Kłamiecie, obywatele, kłamiecie jak z nut

Nikt już się nie dziwi, że korzystamy z komórek czy komputerów, by utrzymywać kontakt z innymi członkami społeczeństwa. Ciekawe jest jednak to, że ponad cztery piąte (!) użytkowników współczesnej elektroniki przyznaje się, iż podczas pisania e-maili, SMS-ów lub prowadzenia rozmów telefonicznych i w trakcie czatów łże przynajmniej raz dziennie.

Jak donosi Reuters, ponad osiemdziesiąt procent badanych wypowiada lub pisze przynajmniej jedno niewinne kłamstwo dziennie. Dokładnie trzy czwarte przyznają, iż współczesna technologia ułatwia naciąganie prawdy, a ponad połowa czuje mniej winna, jeśli zmyślając nie musi stać twarzą w twarz ze swym rozmówcą.

Najczęściej kłamstwo wykorzystywane jest w pracy - przyznały się do niego około dwie trzecie (67 procent) badanych. Dominują doniesienia o niespodziewanej chorobie (43 procent) i zgłaszanie roboty jako wykonanej, chociaż ciągle jeszcze się nią zajmujemy (23 procent).

Ponad czterdzieści procent oszukuje swego partnera życiowego lub rodzinę w kwestii cen lub zakupów nowych rzeczy. Łżemy też na temat własnej wagi (32 procent), ilości jedzenia (35%) i napojów (31%).

Badanie przeprowadzono w Wielkiej Brytanii na 1487 ochotnikach. Najciekawszy jest chyba jego wniosek: choć bardzo zdarza nam się nieuczciwość, zwykle kłamiemy w dobrej wierze lub by wyrazić swoją empatię względem innych członków społeczeństwa...


Zobacz również