KDE: Liczy się nie tylko wygląd

Wśród użytkowników Linuksa jednym z najpopularniejszych środowisk graficznych jest KDE. "Najpopularniejszy" wcale nie znaczy "bez wad". Zdarzały się narzekania, że otoczka graficzna jest zbyt bogata i, w związku z tym, mało funkcjonalna. Aby takie uwagi się więcej nie pojawiały, programiści pracujący nad projektem rozpoczęli współpracę ze specjalistami z OpenUsability.

Wraz z wchodzeniem Linuksa do domów, coraz ważniejszy zaczął stawać się nie tylko wygląd środowiska, ale również oferowane przez grafikę udogodnienia. A z tymi bywało bardzo różnie, czego przykładem był choćby panel z opcjami w Konquerorze.

Powoli jednak nadchodzą zmiany. Aby jak najlepiej przystosować ilość funkcji do możliwości człowieka, pracujący nad KDE programiści rozpoczęli współpracę ze specjalistami z OpenUsability.

Pierwsze efekty współdziałania da się dostrzec już na przykładzie menu podręcznego dla Kosza w KDE 3.3 - zniknęła większość niepotrzebnych, zaśmiecających opcji. Wśród pozostałych w menu 3 poleceń łatwo znaleźć to najważniejsze, odpowiadające za skasowanie niepotrzebnych plików.

W KDE 3.4 bardzo poważne zmiany da się zaobserwować także w programach należących do pakietu PIM (KOrganizer, Kmail itd.) - aplikacje są łatwiejsze i bardziej intuicyjne w obsłudze. Tak przynajmniej twierdzą Ellen Reitmayr, specjalistka z OpenUsability, oraz Cornelius Schumacher i Till Adam, rozwijający pakiet PIM w KDE.

To jednak nie koniec zmian. W chwili obecnej toczą się prace nad ulepszeniem kolejnych wchodzących w skład KDE aplikacji: KPDF, Konversation oraz KDEPrint.


Zobacz również