tego, jak wielką rolę w tworzeniu wartości odgrywa IT, warto sobie przypomnieć ostatnią awarię poczty elektronicznej.

Dlaczego wspominam o IT? Dlatego że bardzo często ten dział podlega CFO, co sprawia, iż ludzie z IT zawsze będą silnie zintegrowani z aktywnością realizowaną w departamentach finansów.

Spoglądaj w cash flow

Innowacyjność jest pożądaną cechą wśród pracowników. Nie można jednak jej mylić z kreatywnością. O ile innowacyjność tworzy wartość przedsiębiorstwa, o tyle kreatywność, szczególnie w finansach (podatki, wycena aktywów, dekretacja kosztów i przychodów itp.), może doprowadzić do prawdziwej katastrofy. Z tego powodu przedsiębiorstwa coraz częściej spoglądają w sprawozdanie z przepływu środków pieniężnych. Zmiany, które przedsiębiorstwo wprowadza w celu zwiększenia wyniku finansowego. można zauważyć w rachunku zysków i strat. Jednak to, czy będą tworzyć wartość firmy, widać dopiero w cash flow.


Zobacz również