Jailbreak iOS 7: grupa evad3rs twierdzi, że nie wzięła żadnych pieniędzy od Taig

Grupa hakerów evad3rs wydała oświadczenie, w którym przekonuje, że nie wzięła żadnych pieniędzy od chińskiego sklepu Taig za umieszczenie go w najnowszym jailbreaku iOS 7.

Wokół najnowszego jailbreaku dla iOS 7 zrobiło się bardzo głośno, ponieważ okazało się, że przygotowująca go grupa hakerów evad3rs zdecydowała się na bardzo kontrowersyjne rozwiązanie. Po wykryciu systemowego języka chińskiego oprogramowanie do jailbreaku instalowało bowiem alternatywny chiński sklep z aplikacjami Taig, który oferuje także aplikacje pirackie.

Gdy sprawa wyszła na jaw, grupa evad3rs przekonywała, że otrzymała od sklepu zapewnienie, iż nie będzie on oferował pirackich aplikacji. Ponadto wedle zawartej umowy za złamanie tego zakazu Taig miał wylecieć z evasi0n, co też się kilkanaście godzin później stało.

Zamieszanie z pieniędzmi

W międzyczasie pojawiły się doniesienia, że chiński sklep za zaistnienie w jailbreaku mógł zapłacić nawet milion dolarów. Hakerzy zamieścili jednak na swojej stronie list, w którym jednoznacznie temu zaprzeczają:

"Pojawiło się wiele plotek mówiących o różnych sumach, które wzięliśmy. Nie otrzymaliśmy pieniędzy od żadnej grupy, w tym Taig. Nie będziemy akceptować żadnych pieniędzy."

Dodatkowo zapewniają, że instalacja sklepu Taig nie stwarzała żadnego zagrożenia dla prywatności użytkowników.

______________

No cóż, cała ta sprawa i dziecinne tłumaczenia (otrzymali zapewnienie, że Taig nie będzie oferował pirackiego oprogramowania?) stawiają grupę evad3rs w złym świetle z czego z pewnością cieszy się Apple.


Zobacz również