Inwestorzy wybierają Państwo Środka

Po raz pierwszy Chiny okazały się krajem atrakcyjniejszym dla zagranicznych inwestorów niż USA.

Wynika tak z ankiety przeprowadzonej wśród szefów największych światowych firm. Przepytywanych przez firmę badawczą A.T Kearney dyrektorów wykonawczych i finansowych przyciąga głównie wielkość chińskiego rynku, dynamika gospodarki i wizja nielicznych konkurentów o silnej i ugruntowanej pozycji.

W 2001 roku Chiny przyciągnęły ok. 50 mld USD zagranicznego kapitału, a USA - 125 mld USD. Jednak w Chinach poziom inwestycji gwałtownie rośnie, zaś w USA maleje (z 301 mld USD w 2000 r.).

Inwestorzy przestali również postrzegać USA jako najbardziej dynamiczną gospodarkę świata. Szefowie firm coraz częściej wyrażają niepokój o bezpieczeństwo inwestycji w USA.

W poprzednich latach wyniki omawianej ankiety okazywały się być dobrym prognostykiem trendów w inwestycjach zagranicznych. Dane, które zostały przedstawione na ostatniej konferencji Narodów Zjednoczonych dotyczącej handlu i rozwoju (United Nations Conference on Trade and Development - UNCTAD), potwierdziły wyniki badania A.T. Kearney z 2001 roku, które ostrzegały przed spadkiem poziomu zaufania inwestorów.

Jak wynika z raportu UNCTAD, poziom zaufania inwestorów spadł na świecie w ubiegłym roku niemal o połowę – do 735 mld USD, najbardziej w krajach wysoko uprzemysłowionych. Największe redukcje miały miejsce w wielkości fuzji i akwizycji.


Zobacz również