Kierunek: GIEŁDA!

Na warszawskiej giełdzie rozpoczyna się ofensywa spółek internetowych. Od 24 stycznia można się zapisywać na akcje Interii, które zadebiutują na parkiecie już 2 lutego.

Na warszawskiej giełdzie rozpoczyna się ofensywa spółek internetowych. Od 24 stycznia można się zapisywać na akcje Interii, które zadebiutują na parkiecie już 2 lutego.

Na początku ubiegłego roku nastąpił znaczący wzrost zainteresowania spółek publicznych Internetem. Prawie codziennie firmy informowały o inwestycjach w Internet lub przejmowaniu podmiotów działających w tej branży. Także początek bieżącego roku obfituje w doniesienia dotyczące styku Internetu i giełdy. Tym razem jednak jest to oferta spółek internetowych w pełnym tego słowa znaczeniu. W pierwszym kwartale 2001 szturm na Warszawską Giełdę Papierów Wartościowych zapowiadają podmioty reprezentujące znane w polskiej sieci marki takie jak Interia, Arena, Hoga, Getin czy YoYo. Wydaje się, że oferty tych firm są bardziej przemyślane i realne niż podczas zeszłorocznego "szału na Internet", który w ciągu kilku tygodni wypromował spółki zupełnie nie związane z nowymi technologiami jak Atlantis z branży budowlanej, Chemiskór prowadzący garbarnie, czy producent butów Ariel, którego notowania w wyniku deklaracji dotyczących zmiany profilu firmy na internetową na krótki czas wzrosły o 270%.

Inwestorzy dali się nabrać na modę przeniesioną z amerykańskiej giełdy, na której do niedawna działalność firmowana przedrostkiem "e-" przynosiła krociowe zyski. W pierwszej połowie zeszłego roku także firmy działające w polskiej sieci takie jak Wirtualna Polska, Arena i inne ogłaszały projekty zdobycia kapitału już nie przez "prowincjonalną" polską giełdę, ale planowały hucznie wejść na amerykańską giełdę nowych technologii NASDAQ (National Association of Securities Dealers Automated Quotations system). Pod koniec lutego czar e-biznesu prysł. W USA atmosfera wokół "nowej gospodarki" zdecydowanie się ochłodziła, i inwestorzy zaczęli lokować kapitał w bezpieczniejsze aktywa. W ciągu ubiegłego roku wartość akcji najbardziej znanego portalu Yahoo! spadła z ponad 200 USD do 25 USD (wartość rynkowa firmy zmalała ze 139 mld USD do zaledwie 15 mld USD). Inwestorzy na Warszawskiej Giełdzie zareagowali równie gwałtownie. Firmy pseudo internetowe zostały wyprzedane a ich kursy znacząco spadły. Wyprzedaż nie ominęła także uznanych spółek z sektora IT, takich jak Prokom, Optimus, TP S.A., czy Elektrim. Przez cały ubiegły rok inwestorzy rewidowali swoje poglądy na temat "nowej gospodarki" a na rynku panował negatywny klimat inwestycyjny. W efekcie nowe firmy internetowe, które tłumnie deklarowały chęć wejścia na giełdę, ostudziły swoje ambicje - obecnie ich oferty zostały zweryfikowane i urealnione. Ale czy rzeczywiście wszyscy ochłonęli?

Przetarcie szlaków

Od początku bieżącego roku napływają kolejne informacje o portalach, które poszukują źródeł finansowania na rynku publicznym. 2 lutego na warszawskiej giełdzie zadebiutuje pierwszy polski portal - będzie nim dopuszczona przez Komisje Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) do obrotu publicznego spółka Interia.pl (www.interia.pl). Proces wchodzenia na parkiet rozpoczął się 29 września 2000, kiedy to ComArch i radio RMF (właściciele portalu) – złożyli w KPWiG prospekt emisyjny. Spółka zamierza sprzedać na giełdzie akcje nowej emisji, stanowiące 25% podwyższonego kapitału akcyjnego. Publiczna oferta obejmie ponad 1,6 mln akcji. Cena emisyjna Interii została ustalona w procesie book-buildingu (książka popytu - zestawienie ofert inwestorów instytucjonalnych) na 23 zł. Zdaniem analityków, jej wartość odzwierciedla pozycję portalu na rynku i powinna gwarantować inwestorom zysk. Cena emisyjna jest o 9,5% wyższa od ceny minimalnej, którą wyznaczono na 21 zł. Oznacza to, że Interia zamierza pozyskać z oferty ok. 9,4 mln USD, a cały portal wart jest ok. 38 mln USD. Jeszcze przed rozpoczęciem budowy książki popytu przedstawiciele spółki zapowiadali, że z emisji chcą zebrać kilkanaście milionów dolarów. Wydaje się że może to być pierwszy sygnał oznaczający weryfikację wyceny spółki internetowej przez rynek.

Interia rozpoczęła działalność w lutym 2000 r. Według danych firmy obecnie serwis notuje średnią dzienną liczbę odwiedzonych stron na poziomie 1,3 mln, a liczbę wizyt dla całego portalu ok. 2 mln, co zostało potwierdzone wykonanym we wrześniu ub.r. audytem KPMG. Według własnych deklaracji spółka zajmuje drugą pozycję na rynku w grupie podmiotów oferujących bezpłatne konta poczty elektronicznej (poczta.interia.pl oraz poczta.fm). Liczba bezpłatnych kont w I połowie grudnia 2000 r. przekroczyła 500 tys. (wg wrześniowego audytu ponad 360 tys) ale nie należy zapominać, iż jest to liczba zarejestrowanych a nie aktywnych użytkowników (prawdopodobnie część z nich to "martwe dusze"). Dla inwestorów bardzo ważna jest pozycja firmy w sektorze, którą mierzy się na podstawie przeróżnego rodzaju wskaźników specyficznych dla danego rynku. W polskim Internecie niestety nie ujednolicono jeszcze tych badań i poszczególne firmy podają własne dane. Krokiem w kierunku zharmonizowania i osiągnięcia większej przejrzystości rynku są audyty oglądalności przeprowadzone przez renomowaną firmę konsultingową KPMG. Do tej pory jednak tylko Interia i Wirtualna Polska (Wirtualna Polska wg danych KPMG z września ub.r średnia dzienna liczba odwiedzonych stron - 3 mln, liczba wizyt dla całego portalu ok. 1 mln) zdecydowały się na tego typu sprawdzenie własnych wyników. Inną próbą ujednolicenia analiz rynku jest powołanie przez działające na tym rynku firmy, na wzór Polskich Badań Czytelnictwa, konsorcjum Polskie Badania Internetu.

Oprócz niezbędnych badań na temat rynku internetowym niedocenionym (bo w zasadzie nie mierzalnym) kryterium, które świadczy o pozycji i jakości portalu są pracownicy. Ich wiedza i doświadczenie (know-how) pracuje na wizerunek firmy. Dlatego ważnym czynnikiem dla inwestorów powinny być plany motywacyjne dla pracowników, liczba zwolnień oraz rozpoznawalność i renoma firmy w środowisku. Na tym tle Interia - w przeciwieństwie do Hogi i Areny, w których to firmach miały miejsce ostatnio zwolnienia znacznej liczby pracowników - przedstawia się, jako firma stabilna i wiarygodna.

Według zarządu Interia.pl głównym źródłem przychodów spółki są reklamy. W zeszłym roku przyniosły one blisko 100% przychodów, które sięgnęły 8 mln zł. Prognoza spółki na rok bieżący zakłada uzyskanie przychodów na poziomie 14 mln zł, z czego do 500 tys. zł ma przynieść działalności e-commerce (handel internetowy). Portal przewiduje, że pierwszy zysk netto zostanie osiągnięty w 2003 roku. Wyniki te budzą wątpliwości gdyż obecnie rynek reklamy on-line stanowi znikomą część rynku reklamy w Polsce (około 0,4% czyli ok. 40 mln PLN w ubiegłym roku). Jeżeli Interia rzeczywiście osiągnęła przychody na poziomie 8 mln zł, co stanowi 20% udziału w internetowym "torcie" reklamowym, to porównując te wskaźniki z wynikami analiz internetu wykonywanymi cyklicznie przez SMG-KRC czy TNS OBOP (badania rozpoznawania marki, deklaracje dot. użytkowania serwisu przez internautów) dotyczącymi innych portali wydaje się jedynie deklaracją przedstawicieli firmy i to znacznie przesadzoną. "Błąd szacunkowy" wynika najprawdopodobniej z wliczenia do puli sprzedanych reklam wszystkich kontraktów barterowych na których w znacznej mierze opiera się w Polsce rynek reklamy. Bartery te obejmują najczęściej sytuacje w której np. firma informatyczna, oferująca portalowi serwery lub inny sprzęt komputerowy w zamian za część płatności otrzymuje reklamę na stronach serwisu, którą portal w zestawieniach traktuje jako przychód ze sprzedaży. Istnieje też forma barteru medialnego, który zakłada bezgotówkową wymianę bannerów między różnymi firmami. Rzeczywisty przychód ze sprzedaży powierzchni reklamowej jest niższy, a co za tym idzie środki przeznaczone na inwestycje lub dywidendy są mniejsze. Jest to poważny problem dla inwestorów ze względu na to, że przychody te w najbliższych latach będą stanowiły 90% dochodów firm internetowych.


Zobacz również