Internet na twardym dysku

Adobe AIR jest technologią, która pozwala przenieść aplikacje znane z witryn internetowych bezpośrednio na pulpit komputera, umożliwiając tym samym szersze wykorzystanie lokalnych zasobów użytkownika i uwalniając od konieczności posiadania stałego dostępu do Sieci.

Adobe AIR jest technologią, która pozwala przenieść aplikacje znane z witryn internetowych bezpośrednio na pulpit komputera, umożliwiając tym samym szersze wykorzystanie lokalnych zasobów użytkownika i uwalniając od konieczności posiadania stałego dostępu do Sieci.

Ze względu zyskuje coraz większą popularność - w ciągu kilku miesięcy powstało wiele aplikacji, które ułatwiają korzystanie z serwisów WWW, często także zwiększając ich funkcjonalność. Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się produktowi Adobe oraz przedstawić najciekawsze aplikacje oparte na AIR (Adobe Integrated Runtime, czyli środowisko wykonawcze Adobe).

Mówiąc w uproszczeniu, technologia ta pozwala korzystać z usług wielu bogatych w funkcje serwisów internetowych bez użycia przeglądarki oraz z wykorzystaniem części lokalnych zasobów komputera, takich jak moc obliczeniowa czy pamięć dyskowa. Aplikacje tworzone na podstawie tego systemu, z punktu widzenia użytkownika niewiele różnią się od tradycyjnych - też trzeba je zainstalować, uruchomić w oddzielnym oknie, w razie potrzeby zaktualizować, zamknąć czy usunąć z komputera za pomocą specjalnego kreatora. Różnice tkwią jednak w szczegółach.

Pierwszą z nich jest przebieg instalacji - może odbywać się automatycznie, po kliknięciu odnośnika na stronie internetowej producenta (aplikacja Adobe wychwyci zdarzenie i otworzy odpowiedni kreator) lub ręcznie, po uruchomieniu pliku przez użytkownika. Wyświetlona zostanie także informacja dotycząca instalowanego kodu - bezpieczeństwa jego użycia oraz wiarygodności producenta. Instalator działa bardzo sprawnie i już po kilku sekundach można uruchomić program. Tutaj na pierwszy rzut oka widać jedynie kosmetyczne różnice w stosunku do tradycyjnego oprogramowania - brak tradycyjnych pasków zadań, akcji itp. Najważniejsze są jednak mechanizmy działania aplikacji.

AIR pozwala na tworzenie programów, które uruchomią się we wszystkich popularnych systemach operacyjnych - Windows, Linuksie oraz Mac OS. Umożliwia również użycie napisanego oprogramowania w takich urządzeniach, jak telefony komórkowe czy nawet telewizory, wymaga to jednak implementacji technologii AIR przez producentów sprzętu - więcej w ramce "Adobe Open Screen Project".

Środowisko AIR pozwala na przeniesienie i udoskonalenie usług znanych ze stron internetowych na pulpity użytkowników. Zaadaptowanie do niego mechanizmów webowych nie wymaga pisania oprogramowania od nowa dzięki obsługiwanym językom programowania, które odzwierciedlają najpopularniejsze techniki tworzenia stron internetowych: Flash, Flex, HTML oraz AJAX.

Przeglądarki do lamusa?

Można zakładać, że twórcom AIR przyświecała idea ograniczenia udziału przeglądarek w korzystaniu z możliwości bogatych serwisów internetowych. Na pewno w wypadku części usług internauci zaczną korzystać z technologii Adobe ze względu na możliwość użycia zasobów swojego sprzętu, ale najbardziej prawdopodobne jest współistnienie przeglądarek oraz AIR i wzajemnie uzupełnianie się. W kilku dziedzinach obie metody korzystania z usług WWW mają swoje plusy i minusy.

Dostępność i instalacja

W wypadku większości serwisów internetowych nie trzeba niczego instalować czy konfigurować - wystarczy znać adres URL, który wprowadzony w przeglądarce uruchamia potrzebną usługę. Udział zasobów lokalnych jest ograniczony, co uniemożliwia szersze wykorzystanie procesora czy pamięci dyskowej użytkownika. To ograniczenie ma jednak swoje zalety: większe bezpieczeństwo internauty oraz ochrona danych przed utratą w wyniku awarii sprzętu (większość procesów odbywa się na serwerach producenta i tam też zazwyczaj przechowywane są kluczowe dane).

Natomiast aplikacje AIR należy pobrać i zainstalować na komputerze. Jak w wypadku każdego typu oprogramowania, można mieć wątpliwości, czy zabezpieczenia są wystarczające - to największa wada technologii Adobe, jednak dostęp do lokalnych zasobów daje też duże możliwości. Najlepiej ilustruje je przykład (nierzeczywistego na razie) przeniesienia pakietu biurowego Google Docs. Obecnie z oprogramowania można korzystać za pośrednictwem przeglądarki - dokumenty przechowywane są na serwerach producenta, cały proces odbywa się online. Ogranicza to możliwości użytkownika niemającego dostępu do Internetu - nie otworzy plików, nie mówiąc o ich edycji. Adobe Integrated Runtime umożliwia korzystanie z pakietu bez łączności z Siecią, zapisywanie dokumentów lokalnie oraz ich edycję niezależnie od dostępu do usług Google.

Aktualizacje

W wypadku uaktualnień usług internetowych cały proces ogranicza się do zmian w kodzie na serwerach producenta - niezależnie od woli i wiedzy użytkownika. Natomiast wszelkie zmiany w aplikacjach opartych na Adobe AIR muszą być zaakceptowane przez użytkownika. To pozwala mu zrezygnować z modyfikacji wykorzystywanych usług, jeśli idą w niepożądanym kierunku.

Integracja z systemem

Bardzo ważną zaletą Adobe Integrated Runtime jest możliwość jego integracji z interfejsem systemowym użytkownika. W wypadku tradycyjnych usług WWW cała interakcja odbywa się w oknie przeglądarki - AIR umożliwia tworzenie ikon w zasobniku systemowym (mogą one służyć np. do wyświetlania komunikatów o nowych zdarzeniach) czy łączenie swoich usług z samym pulpitem. Dodatkowo aplikacje środowiska wykonawczego Adobe mogą być uruchamiane podczas startu systemu oraz mieć przypisane właściwe im rozszerzenia plików.

Adobe Open Screen Project

Na początku maja korporacja Adobe poinformowała o rozpoczęciu prac nad spójnym interfejsem użytkownika do urządzeń różnych kategorii (telewizorów, komputerów, telefonów komórkowych itp.), umożliwiającego uruchamianie oprogramowania opartego na technologii Flash oraz środowisku AIR.

Kevin Lynch, dyrektor ds. technologii w Adobe, przekonuje, że nie tak łatwo zainstalować aplikacje na różnych urządzeniach, a jeśli się uda, to na różnym sprzęcie wyglądają one inaczej (np. zarówno Java, jak i Flash pozwalają korzystać z aplikacji z bogatym interfejsem użytkownika na różnych urządzeniach, ale nie na bezproblemową konwersję formatów różnych aplikacji). Flasha nie obsługuje iPhone - strony internetowe korzystające z tej technologii nie renderują się w przeglądarce smartfonu Apple'a. Właśnie w celu rozwiązania tych problemów powstał Adobe Open Screen Project.

Prace wspiera wielu producentów sprzętu, takich jak LG, Cisco, Intel, Motorola, Nokia, Samsung, Sony Ericsson i Toshiba oraz firmy dostarczające treści, np. BBC, MTV, NBC Universal.

Więcej informacji o projekcie znajdziesz w portalu Pcworld.pl, pod adresem p1.pcworld.pl/r/f6f9b .

Bezpieczeństwo

Adobe kładzie duży nacisk na bezpieczeństwo środowiska AIR - świadczą o tym liczne porady dla programistów oraz środki zmniejszające liczbę potencjalnych zagrożeń dla użytkowników.

Jednolity i kompleksowy instalator

Każdą aplikację Adobe AIR instaluje się w ten sam sposób, za pomocą kreatora identycznego dla wszystkich systemów operacyjnych. Tuż po jego uruchomieniu wyświetlane są informacje o producencie, jego wiarygodności oraz o tym, czy instalowane oprogramowanie będzie miało dostęp do lokalnych zasobów komputera. Brak potwierdzenia certyfikatu zaufania twórcy oprogramowania oraz możliwość modyfikacji plików użytkownika traktowane są jako zagrożenia, o czym informują wyraźne ikony oraz jasny komentarz - nie zaleca się korzystania z aplikacji oznaczonych jako niebezpieczne, jeśli nie pochodzą z zaufanego źródła.

Doskonały mechanizm aktualizacji

Instalator aplikacji w Adobe AIR wygląda identycznie w każdych warunkach - niezależnie od systemu operacyjnego i pozostałych czynników.

Instalator aplikacji w Adobe AIR wygląda identycznie w każdych warunkach - niezależnie od systemu operacyjnego i pozostałych czynników.

Adobe AIR wyposażone zostało w dobrze działający oraz bezpieczny system dostarczania nowych wersji aplikacji. Aktualizacje są wyszukiwane automatycznie, jednak decyzja o ich zainstalowaniu należy do użytkownika.

Kod z certyfikatem

Producentom oprogramowania do Adobe AIR umożliwiono korzystanie z certyfikatu pozwalającego identyfikować autora udostępnianego kodu. Wystawia go centrum certyfikowania Thawte lub Verisign. Uniemożliwia to dodanie do źródeł aplikacji złośliwego kodu - każda zmiana wymaga potwierdzenie certyfikatem, do którego dostęp ma jedynie producent. Z tego powodu modyfikacje dokonane przez nieupoważnione osoby wychwyci instalator, a sam użytkownik zostanie poinformowany o braku potwierdzenia tożsamości autora programu.

Bezpieczne dane

Specyfiką środowiska AIR jest możliwość wykorzystania lokalnych zasobów komputera, w tym przechowywanie wygenerowanych danych na jego twardym dysku. Adobe zadbało, aby twórcy oprogramowania mogli skutecznie wykorzystywać tę funkcję - jest wiele narzędzi umożliwiających zachowanie porządku w pamięci dyskowej komputera użytkownika oraz opcja szyfrowania plików 128-bitowym algorytmem.

Odseparowany kod

W Adobe AIR szerokie zastosowanie znalazły tzw. piaskownice (ang. sandbox), czyli środowiska, które definiują uprawnienia wykonywanego kodu. Można wyróżnić dwa ich rodzaje - do źródeł zainstalowanych na komputerze użytkownika oraz do kodu pobieranego z Internetu w trakcie korzystania z aplikacji. Pierwszy pozwala programowi na wykorzystanie dowolnych zasobów lokalnego komputera oraz pełnej funkcjonalności Adobe AIR. W piaskownicy przeznaczonej na pobierany z Sieci kod zastosowano wiele obostrzeń, które uniemożliwiają wykonanie akcji grożących utratą danych czy przejęciem kontroli nad komputerem. Więcej informacji o środowiskach typu sandbox można znaleźć w artykule "Piasek dla przezornych", opublikowanym w numerze 10/07 PC Worlda oraz pod adresem p1.pcworld.pl/r/46807 .


Zobacz również