Jak dogodzić informatykowi?

Informatycy, jako stworzenia wyjątkowo krnąbrne, chodzące własnymi ścieżkami i kultowo czczące swoją niezależność, wymagają specjalnych metod motywowania.

Jak skłonić informatyka do efektywnej pracy? Na początek potrzebny jest do tego kompetentny szef zespołu. Nie musi mieć certyfikatu z technologii, które są w jego gestii. Wystarczy mu ogólna wiedza na ten temat. Powinien mieć też wiedzę na temat zasad motywowania pracowników. Powinien, przede wszystkim, wiedzieć, że motywowanie ludzi do pracy w ogóle nie jest możliwe. Jedyne co można zrobić, to dać ludziom przestrzeń do wzrostu automotywacji. I unikać demotywowania oraz ciągłego kontrolowania ich. Znacznie ważniejsze od kontroli jest stawianie ambitnych, lecz realnych wymagań oraz ocena, czy osiągnięte wyniki były adekwatne do postawionych celów. A jeśli wyniki nie zostały osiągnięte, trzeba wiedzieć, których ludzi i w jakim zakresie przeszkolić. Wiedza techniczna pozwoli, natomiast, szefowi IT na to, by stał się liderem zespołu. To ważne, gdyż nie zawsze osoba mająca formalno-prawne umocowanie do rządzenia zespołem jest uznawana przez jego członków za przywódcę.

Menedżer zarządzający grupą zawodową składającą się z informatyków ma stosunkowo komfortową sytuację. Generalnie, informatycy zarabiają dość dobrze. Ponadto, trudno w prosty sposób powiązać ich działanie z pozytywnymi wynikami finansowymi firmy (chociaż brak działania można, czasem, powiązać z wynikami negatywnymi). Dlatego, na szczęście, trudno wyznaczyć informatykom premię za wykonanie konkretnego zadania.

Tu zapewne wiele osób się zdziwi. Czy na pewno chcieliśmy napisać, że brak motywacji finansowej, to w tym przypadku takie szczęście? Dokładnie tak. W znacznie gorszej sytuacji są menedżerowie przedstawicieli handlowych. Tam pracownik ma najczęściej ustaloną dość niską pensję podstawową i prowizję od sprzedaży. I jak tu go motywować, skoro wiadomo, że za lepszą sprzedaż i tak dostanie więcej pieniędzy? Niestety, szybko okazuje się, że tak zbudowany system motywacyjny motywuje do zdobycia jak największej premii, a nie do jak najlepszej sprzedaży. Każdy, kto choć raz miał do czynienia z przedstawicielami handlowymi, wie, że potrafią nawet handlować między sobą klientami, aby zapewnić sobie najwyższą premię. Podstawową umiejętnością szefa takich pracowników jest przekazywanie nieuniknionej eskalacji płacowej do zarządu. Wynika ona z odczucia dewaluacji premii. Pracownik odnosi wrażenie, że dostaje coraz mniej, a to jest czynnikiem demotywującym.


Zobacz również