Jak uwolnić gotówkę?

W okresie recesji niedobór gotówki staje się dla wielu przedsiębiorstw poważnym problemem. Redukcja kapitału pracującego uwalnia ją, ale każda metoda ma plusy i minusy.

Magazyn CFO wspólnie z REL Consultancy Group od sześciu lat prowadzą badanie gospodarowania kapitałem pracującym przez firmy wszystkich sektorów. Najnowszy raport pokazuje, że w okresie recesji proste wydłużanie terminów zapłaty zobowiązań oraz skracanie okresu ściągania należności nie zawsze jest najrozsądniejszym rozwiązaniem.

Szefowie finansów wielu firm zdają sobie sprawę, że opóźnianie zapłaty zobowiązań zbyt często rozkręca spiralę zatorów płatniczych, które potem bardzo trudno rozładować. Nowym fenomenem ujawnionym przez tegoroczne badanie jest polityka ochrony dostawców, prowadzona przez przedsiębiorstwa odgrywające dużą rolę w poszczególnych branżach. Przyświecają jej dwa motywy. Pierwszy wynika ze spostrzeżenia, że to nie zobowiązania, lecz zapasy stanowią kluczową pozycję w łańcuchu zamrożonej gotówki, gdyż mają po prostu większą wartość ogółem. Drugi motyw to obawa, że pogrążony w kłopotach dostawca mógłby zbankrutować albo przejść do bardziej solidnego konkurenta, a to już niesie ryzyko sparaliżowania produkcji. Wniosek: przyśpieszyć zapłaty wobec dostawcy, ale w zamian zaangażować go do współpracy przy redukcji zapasów. Najlepiej skłonić go do założenia składu w zakładzie odbiorcy, aby zaopatrywał produkcję na bieżąco i w miarę potrzeb. Dostawca nie musi odczuć przerzucenia ciężaru utrzymania zapasów na jego barki, ponieważ znając dokładnie zapotrzebowanie nie będzie musiał utrzymywać u siebie nadmiernych zapasów dla utrzymania ciągłości zaopatrzenia. Najbardziej przekonywujące przykłady opisanego postępowania oraz jego znakomitych efektów pochodzą z przemysłu samochodowego i produkcji elektroniki.

Przeważnie jeszcze większe pieniądze producentów finalnych zamrożone są w zapasach wyrobów gotowych oraz w kredycie kupieckim dla odbiorców. Recesja sprawia, że skracanie okresu kredytowania jest w wielu wypadkach niemożliwe, ale drobiazgowy przegląd kondycji klientów z reguły ujawnia tych, którzy mogą płacić szybciej. Jednak niektórym odbiorcom trzeba wydłużyć terminy zapłaty. W jaki więc sposób uwolnić gotówkę zamrożoną w kredycie? Raport CFO i REL Consultancy Group opisuje przykłady nowych rozwiązań, których popularność bardzo szybko rośnie. Polegają one na skorzystaniu z zewnętrznych źródeł finansowania kredytu kupieckiego, mianowicie zabezpieczeń papierami wartościowymi i instrumentami pokrewnymi. Sztuka polega na znalezieniu instrumentu odpowiednio taniego oraz na decyzji, komu powierzyć zabezpieczenie naszych należności. "Przy dyskoncie płacisz mało [bankowi] za ściągnięcie należności od klienta - mówi Stephen Payne, szef oddziału REL Americas - przy sekurytyzacji płacisz mało za ściągnięcie ich od strony trzeciej".

Sekurytyzacja, czyli zabezpieczenie należności papierami giełdowymi (głównie obligacjami w obrocie), należy właśnie do instrumentów o rosnącej popularności. Np. w USA, jeśli oparta zostaje na aktywach (tzw. ABS), jej koszt jest niższy, niż kredytu odnawialnego (revolvingu). Jednak finansowanie tym sposobem ma także minusy. Trudno z niego wyjść, a na jego zastosowanie mogą pozwolić sobie producenci finalni o stabilnej sytuacji finansowej, którzy nie są zmuszeni do maksymalizowania swej dźwigni finansowej, ani do naciskania na odsprzedawanie obligacji przed terminem (z dużą stratą).


Zobacz również