Kino na miarę

Prezentujemy instalację, której celem było stworzenie systemu efektywnego, lecz jednocześnie nie rzucającego się w oczy. Dobre brzmienie i jakość obrazu miały iść w parze z wkomponowaniem elementów kina domowego w wystrój wnętrza. Żeby było trudniej, cena zestawu nie mogła stanowić równowartości luksusowego samochodu...

Prezentujemy instalację, której celem było stworzenie systemu efektywnego, lecz jednocześnie nie rzucającego się w oczy. Dobre brzmienie i jakość obrazu miały iść w parze z wkomponowaniem elementów kina domowego w wystrój wnętrza. Żeby było trudniej, cena zestawu nie mogła stanowić równowartości luksusowego samochodu...

Ekran

Kino Domowe w uśpieniu - nic nie wskazuje na to, że w ciągu chwili w pomieszczeniu może pojawić się trzymetrowy ekran projekcyjny.

Kino Domowe w uśpieniu - nic nie wskazuje na to, że w ciągu chwili w pomieszczeniu może pojawić się trzymetrowy ekran projekcyjny.

Właściciel mieszkania posiadał już 29-calowy telewizor i magnetowid, które postanowił włączyć do instalacji. Zostały one umieszczone razem ze sprzętem sterującym systemem kina domowego w specjalnie zaprojektowanej szafce wbudowanej w ścianę oddzielającą przedpokój od salonu. Jako projektor wybrano doskonały model Panasonica PT-AE500 (test w numerze 5/2004). Jest to projektor LCD, który został wybrany przez naszych czytelników i redakcję Produktem Roku 2004. Urządzenie generuje doskonałej jakości obraz o żywych barwach i dobrej głębi czerni. Dobry projektor wymaga oczywiście odpowiedniego ekranu. Elektryczny ekran (biały mat) zainstalowano na tej samej ścianie, co telewizor.

W specjalnie zbudowanych gzymsach ukryto zwijaną roletę o szerokości 3 m, która przy odpowiednim zaciemnieniu bez problemu zmienia pomieszczenie w niewielką salę kinową. Rozwinięty ekran zajmuje prawie całą ścianę, jednak dzięki umiejętnemu wykorzystaniu powierzchni gzymsów, po zwinięciu w ogóle nie rzuca się w oczy i nie kłóci z ogólnym wystrojem wnętrza.

Głośniki

Niewielkie głośniki Bose kryją sporą moc.

Niewielkie głośniki Bose kryją sporą moc.

Przy wyborze głośników bardzo ważną rolę odgrywały postawione przed instalatorami założenia - system nagłaśniający miał możliwie jak najmniej rzucać się w oczy, ale jednocześnie oczywiście zapewniać jak najlepsze nagłośnienie 45-metrowego pomieszczenia. Ostatecznie zdecydowano się na głośniki firmy Bose, model Acoustimass 15 II. Zestaw ten dobrze spełniał postawione przez zleceniodawców wymagania. Popularne 15-nastki to komplet głośników składający się z pięciu niewielkich, jednakowych kolumienek satelitarnych i potężnego, ważącego 20 kg subwoofera o dużej mocy, mogącego bez problemu nagłośnić każde domowe pomieszczenie. Oryginalnym rozwiązaniem zastosowanym przez amerykańskiego producenta jest konstrukcja kolumn. Każdy z pięciu głośniczków składa się z dwóch obudów, wykonanych z dobrego jakościowo plastiku, które można obracać w poziomie. Umożliwia to uzyskanie obszernych i jednocześnie spójnych pól akustycznych, powstających dzięki dźwiękom rozchodzącym się łącznie nawet w 10 kierunkach. Niewielkie rozmiary kolumienek nie przesądzają o ich mocy, co jest zresztą typowe dla modeli tej firmy. Wbrew pozorom emitują one fale o bardzo dobrym brzmieniu. Zaletą zestawu jest to, że w miarę potrzeb można go rozbudować. Kolumienki zainstalowano wysoko na ścianach, pod wypustami oświetleniowymi, umożliwiło to ukrycie wszystkich kabli przed oczami domowników. Jedyną wadą tego rozwiązania jest wybranie czarnych kolumn, kolor ten wyraźnie kontrastuje z jasnymi ścianami i niepotrzebnie odznacza głośniki na ich tle. W ofercie producenta znajduje się także biała odmiana Acoustimass i wydaje się, że właśnie ona pasowałaby bardziej do tak starannie dobranego zestawu.


Zobacz również