Kapłan, złodziej jego mumia i jej kochanek

Wchodząc do piramidy, trzeba uważać na napisy. Problem w tym, że najczęściej wykonane są jedynie w staroegipskich hieroglifach, a tłumaczenia zdarzają się sporadycznie.

Wchodząc do piramidy, trzeba uważać na napisy. Problem w tym, że najczęściej wykonane są jedynie w staroegipskich hieroglifach, a tłumaczenia zdarzają się sporadycznie.

W czasach komunizmu proponowano nam różnorakie zastępcze sposoby spełniania marzeń. Sztandarowym przykładem był wyrób czekoladopodobny, ale zakres oferowanych substytutów był znacznie szerszy. Niemile wspominam na przykład propozycję zastępowania podróży do dalekich krajów, w stepy Afryki i na szczyty Himalajów, podróżami w głąb atlasu geograficznego. Łatwiejsze to, tańsze, nie trzeba stać po paszport i narażać się na frustrację odmowy prawa do wyjazdu. A przecież podróżując palcem po mapie, uzyskujemy prawie to samo: widzimy bieg rzek i możemy poczytać o warunkach atmosferycznych panujących w danym punkcie globu...

Chciałbym zaproponować swoisty substytut takiej turystyki - nowoczesną odmianę podróży do dalekich krajów bez wstawania z fotela i wszelkich niedogodności związanych z dalekimi podróżami. Oczywiście, nie nakłaniam do studiowania książek czy atlasów. Zapraszam na wycieczkę do skąpanego w słońcu Egiptu, na wyprawę, której przewodnikiem będzie film, a właściwie cały szereg filmów o... mumii.

Dlaczego Mumia straszy?

Najpierw jednak nieco faktów. Czym były mumie i na czym polega ich szczególny związek z Egiptem? Otóż, jak powszechnie wiadomo, przed tysiącami lat w Egipcie rozwinęła się potężna cywilizacja. Rządy sprawowali władcy zwani faraonami, a wielką rolę w państwie odgrywali kapłani. Niektórzy z nich zajmowali się balsamowaniem zmarłych, wierzono bowiem, że dusza człowieka żyje tak długo, jak długo trwa jego ciało. Ciała faraonów umieszczano w wielkich grobowcach - piramidach.

Starożytny Egipt od dawna pobudzał wyobraźnię filmowców. W klasycznych filmach grozy przewijają się zasadniczo dwa wątki. Po pierwsze, mamy do czynienia z popełnionym w starożytności świętokradztwem i zakazanym romansem egipskiego kapłana, który za karę zostaje zmumifikowany żywcem. Po drugie zaś - już we współczesnych czasach uczony profesor egiptolog w pogoni za zyskiem lub wiedzą lekceważy ostrzeżenia i penetruje grobowce, chronione klątwą kapłana. W przemyślny sposób wiąże się to jeszcze z córką uczonego... i akcja filmu rozwija się już niemal automatycznie.

W oparciu o podobny schemat powstało wiele filmów. Wszystko jednak zaczęło się od klasycznej produkcji grozy, Mumii z 1932 r. z Borisem Karloffem w roli głównej. Ekspedycja udająca się do Egiptu odkrywa mumię księcia Imhotepa, pogrzebanego żywcem za świętokradztwo. Jeden z członków wyprawy nieświadomie odczytuje zaklęcie i budzi mumię. Po latach mumia stara się zdobyć na nowo względy ukochanej, za którą bierze córkę profesora, szefa ekspedycji...

Film imponował grą Karloffa oraz nowatorską charakteryzacją Jacka Pierce'a. Universal wyprodukował wkrótce kolejne obrazy, takie jak Ręka mumii, Klątwa mumii czy Duch mumii.


Zobacz również