Kinoman.tv - korzystałeś? Oczekuj wizyty policji...

Przez kilka godzin można było w serwisie Kinoman.tv podejrzeć dane użytkowników. Ci, którzy "wgrywali" filmy mogą mieć kłopoty...

21 listopada popularny kinoman.tv miał awarię. W wyniku błędu w skryptach przez kilka godzin możliwe było podejrzenie kodu źródłowego serwisu, którego obraz trafił szybko do pastebin.pl. Poza danymi dotyczącymi skryptów reklamowych i szczegółów połączenia do bazy danych niestety awaria spowodowała też, że po wejściu na dany film można było zobaczyć dane użytkownika, który go udostępnił: hash hasła, adres IP (rejestracji), aktualny adres IP, imię i nazwisko, data urodzenia, numer GG, ID konto na Facebooku.

Co to oznacza?

W najgorszym przypadku niestety poważne kłopoty. Bardzo prawdopodobne bowiem jest, że dane te trafiły już w ręce organizacji broniących praw autorskich a tym samym szybko przekazane zostaną organom ścigania. Użytkownik kinoman.tv udostępniający link do prawnie chronionego filmu może być więc oskarżony o łamanie prawa autorskiego. Można w ciemno założyć, że najbardziej aktywne osoby mogą się pochwalić sporą bazą takich tytułów.

Źródło informacji: Niebezpiecznik.pl


Zobacz również