"Internet była kobietą!"

Czasy, kiedy kobiety w sieci były mniejszością bezpowrotnie minęły - obecnie stanowią ponad połowę użytkowników Internetu, a sieć i komputery już dawno przestały być dla nich czarną magią. Wyniki badań potwierdzają, że aktywne użytkowniczki sieci to już nie tylko wyłącznie zamożne kobiety biznesu. Czas więc do lamusa odesłać stary, szowinistyczny dowcip o kobiecie informatyku, która jest jak świnka morska. Ani świnka, ani morska... Aby do końca zburzyć ten stereotyp postanowiliśmy dokładniej przedstawić profil kobiety-internautki i porozmawiać z kilkoma kobietami ery Internetu. Zapraszamy także do obejrzenia wideosondy ulicznej przeprowadzonej przez ekipę telewizyjną IDG.pl. Wszystkim Paniom chcielibyśmy także życzyć dalszych sukcesów w Internecie i nie tylko. Ukłony, buziaczki, uśmiechy...

"Męski" Internet, do którego się przyzwyczailiśmy odchodzi powoli w niepamięć. Krok po kroku, cyfrowe terytorium zajmowane jest przez kobiety. Dotychczas skalę tego zjawiska zaobserwować można było przede wszystkim w Ameryce - ostatnio doszło one także do Polski. Grudniowe badania Internetu przeprowadzone przez firmę Gemius dowodzą, że kobiety stanowią już ponad 50% polskich internautów - rzecz zdałoby się nie do pomyślenia kilka lat temu. Jeszcze w 2004 roku dostęp do Internetu deklarowało o 5% mniej kobiet niż mężczyzn. Dzisiaj te proporcje stają na głowie.

Nowa tendencja na pewno da do myślenia marketerom, którzy zapewne większy nacisk niż dotychczas będą kłaść na kampanie reklamowe skierowane do kobiet. Według raportów Jupiter Research kobiety dokonują większej ilości transakcji online, choć zazwyczaj mają one mniejsza wartość niż te dokonywane przez mężczyzn. Tendencja ta staje się coraz bardziej widoczna - pojawiają się na rynku urządzenia elektroniki użytkowej skierowane specjalnie do Pań. Łączą one funkcjonalność, użyteczność i last but not the least wygląd pasujący do każdej damskiej torebki.

W dniu 8 marca przedstawiamy wam dwie rozmowy z kobietami, które bardzo aktywnie działają w sieci. Pierwsza z nich to wywiad z "Kirą" - twórczynią portalu dla aktywnych kobiet Cyber Girl Net. Druga, krótka rozmowa z Moniką Rebelak, redaktorką damskiego serwisu obcasy.pl. Przytoczmy także wypowiedzi znanych kobiet, które Internetu się nie boją...

Znane kobiety o sobie i komputerach

Martyna Wojciechowska: Pomimo, że nie jestem jakimś fachowcem to nie wyobrażam sobie jak można w ogóle funkcjonować bez komputerów. Na szczęście mam eksperta komputerowego, to jest Martę, do której dzwonię i krzyczę np. "Ratunku! Zawiesił mi się!", albo kiedy coś nie chce działać czy muszę coś tam poprzestawiać. Ale tak naprawdę komputer pełni bardzo ważną rolę w moim życiu. Przede wszystkim dlatego, że dużo podróżuję, więc komputer pozwala mi utrzymać kontakty towarzyskie. Często wysyłam i odbieram maile w różnych obskurnych kafejkach internetowych, gdzieś na końcu świata.

Ewelina Flinta: Komputer służy mi przede wszystkim do wysyłania maili, głównie tych związanych z pracą. Może to co powiem będzie niepopularne, ale gry komputerowe uważam za zbędną stratę czasu.

Proszę sobie wyobrazić, że jeszcze trzy lata temu nie miałam komputera. Zwyczajnie uważałam, że nie jest mi do niczego potrzebny, ale okazało się, że nie miałam wyjścia. Okazało się, że autoryzowanie ogromnej ilości wywiadów bez niego jest baaaaaaardzo trudne, prawie niemożliwe (śmiech). Nie wiem czy ten wywiad jest przeprowadzany z odpowiednią osobą. Z pewnością nie jestem dzieckiem ery komputera (śmiech).

Ewa Drzyzga: W ogóle nie wyobrażam sobie swojej pracy bez komputera. Praktycznie cały program jest tworzony przy pomocy komputera. Dzięki niemu mogę np. bardzo wiele pracy wykonać w domu, co jest nie tylko bardzo wygodne, ale i oszczędza czas potrzebny na realizację danego projektu.

Przydaje się bardzo do kontaktu z ludźmi, współpracownikami, wymiany pomysłów. Po drugie: Internet jest oczywiście nieocenionym źródłem zdobywania informacji na każdy temat, dzięki czemu mogę się po prostu dobrze przygotować merytorycznie do programu. Dlatego też moje ulubione i najczęściej odwiedzane strony to wszelkiego rodzaju wyszukiwarki. No i oczywiście poczta mailowa, która skraca dystans pomiędzy ludźmi.

Kayah: Posługuję się notebookiem, bo zajmuje mało miejsca i mogę go zawsze ze sobą zabrać. Jednak ten aktualny to chyba feralny egzemplarz, ciągle mi się zawieszał i ciągle ze mną nie współgrał. Wierzę w dusze w przedmiotach technicznych - być może czuł moją niechęć.

Nie jestem może osobą multimedialną; zresztą, prowadzę normalne życie - jestem kobietą, poruszam się w kuchni, w gospodarstwie, w zagrodzie - ale komputer bardzo mi pomaga. Przede wszystkim w komunikowaniu się ze światem, na zasadzie internetowych połączeń.

Nie ukrywam też, że moje trzy ostatnie płyty powstawały już z dużym zaangażowaniem komputerów. Jestem zdania, że wszystkie zdobycze techniki upraszczają nam robotę - również artystom. Co prawda praca twórcza - czyli ta na poziomach bardzo emocjonalnych - słabo kojarzy się z nowościami w świecie technologii, ale muszę powiedzieć, że akurat ja z nich korzystam.

Katarzyna Grochola: Używam komputera do pisania, do korespondencji, z przerwami zresztą, bo jestem bardzo często rozłączana. Korzystając z okazji, dziekuję bardzo telekomunikacji za takie przygody.

Na pewno cudowne w Intenecie jest to, że rzeczywiście świat się skurczył, że wystarczy, dla przykładu, wstukać kilka znaków na klawiaturze i już wiemy, czy żyje nasz przyjaciel w Stanach, co u niego słychać. Przez Internet zamawiałam bilety do Bangkoku, to było cudowne, bo dostałam od razu potwierdzenie, mapkę dojazdu, wszelkie potrzebne mi informacje, itd.

Katarzyna Skrzynecka: Internet to jedno z największych osiągnięć XX wieku, wielkie dobrodziejstwo, pomoc w komunikacji, wyszukiwaniu informacji, zdobywaniu wiedzy encyklopedycznej. Niestety, jednocześnie jest to pole do harców dla różnego rodzaju bezmózgowców, którzy korzystając z sieciowej anonimowości są po prostu złośliwi, wulgarni. Kiedyś przypadkowo trafiłam na forum dyskusyjne i byłam przerażona, co ludzie piszą na temat innych osób. Z rzadka jedynie pojawiał się tam głos rozsądku, który nawoływał do opamiętania.

Więcej wypowiedzi na ten temat znajdziecie w sekcji: Sami o Sobie


Zobacz również