Kino pod gruszą

Czy podczas wakacyjnych wypadów na działkę musimy rezygnować z przyjemności, jakie dają seanse filmowe w kinie domowym? Na pewno nie. problemem jest pogodzenie zaawansowanego technicznie systemu audio i wideo z warunkami polowymi. Radzimy jak zainstalować kino domowe, by móc z niego korzystać pod gołym niebem, i jednocześnie zrobić to prosto i tanio.

Czy podczas wakacyjnych wypadów na działkę musimy rezygnować z przyjemności, jakie dają seanse filmowe w kinie domowym? Na pewno nie. problemem jest pogodzenie zaawansowanego technicznie systemu audio i wideo z warunkami polowymi. Radzimy jak zainstalować kino domowe, by móc z niego korzystać pod gołym niebem, i jednocześnie zrobić to prosto i tanio.

Wyjazd pod gruszę nie musi się wiązać z rezygnacją z kina domowego. Choć nikogo nie namawiamy do spędzania urlopu na wpatrywaniu się w telewizor, miło jest raz na jakiś czas zasiąść z przyjaciółmi wieczorem i w luźnej atmosferze obejrzeć film. Prezentujemy garść porad, które pomogą stworzyć wakacyjne kino, inne niż odtwarzacz DVD podłączony do niewielkiego telewizora. Rozlokowanie zestawu kina domowego w terenie jest możliwe, choć trzeba liczyć się z pewnymi trudnościami. Największą niewiadomą jest zawsze pogoda.

Warunki atmosferyczne

Sprzęt stojący w terenie przyciąga owady.

Sprzęt stojący w terenie przyciąga owady.

Poważnym problemem jest zabezpieczenie całego zestawu przed wilgocią. W naszym klimacie nawet latem może nas zaskoczyć niespodziewany deszcz. Dlatego, jeśli "działkowe" kino zamierzamy wykorzystywać częściej, dobrym rozwiązaniem może okazać się zakup najprostszych pawilonów ogrodowych. Jeden można rozstawić nad ekranem i projektorem, drugi nad widzami i otaczającymi ich głośnikami. Oczywiście, nie jest to zabezpieczenie, które przetrwa tornado, ale z mżawką sobie poradzi.

Film będziemy oglądać dopiero po zmroku, pojawi się więc jeszcze jeden problem - rosa, która jest niebezpieczna przede wszystkim dla połączeń przewodów zasilających. Dlatego należy je zabezpieczyć. Można zastosować rozwiązanie tyleż proste, co skuteczne: dwie plastikowe butelki z odciętymi denkami, w które wkładamy połączone wtyczki i razem zsuwamy. Dla pewności warto zabezpieczyć głośniki i inny sprzęt, podkładając pod nie płachty folii. Ostatnia uwaga - sprzęt elektroniczny stojący nocą w terenie może przyciągnąć nieproszonych bzyczących gości.

Odtwarzacz

Domowy odtwarzacz posłuży też w plenerze.

Domowy odtwarzacz posłuży też w plenerze.

O ile w domu nie ma problemu z wyborem źródła obrazu, o tyle w warunkach polowych użycie typowego odtwarzacza DVD nie jest już całkiem oczywiste. Interesującą alternatywą jest laptop z napędem DVD. Problem w tym, że większość modeli takiego sprzętu nie została wyposażona w wyjścia audio pozwalające na odtwarzanie dźwięku z więcej niż 2 kolumn. Ponadto jakość tych wyjść zwykle pozostawia sporo do życzenia. Innym wyjściem jest zaopatrzenie się w zewnętrzną wielokanałową kartę dźwiękową USB, np. Creative Audigy NX, i dedykowany do niej komplet kolumn.

Prostsze w instalacji, choć trudniejsze w transporcie, jest klasyczne combo - na naszych przykładowych zdjęciach widać nowy zestaw Panasonica SC HT870, w którym płaska jednostka centralna jest połączona z potężnym, 350-watowym subwooferem i pięcioma smukłymi głośnikami.

Obraz

Ekran można rozpiąć także na ścianie.

Ekran można rozpiąć także na ścianie.

Pierwszy wybór, przed jakim stajemy, dotyczy sposobu wyświetlania obrazu. System musi być przenośny, toteż rozwiązania w rodzaju 32-calowego telewizora panoramicznego z klasycznym kineskopem CRT odpadają - taki sprzęt waży kilkadziesiąt kilo. Lepszy byłby telewizor plazmowy lub LCD. Prościej go przenosić, jest relatywnie lekki i płaski. Problem w tym, że również łatwo uszkodzić go podczas transportu, a do tego kosztuje zwykle majątek. Pozostaje projektor - lekki, łatwy w transporcie i tani, jeśli wziąć pod uwagę relację ceny do oferowanej przekątnej obrazu. Pytanie, czy urządzenie, które daje poprawny obraz w zamkniętym pomieszczeniu, poradzi sobie na otwartej przestrzeni?

Oczywiście, projektor bez ekranu na niewiele się przyda. Wymontowanie domowego ekranu na stałe rozpiętego na ramie nie wchodzi w rachubę. Zamiast tego trzeba zastosować prowizoryczne rozwiązanie. Pierwszym rozwiązaniem, którego jednak nie polecamy, może być użycie rozwijanej płachty ustawianej na metalowym statywie. Taka powierzchnia zbyt łatwo porusza się jednak na wietrze - najlżejszy podmuch sprawia, że nasz ekran-żagiel wesoło będzie powiewał, a wraz z nim ruszał się cały obraz. Zamiast tego proponujemy jako ekranu użyć zwykłego bawełnianego prześcieradła. Taką białą płachtę można rozpiąć w dowolnym miejscu, co ułatwi rozstawienie pozostałych elementów.


Zobacz również