Interfejs przyszłości

Amerykańscy naukowcy dyskutują o nowych sposobach wymiany informacji pomiędzy ludźmi a komputerami.

O nowych sposobach komunikowania się z maszynami dyskutowano na zorganizowanej przez Intela sesji "@ the Human Interface". Prowadził ją doktor Victor Zue z politechniki MIT (Massachusetts Institute of Technology). Podczas sesji Patrick Hanrahan, profesor ze Stanford University, przedstawił wizję wyświetlaczy "wielkich na całą ścianę" i wrażliwych na dotyk. "One zapewnią nam prawdziwą interakcyjność. Prowadzenie konferencji czy wspólnych projektów stanie się łatwiejsze". Ten "overface", jak go nazwał, pozwoli na jednoczesną kontrolę wielu urządzeń, i spowoduje, że dzisiejsze komputery biurkowe odejdą do muzeum.

Według Rona Cole'a z Centrum Rozpoznawania Języków Mówionych Uniwersytetu Colorado w Boulder, kluczem przyszłych interfejsów jest animacja. "Wirtualni agenci, niekoniecznie przypominający swoją postacią człowieka, ułatwią porozumiewanie się z komputerem. Język obrazu jest bowiem lepiej rozumiany przez ludzi niż pisane słowa. Tacy agenci będą wyrażać emocje głosem i mimiką swych wirtualnych twarzy. To działa na ludzi, bo taka komunikacja bardziej niż stukanie w klawiaturę przypomina rozmowę twarzą w twarz".

Jednak Ben Shneiderman, informatyk z Uniwersytetu w Maryland, jest przeciwnego zdania. Według niego interakcje głosowe są prymitywne. "Spróbujcie sobie wyobrazić użycie wyszukiwarek internetowych. Wymawiacie hasło i jest OK. Ale po chwili komputer zasypuje was godzinnym monologiem, w którym przedstawia wam tysiące znalezionych linków".

W podsumowaniu profesor Raj Reddy z Uniwersytetu Carnegie Mellon stwierdził, iż całą sprawę ujmuje się ze złej strony. "Zajmujemy się technicznymi możliwościami, a musimy spojrzeć na proces porozumiewania się ludzi z maszynami nie ze strony komputera, lecz człowieka".


Zobacz również