Jak wyposażyć mały komputer

Bieżący rok będzie sceną netbookowej rewolucji - specyfika tych małych komputerków sprawia, że trzeba na nowo przemyśleć, jakie oprogramowanie jest dla niech najlepsze. Spróbujmy zatem zdefiniować ten problem.

Bieżący rok będzie sceną netbookowej rewolucji - specyfika tych małych komputerków sprawia, że trzeba na nowo przemyśleć, jakie oprogramowanie jest dla niech najlepsze. Spróbujmy zatem zdefiniować ten problem.

Netbooki, które szturmem wdarły się ostatnio na rynek, a ich sprzedaż w 2009 roku może sięgnąć rzędu kilkudziesięciu milionów egzemplarzy, mają dość specyficzne wymagania, jak chodzi o zainstalowane oprogramowanie. Decyduje o tym kilka podstawowych parametrów technicznych, jak szybkość procesora, ilość pamięci operacyjnej oraz przekątna ekranu.

Przeznaczenie netbooków jest dość ściśle określone - jest to urządzenie, na którym z przyczyn technicznych nie da się wykonywać wszystkich czynności typowych dla dużych komputerów stacjonarnych (ciężkiej pracy "produkcyjnej"), natomiast służy ono do przeglądania wiadomości, komunikowania się z innymi osobami za pomocą poczty czy komunikatorów internetowych, opracowywania niewielkich i niezbyt skomplikowanych tekstów, a także przeglądania i organizowania niezbyt wymagających multimediów, przede wszystkim grafiki.

Wydaje się, że w następnych latach pojawi się specjalna klasa oprogramowania, które będzie uwzględniać te parametry, zarówno z punktu widzenia wydajności tych komputerów, jak też ergonomii ich obsługi. Już teraz większość aplikacji doskonale działa w netbookach, jednak były one projektowane z myślą o znacznie większych wyświetlaczach i ich interfejsy są nierzadko zbyt przeładowane narzędziami, zostawiając za mało miejsca dla obszaru roboczego.

Typowy netbook ma procesor Atom o szybkości 1,6 GHz, choć spotyka się też modele z Celeronami 900 MHz, które montowane są w maszynach sterowanych przez system operacyjny Linux. Zazwyczaj urządzenie ma 1 GB pamięci operacyjnej, aczkolwiek w netbookach linuksowych często jest to pół gigabajta, natomiast użytkownik może zwykle doinstalować dodatkowe kości pamięci - maksymalnie do 2 GB.

Stosunkowo nieduże znaczenie ma wielkość dysku. Najmniejsze pamięci dyskowe SSD o pojemnościach 8 i 16 GB z powodzeniem wystarczają do komfortowej pracy, a obserwujemy przecież tendencję do szybkiego powiększania pojemności tych dysków. Klasyczne twarde dyski instalowane w netbookach mają 80 i 120 GB, a wielkość ta także sukcesywnie rośnie. W netbooku na ogół nie trzyma się wielkich plików, zatem postęp zdecydowanie tu wyprzedza realne potrzeby.

Dzisiejszy netbook odpowiada stacjonarnemu komputerowi sprzed kilku lat, zatem bez ryzyka większej pomyłki można stwierdzić, że powinien obsługiwać wszystkie starsze wersje oprogramowania, jak i znaczną część najnowszego.

Istotą netbooka jest jego waga i fizyczne rozmiary. Waga waha się w granicach od 0,9 do 1,3 kilograma, zależnie od liczby zainstalowanych baterii, które znacząco wpływają na ciężar urządzenia, natomiast szerokość w granicach 23-26 cm pozwala go włożyć nawet do niedużej torby czy teczki, gdy klasyczne laptopy wymagają już jednak specjalnej torby czy plecaka. Warto od razu zwrócić uwagę, że niektórzy producenci wycofują się z modeli 8,9-calowych, ale z drugiej strony pojawił się ostatnio "nanokomputer" z wyświetlaczem… 5-calowym. Można jednak przyjąć, że największą popularnością będą się cieszyć przede wszystkim modele 10-calowe, gdyż dają wystarczająco duży komfort pracy w przeglądarkach internetowych - współczesne serwisy są dostosowane do rozdzielczości 1024 pikseli, której nie obsługuje netbook 7-calowy, a tym bardziej 5-calowy. Z kolei netbooki o przekątnej 8,9 cala nie są na ogół mniejsze i lżejsze od 10-calowych.

Systemy operacyjne

MSI Wind dostarczany z Windows XP ma nawet pulpit propagujący netbooki firmy

MSI Wind dostarczany z Windows XP ma nawet pulpit propagujący netbooki firmy

Wielkość i przeznaczenie komputerów tej klasy w zasadniczy sposób wpływa na zestaw potrzebnego oprogramowania. Na pierwszym miejscu jest oczywiście system operacyjny i obserwacja rynku mówi, iż dominuje tutaj - ze względów czysto praktycznych - dość antyczna już wersja systemu, jakim jest Windows XP. Jest to spowodowane znacznie większą szybkością XP w porównaniu z systemem Windows Vista, który po prostu nie sprawdza się w maszynach o tych parametrach. Microsoft na razie nie zdeklarował się wyraźnie, czy zdecyduje się na opracowanie znacznie nowocześniejszego systemu, jakim byłaby prawdopodobnie "odchudzona" wersja Windows 7, jednak sukces rynkowy netbooków może skłonić koncern do takiego kroku. Na podobny ruch zdecyduje się prawdopodobnie Apple, który zapowiedział wprowadzenie netbooka z Mac OS X.

Netbook wydaje się być naturalnym środowiskiem dla Linuksa i znacząca część tych maszyn jest sprzedawana z tym systemem operacyjnym, aczkolwiek pojawiły się już sygnały o problemach użytkowników, jak też zapowiedzi niektórych producentów o wycofaniu wersji z Linuksem.

Prawdopodobnie należy potraktować tę sytuację jako przejściową i po dopracowaniu poszczególnych dystrybucji Linux będzie miał sposobność zaistnieć jako pełnoprawny konkurent. Pojawiają się dedykowane wersje Linuksa, jak Linpus czy Mandriva Mini (spekuluje się nawet o Google OS zintegrowanym z usługami Google), które będą uwzględniać techniczną specyfikę netbooków.

Zaletą tego systemu jest możliwość opracowania niemal dowolnie skrojonej dystrybucji zawierającej wybrane przez jej autorów aplikacje. Ponieważ proces testowania zgodności ze sprzętem jest długotrwały, jest zupełnie prawdopodobne, że dystrybucje mogą być przygotowywane specjalnie dla określonych konfiguracji sprzętowych danego producenta, co znacząco skróci i ułatwi przygotowanie zestawu oprogramowania działającego bez zarzutu z konkretnym komputerem.

O tym, jak kłopotliwe może być samodzielne instalowanie Linuksa, świadczą choćby niedawne problemy najnowszej wersji Ubuntu, która nie wychwytuje automatycznie wszystkich kart WiFi - zaawansowany użytkownik bez problemu skonfiguruje dostęp do Internetu, ale początkujący nie ma tutaj najmniejszych szans. Dopóki system nie będzie poprawnie działał ze wszystkimi urządzeniami zaraz po zainstalowaniu, dopóty rynek będzie dość ostrożnie traktować linuksową alternatywę.

Problem jest istotny, gdyż użycie Linuksa obniża o kilkaset złotych koszt całego zestawu, co stanowi zwykle trzecią lub czwartą część ceny zestawu.

Generalnie rzecz ujmując, zależnie od własnych preferencji zaleca się dobranie zestawu oprogramowania i usług internetowych spełniających zaspokajających potrzeby użytkownika, jednak przede wszystkim takich, które respektują uwarunkowania techniczne i uwzględniają przeznaczenie maszyny - nie poważną pracę produkcyjną, lecz przede wszystkim przeglądanie i wymianę informacji - jak też fakt, że netbook jest na ogół drugą lub nawet trzecią maszyną w domu i ma charakter pomocniczy.

Przeglądarki internetowe

Trybie pełnoekranowy przeglądarki jest często wykorzystywany w netbookach

Trybie pełnoekranowy przeglądarki jest często wykorzystywany w netbookach

Na pierwszym miejscu listy aplikacji użytkowych znajduje się oczywiście przeglądarka internetowa. Mamy wiele przeglądarek do wyboru, więc nie powinno być tu problemu.

Na tak małym urządzeniu, jak netbook, wyposażonym w stosunkowo wolny procesor, liczy się wydajność, filtrowanie dokuczliwych reklam z animacją Flash (lub ich wyłączenia) oraz sprawna nawigacja. Bardzo ważnym kandydatem jest Firefox 3, który działa dobrze, a po wyposażeniu go w zestaw dodatków filtrujących reklamy (Adblock Plus i NoScript) przeglądanie jest wygodne. Można także skorzystać z gestów myszki (na przykład za pomocą dodatku All-in-one Gestures), chociaż touchpad w netbooku pozostawia nieco do życzenia. Firefox renderuje strony dość szybko, zablokowanie animacji Flash umożliwia wygodne i szybkie przeglądanie. Aby maksymalnie wykorzystać dostępny ekran, można skorzystać z trybu pełnoekranowego (klawisz F11). Wadą przełączania w pełnoekranowym trybie jest powolne przesuwanie zawartości strony spowodowane niską wydajnością procesora i karty graficznej netbooka. Piętą achillesową Firefoksa jest jednak ciężki interfejs, a przeglądarka jest dość ospała.

Alternatywą dla Firefoksa może być K-meleon. Przeglądarka ta, także bazująca na silniku Gecko, działa odczuwalnie szybciej niż Firefox, także w trybie pełnoekranowym. Minusem K-meleona jest brak wbudowanego dodatku blokującego reklamy oraz selektywnego odblokowywania JavaScriptu. Sposobem na reklamy jest wyłączenie animacji Flash za pomocą przycisku KillFlash znajdującego się w pasku narzędzi Prywatność. Bardzo ważną zaletą K-meleona jest oszczędne gospodarowanie miejscem. Paski narzędzi są nieco węższe niż w Firefoksie, zatem w rozdzielczości 1024x600, typowej dla netbooków, przeglądanie stron jest wygodniejsze niż w Firefoksie. Aby najlepiej wykorzystać miejsce, można zmienić położenie pasków tak, jak na rysunku obok.

Internet Explorer, w wersji 6 dostarczanej razem z Windows XP, jest przeglądarką przestarzałą i niebezpieczną. Pewien postęp stanowi wersja 7, natomiast dobrze zapowiada się wersja 8, która zapewne będzie standardowym wyposażeniem Windows 7. Program Microsoftu pozostaje jednak w tyle pod względem ergonomii.

Doskonałą, szybką przeglądarką tradycyjnych stron internetowych jest Opera, która jednak ma poważne problemy z nowoczesnymi serwisami opartymi o technologię AJAX (widać to zwłaszcza w usługach Google), zatem do chwili radykalnej zmiany sytuacji trudno traktować przeglądarkę jako poważnego konkurenta.

Najszybszą obecnie przeglądarką jest Google Chrome oparta na silniku Webkit (podobnie jak Safari), która wprawdzie jest pozbawiona dodatków, jednak jej minimalne wymagania i dostosowanie do serwisów opartych na AJAX (zwłaszcza Google) czyni ją szczególnie atrakcyjnym rozwiązaniem w komputerze o słabszych parametrach. Trzeba pamiętać, że Chrome jest obecnie we wczesnym stadium rozwoju i pierwsza stabilna wersja będzie znacząco doskonalsza od obecnej testowej. Z podobnych powodów można zalecać Safari.


Zobacz również