John Carmack o nowych pomysłach i przedsięwzięciach

John Carmack już od dłuższego czasu traktowany jest jak guru wśród programistów w branży gier komputerowych. To dzięki jego pracy powstały takie gry jak Wolfenstein 3D, Doom czy Quake. Spotkanie z Johnem to prawdziwy zaszczyt. Z tym większą przyjemnością prezentujemy Wam przemyślenia programisty dotyczące rynku gier komputerowych. Zapraszamy do lektury.

Słynny programista pojawił się, co raczej dziwić nie powinno, na tegorocznych targach "E3 Business and Media Summit".

Chętnych do spotkania z Johnem było jak zwykle wielu. W efekcie, programista większość czasu spędził w swoim ekskluzywnym apartamencie w Oceana Hotel. Wśród szczęśliwców, którym udało się z nim porozmawiać, byli nasi koledzy z amerykańskiego serwisu GamePro. Co więcej, dziennikarzom udało się przeprowadzić prawie godzinny wywiad.

Głównym tematem rozmowy były dwa nowe przedsięwzięcia Carmacka: gry przeznaczone na telefony komórkowe oraz nowy silnik do konsoli przenośnej Nintendo DS.

Fascynacja grami przeznaczonymi na telefony komórkowe jest w przypadku Carmacka dość prosta do wytłumaczenia. Żona programisty założyła bowiem firmę o nazwie Fountainhead Entertainment Company. Zajmuje się ona produkcją gier przeznaczonych na platformy mobilne.

Ostatnimi tytułami jakie ukazały się pod egidą konsorcjum były Doom RPG (gra uznawana za jeden z największych hitów na telefony komórkowe) oraz dwie części sagi Orcs & Elves.

Wygląda na to, że ten rynek naprawdę wchłonął programistę. Z jego słów wynika, że praca nad dwoma czy nawet trzema tytułami w roku wcale nie musi być wyczerpująca. Wręcz przeciwnie - daje mnóstwo satysfakcji i energii.

Podczas godzinnego wywiadu redaktorom z GamePro udało się spytać Johna Carmacka o wiele spraw. Poniżej przedstawiamy kilka najważniejszych, naszym zdaniem, myśli programisty.

Orcs & Elves na Nintendo DS. O przyszłości gier mobilnych

Plany dotyczące gier tworzonych na telefony komórkowe są bardzo interesujące. Programista ma zamiar przerobić słynny tytuł Orcs & Elves na Nintendo DS. Będzie to pierwszy przypadek w historii, kiedy jakieś dzieło jest konwertowane z telefonu na konsolę przenośną.

Wybór tytułu nie był jednak przypadkowy. Zdaniem Carmacka, Orcs & Elves to najlepsza gra w swojej klasie. Jej konwersja ma zapoczątkować zupełnie nowy trend.

Słowo o kreacji. Gry na telefony lepsze od tych na PC?

Zdaniem programisty, tworzenie gier na inne platformy niż telefony komórkowe, jest w istocie bardzo ograniczające. Carmack twierdzi, że trudno jest podjąć ryzyko stworzenia czegoś innowacyjnego i nie do końca pewnego, gdy ma się do czynienia z budżetem rzędu 20 mln dolarów. Inaczej jest z grami tworzonymi na telefony komórkowe. Tu możliwości eksperymentowania jest więcej.

Ponadto, co podkreślił John Carmack, telefony komórkowe są już teraz bardzo wydajne. Pomimo wielu ograniczeń, jakimi są obciążone, znaleźć można w nich wiele plusów. Na przykład niektóre z nich posiadają procesory ARM, które są dużo bardziej wydajne niż te zainstalowane w Nintendo DS.

Programista wierzy, że uda mu się wyznaczyć nowe trendy w branży. W jaki sposób? Wśród jego głównych pomysłów znajduje się m.in. "zmuszenie producentów telefonów do poprawienia komunikacji z Internetem". Carmack nie może znieść tego, że jakoś połączenia z Internetem w telefonach komórkowych jest tak słaba.

Nintendo DS w ocenie eksperta

Carmack twierdzi, że "obecnie, z perspektywy czasu, można zauważyć wiele braków w silniku Nintendo DS." Przyznaje również, że gdyby mógł cofnąć czas, to zrealizowałby wiele projektów w zupełnie inny sposób.

Podczas długiej rozmowy dostało się również inżynierom z Nintendo. Zdaniem programisty, japoński gigant popełnił sporo błędów przy konstrukcji silnika graficznego. Na koniec przyznał jednak, że jemu osobiście grafika ta przypadła do gustu.

Wizja przyszłości. Platformy mobilne znów górą

John twierdzi, że firma jego żony powoli zbliża się do wykorzystania maksimum z silnika, jaki udało mu się stworzyć. Swoje siły pragnie on więc skupić na zupełnie nowym enginie. Teraz najważniejszą sprawą mają być efekty graficzne.

Drugim wielkim przedsięwzięciem programisty ma być nowa gra. Według jego zapowiedzi będzie to coś na kształt Quake 3 Arena przerobionego na warunki DS. Trzeba przyznać, że brzmi ciekawie, czekamy na pierwsze konkretne informacje.

John Carmack o swoich wadach...

Największą z własnych wad jest zdaniem Johna minimalizm. Jak sam przyznaje, zawsze go strasznie ograniczał i przeszkadzał w osiąganiu maksimum.

Swoją drogą, bardzo ciekawe jak wyglądałaby kariera Carmacka bez żadnych ograniczeń. Strach pomyśleć...


Zobacz również