Jeszcze gra komputerowa czy już rzeczywistość?

Czy GTA: SA jest brutalne? Może i jest, ale skoro i tak dzieje się na niby, to czym się przejmować? Otóż, okazuje się, jest się czym przejmować! My wiemy, że coś jest tylko na niby, ale nasz mózg już niezupełnie "zdaje sobie" z tego sprawę. Kiedy wiemy, że za rogiem może znajdować się wróg, ręce zaczynają się nam pocić nawet wtedy, gdy został on wygenerowany przez komputer.

Zgodnie z zacytowanymi przez miesięcznik New Scientist badaniami, nasz mózg nie potrafi odróżnić zagrożeń rzeczywistych od wirtualnych, generowanych przez komputer. Tę informację warto uzupełnić notką, że ponad 90 procent amerykańskich dzieci grywa w produkcje należące do kategorii "bij-zabij-rozdepcz".

Nieletni złodzieje lubią krwiste gierki

Dotychczas jednak brakowało dowodów, za pomocą których dałoby się połączyć dane dotyczące agresji płynącej z ekranu z tą okazywaną publicznie. Istniejące badania, owszem, wykazywały zamiłowanie nieletnich rabusiów do bardziej brutalnej rozgrywki, lecz ciągle nie istniały przesłanki, za pomocą których dałoby się jednoznacznie dowieść, że to zamiłowanie do krwistych gier spowodowało agresję wobec społeczeństwa.

Przeprowadzone przez Klausa Mathiaka (Uniwersytet Aachen, Niemcy) testy stanowią zaledwie wstęp do poważniejszych badań - objęły one 13 mężczyzn w wieku od 18 do 26 roku życia, z których każdy korzystał z elektronicznej rozgrywki średnio przez 2 godziny dziennie - tym niemniej rzucają one pewne światło na zagadnienie wpływu gier na człowieka.

Badanie mózgu wyjaśnia tajemnicę?

W trakcie uczestniczenia w rozgrywce, mózg każdego z ochotników był poddawany rezonansowi magnetycznemu. Cel gry był jasny: zabić terrorystów, uwolnić zakładników. Okazało się, że w czasie walki aktywność mózgów wszystkich uczestników wyglądała dokładnie tak samo, jak podczas kontaktu z rzeczywistymi, namacalnymi aktami agresji.

Czyżby zatem - jak twierdzi Niels Birbaumer, profesor z Uniwersytetu w Tybindze - podczas elektronicznej rozrywki następowało w mózgu "przecieranie szlaków". Niewykluczone więc, że badania w Aachen doprowadzą wkrótce do dowodu, że krwista rozrywka prowadzi do agresji w społeczeństwie...


Zobacz również