Intel: nikt nie zechce laptopa za 100 USD

Zdaniem przewodniczącego Intela, Craiga Barretta, żaden mieszkaniec kraju rozwijającego się nie będzie zainteresowany laptopem za 100 dolarów. Jego zdaniem bowiem to nie jest "laptop za 100 dolarów", lecz "gadżet za 100 dolarów".

Warte 100 dolarów notebooki (patrz również artykuł: "Mac OS X przegrywa z open source?") już wkrótce zaczną pojawiać się u dzieci mieszkających w Brazylii, Tajlandii, Egipcie i Nigerii. Inni użytkownicy będą musieli zapłacić za nie dwa razy więcej - 200 dolarów. To dużo, jednak ciągle mniej niż w przypadku komputerów przenośnych wyposażonych w procesory Intela.

Zdaniem Barretta opracowany przez MIT laptop powinien być uznany raczej za gadżet niż pełnoprawny komputer - a gadżety zwykle nie cieszą się zbyt wielkim powodzeniem. Dodatkowo mówi, iż użytkownicy rzadko są zainteresowani maszynami, które zależą od serwerów na niebie czy korby dostarczającej energii elektrycznej. Wolą raczej pełnoprawne maszyny.

Więcej informacji: witryna Yahoo!


Zobacz również