Jobs: nie ma zgody na łamanie iPhone'a

Koncern Apple przedstawił wreszcie oficjalne stanowisko w sprawie działań, mających na celu "złamanie" telefonu iPhone (czyli sprawienie, by urządzenie to działało w sieciach innych niż życzy sobie tego producent). Steve Jobs, szef Apple'a, oświadczył, że jego firma zamierza walczyć z próbami nieautoryzowanego modyfikowania telefonu.

"To gra w kotka i myszkę - ludzie będą starali się go łamać, a my będziemy chcieli im to uniemożliwić. Mam nadzieję, że przez cały czas uda nam się być krok przed nimi" - oświadczył Jobs podczas konferencji prasowej związanej z zapowiedzią wprowadzenia iPhone'a na brytyjski rynek (pisaliśmy o tym w tekście "iPhone w Europie za dwa miesiące"). Szef Apple zastrzegł od razu, że nie będzie to łatwe zadanie - "Nie jestem tylko pewien, czy w tej grze będziemy kotem, czy raczej myszą" - powiedział.

Jobs nie powiedział, jak dokładnie Apple zamierza walczyć z próbami łamania iPhone'a - najprawdopodobniej jednak głównym orężem w tym starciu będą kolejne uaktualnienia firmware'u, dostarczane do iPhone'a za pośrednictwem iTunes (większość narzędzi do łamania zabezpieczeń telefonu działa jedynie w przypadku jednej, konkretnej wersji firmware'u).

Analitycy tłumaczą, że instalowanie kolejnych uaktualnień nie będzie szczególnie uciążliwe dla osób, które będą korzystały z niezmodyfikowanego iPhone'a, jednak dla użytkowników, którzy zdecydują się na "złamanie" urządzenia, będzie to spora komplikacja - ponieważ po każdym uaktualnieniu telefonu (które może być niezbędne np. do korzystania z nowych usług) będą one musiały na nowo usuwać zabezpieczenia.


Zobacz również