Już wiemy, dlaczego spowalnia?

Amerykańska gospodarka traci z powodu naruszania praw autorskich amerykańskich firm zagranicą 9,2 mld USD rocznie - twierdzi International Intellectual Property Aliance (IIPA).

Raport w tej sprawie przedstawiony został przez organizację dzień po przesłaniu do US Trade Representative anty-pirakich rekomendacji "Special 301" na rok 2003. IIPA to organizacja w ramach której działają m.in. tak znane marki jak Business Software Aliance, RIAA, Motion Picture Assosiation of America czy Interactive Digital Software Association, reprezentujące największe firmy-producentów oprogramowania, wytwórnie muzyczne i filmowe, itp.

Łamanie praw autorskich przejawia się przede wszystkim w nielegalnym powielaniu muzyki i oprogramowania na CD czy przez Internet. Departament Stanu określa "Special 301" jako część amerykańskiego prawa handlowego, które zobowiązuje US Trade Representative obserwację lub nałożenie sankcji na kraje, które nie przykładają się odpowiednio do ochrony praw własności intelektualnej, lub "uniemożliwiają firmom amerykańskim uczciwy i równy w prawach dostęp do rynku w oparciu o poszanowanie tychże praw".

Raport IIPA omawia łamanie praw amerykańskiej własności intelektualnej w 63 krajach, z których 53 zostały wybrane do monitorowania ze względu na zakres zjawiska piractwa. IIPA wyróżniło Ukrainę propozycją nałożenia najsurowszych restrykcji; nasi sąsiedzi są już obłożeni przez USA sankcjami handlowymi, organizacja postuluje ich utrzymanie do czasu gdy Ukraina nie spełni regulacji postulowanych przez IIPA. Pod ostrzałem znalazły się także Chiny. IIPA zaleca szczególne monitorowanie tego kraju pod kątem przestrzegania zawartego z USA handlowego porozumienia bilateralnego. Jeśli Chiny nie udowodnią, że spełniają postanowienia umowy, zdaniem IIPA powinno to spowodować natychmiastowe nałożenie sankcji w ramach zapisów prawa handlowego.

Nieco niższy poziom zagrożenia amerykańskiej własności intelektualnej reprezentują kraje przypisane do listy priorytetów "obserwacyjnych" w zakresie przestrzegania tych praw: Argentyna, Brazylia, Dominikana, Egipt, Indie, Indonezja, Liban, Filipiny, Rosja i Tajwan. IIPA w swojej najnowszej rekomendacji postuluje dodanie do tej listy m.in. Polski - obok Kuwejtu, Boliwii, Korei Południowej, RPA i Pakistanu.

Kolejne 33 państwa znalazły się na liście standardowej obserwacji, przy czym 7 dalszych zaklasyfikowano jako "zasługujące na uwagę", jednak nie dodano ich do listy.

Ciekawe są kryteria zakwalifikowania na listę "priorytetów obserwacyjnych"; np. wśród 33 krajów z kategorii najwyższego zagrożenia znajduje się Brazylia, w której poziom piractwa (oprogramowania i muzyki amerykańskiej - red.) IIPA ocenia na 50% - nie znalazła się tam za to Peru, w którym jest ono na poziomie 98% rynku. Nie znalazł się na niej również Wietnam, w którym BSA ocenia piractwo oprogramowania na 99% rynku - decyduje bowiem nie ocena względnego udziału w całości rynku, ale absolutna wartość piractwa, mierzonego kryteriami IIPA. Należy jednak przy okazji wspomnieć, że kryteria oceny wielkości zjawiska nie są zbyt jasne i są przedmiotem krytyki, tak więc np. BSA przyznaje, że jej dane bardziej oddają tendencje niż realne dane.

Największe piractwo wyrażane w ocenie bezwzględnej wartości nielegalnego rynku jest wg IIPA Chinach - w roku 2002 miało sięgnąć 1,85 mld USD. W zakresie filmów fabularnych sięga ono np. 91% wartości rynku, wydawnictw muzycznych - 90%, oprogramowania biznesowego - 93%, a "rozrywkowego" - 96%.


Zobacz również