Jak Flash spowalnia przeglądarki i jak go w nich wyłączyć

Rok 2015 przejdzie w historii IT jako rok debiutu Windows 10 oraz niesamowitych problemów z wtyczką Flash. Oto kolejny powód, dla którego warto ją wyłączyć.

Jak pokazują to najnowsze testy, Adobe Flash jest w stanie pochłonąć nawet 80% mocy procesora, co wpływa znacznie na komfort przeglądania stron www. O ile Firefox już zrezygnował z domyślnego włączania tej wtyczki, o tyle u innych liczących się graczy na rynku przeglądarek jest ona wciąż włączona. Pokazany poniżej test został przeprowadzony na netbooku Lenovo Yoga 12 z procesorem Intel i7-6500U 2,6 GHz i 8 GB pamięci RAM. System operacyjny użyty podczas operacji to Windows 10 Pro. W jego trakcie testowano najnowsze wersje przeglądarek Chrome, Edge, Internet Explorer, Firefox i Opera. W przypadku Opery i Firefoxa najpierw testowano je bez wtyczki, potem pobrano i zainstalowano odpowiednią. W Edge po prostu włączono i wyłączono flasha.

Test polegał na równoczesnym otwarciu trzydziestu zakładek w każdej przeglądarce - były to zróżnicowane strony, od New York Timesa po Amazon. Choć liczba zakładek może wydawać się duża, to jednak jeżeli ktoś pracuje na komputerze, często ma pootwieranych nawet więcej. Po otwarciu wszystkich zakładek odczekano 30 sekund i sprawdzono w Menadżerze Zadań, co się dzieje.

Zużywanie zasobów przez strony otwarte w zakładkach Edge

Zużywanie zasobów przez strony otwarte w zakładkach Edge

Jakie były wyniki? Otóż przy tej ilości otwartych stron i przy włączonej wtyczce Flash Edge zużywało 4,72 GB RAM, wykorzystując 84,1 % mocy przerobowej procesora. Po wyłączeniu Flash zużycie pamięci spadło do 4,12 GB, a procesora - do 24,5%. W podobnej sytuacji lepiej wypadła Opera - przy używaniu Flash pochłaniała 3,47 GB pamięci oraz 81,2 % mocy procesora. Po jego wyłączeniu spadło to do 1,83 GB i... 6,6 % wykorzystania CPU! Kolejny wynik to Firefox, który zachował się nieco inaczej od poprzedników. Bez Flasha używał 1,65 GB RAM i 24,5% mocy procesora, a po jego włączeniu ten drugi współczynnik podskoczył do 29,1%, pamięć nie zmieniła, ale... niektóre strony po prostu zawiesiły i nie odpowiadały - nawet po kilku minutach!

Ostatnie w kolejce Chrome zużywało przy Flashu 4,23 pamięci oraz 71,4 % procesora.

Opera i Edge z Flashem i bez niego

Opera i Edge z Flashem i bez niego

Jak nietrudno się domyślić, polecane jest wyłączenie wtyczki, jeżeli chce się mieć komfort w przeglądaniu stron internetowych. W Edge opcja taka znajduje się z ustawieniach zaawansowanych, w Chrome w dziale Prywatność (należy przejść do sekcji Ustawienia treści internetowych, a z niej do Wtyczek). Użytkownicy Internet Explorera muszą kliknąć na ikonkę ustawień, a następnie zjechać na dół do zarządzania dodatkami, gdzie muszą wybrać wyłączenie Shockwave Flash Object. W Firefoxie do wyłączenia flasha przechodzi się, wybierając z menu Narzędzia, a następnie Dodatki. W Operze na Windows 10 trzeba wykonać to nieco okrężnie - wejść do panelu kontrolnego programów i ręcznie odinstalować Adobe Flash Player PPAPI.

Oczywiście w razie potrzeby można ponownie uruchomić Flash.


Zobacz również